Lefebryści przeciwko perspektywie beatyfikacji Jana Pawła II

ml (KAI Rzym) / kw, 2010-03-09

Lefebryści przeciwko perspektywie beatyfikacji Jana Pawła II fot. Marcin Mazur, foto.ekai.pl

Lefebryści występują przeciwko perspektywie beatyfikacji Jana Pawła II – poinformowała agencja ANSA, a za nią wiele włoskich gazet, w tym mediolański „Il Giornale”. Jednocześnie tradycjonaliści z Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X uważają, że na wyniesienie na ołtarze zasługuje Pius XII.

W publikacji, podpisanej przez opata Patrick de La Rocque i dostępnej m. in. w Internecie, przypomina się jednoczesne ogłoszenie dekretów o heroiczności cnót Eugeniusza Pacellego i Karola Wojtyły. „Ciekawe, że wywołały one wielkie zamieszanie tam, gdzie niewiele było do powiedzenia”, to jest w przypadku Piusa XII, natomiast “bardzo dziwne milczenie zapanowało tam, gdzie należało zabrać głos”, to jest w sprawie Jana Pawła II - czytamy w publikacji lefebrystów.

„Zgorszenie wywołał hołd oddany papieżowi, który miał się dopuścić zaniedbań w czasie II wojny światowej, podejrzanym milczeniem natomiast zbyto Jana Pawła II, którego pontyfikat budzi przecież poważne zastrzeżenia” – napisał o. Patrick de La Rocque. Z jednej strony, pisze dalej opat, mówi się o „rzekomej obojętności” Piusa XII wobec “dramatycznego losu, jaki reżim nazistowski zgotował Żydom”, z drugiej zaś „za rzecz naturalną przyjmuje się fakt, że Jan Paweł II, wyrażając to słowem i pocałunkiem, uważał Koran za Słowo Boże czy prosił św. Jana Chrzciciela o opiekę nad islamem, czy brał aktywny udział w obrzędach animistów w świętych lasach Togo”. Lefebryści zapytują w tym miejscu, czy „podobne gesty zgodne są z pierwszym przykazaniem”, po czym stwierdzają: „Heroicznością wiary miałoby być przyjęcie świętych prochów Sziwy czy modlenie się na sposób żydowski pod Ścianą Płaczu?”

Zamiast tych pytań, zauważa opat widzieliśmy „entuzjazm i oczarowanie, jakimi otacza się medialny wizerunek niewątpliwie charyzmatycznej postaci”. Tymczasem, dodaje, wiadomo, że „umierając, pozostawił nawę Kościoła w głębokim kryzysie”. Janowi Pawłowi II zarzuca się, że chciał ze swego pontyfikatu uczynić „żywy obraz Soboru Watykańskiego II".

W części dotyczącej Piusa XII nazywa się go „obrońcą Żydów”, ponieważ “nie było nikogo odważniejszego od niego w tamtych chwilach”. „Jego miłość była tak wielka, że pozwoliła uratować, jak mówią izraelscy historycy wyznania mojżeszowego, około 800 tysięcy istnień ludzkich” – czytamy w liście. Dlatego lefebryści chcą „opiewać tego papieża” i poprzez niego głosić „świętość Kościoła”.

Komentarze (15)

Marcel

2 lata, 2 miesiące temu

Jedni krytykują Piusa XII innym nie pasuje Jan Paweł II, a obie ugrupowania maja wspólny mianownik - wybiórczo traktują życiorys Sług Bożych.
Jedni zapominają o tym, że to właśnie Pius XII zapoczątkował wiele zmian w Kościele, a drudzy przeoczają fakt ,że Kościół , w latach "fermentu" zachował swoja tożsamość właśnie dzięki Janowi Pawłowi II

Odpowiedz

ksiądz

2 lata, 2 miesiące temu

Dziwne jest doprawdy dlaczego stanowisko grupy o conajmniej niejasnym statusie w Kosćiele miało by być opiniotwórcze w sprawie beatyfikacji Jana Pawła II . To tak jakby koło gospodyń z Koziej Wólki postulowało beatyfikację Mao Tse Tunga.

Odpowiedz

Atanazy

2 lata, 2 miesiące temu

Dziwne doprawdy jak zdanie 12 obdartusów nazywanych Apostołami, o niejasnym statusie w świecie tamtych religii i wierzeń, mogło być opiniotwórcze w sprawie prawdziwej religii i Boga Prawdziwego.

Odpowiedz

Ekeinos

2 lata, 2 miesiące temu

Swoją drogą jestem ciekaw na ile lefebryści przyjmują przesłanie Biblii szczególnie Nowego Testamentu gdzie nie ma nic o wspaniałych szatach jakich używają podczas liturgii, o konieczności łaciny podczas Mszy itd przykładów można by było mnożyć. Radze szanownemu bractwa powrócić do Kościoła Ewangelii jeśli chcą być Jego to znaczy Chrystusa Kościołem a nie ludzkim kościołem. Jak to ma się do kultu w DUCHU i prawdzie o jakim nauczał Jezus, Bóg chce takich czcicieli a nie tych co na zewnątrz hołdują bogactwu (J 4, 23).Chyba, że odrzucają Biblię o to już inny problem...

Odpowiedz

gucio

2 lata, 2 miesiące temu

Człowiek wiary powinien być pokorny. Taka postawa lefebrystów, polegająca na byciu mądrzejszym od papieża to ewidentny brak pokory.

Odpowiedz

w2w

2 lata, 2 miesiące temu

Ciekawe, że zarzucają JP II, to że modlił się do Boga przed Ścianą Płaczu - przecież modlił się przy fragmencie świątyni, w której nie raz przebywał Pan Jezus. Modlił się też do wspólnego Boga Ojca Pana Jezusa. Chyba bractwo nie zna dogłębnie Ewangelii.

Odpowiedz

Soplica

2 lata, 2 miesiące temu

Odnoszę wrażenie iż przedmówcy dokonali już osądu. Wybiórczość jest zła - a przecież ze szczegółów życie się skład, ksiądz o jasnym statusie w Kościele traktuje swych współbraci z góry i bez szacunku, a inni nie mając zielonego pojęcia o Bractwie Świętego Piusa X plotą farmazony, czy aby Oni to w ogóle wierzą czy tylko zajmują się łaciną i pięknymi ornatami. Ludzie a gdzie ewangeliczna miłość i zrozumienie?Gdyby coś podobnego powiedzieli bracia protestanci lub żydzi ocean współczucia i tłumaczenia zalałby biedaków! I jeszcze jedno : nie ma lefebrystów. Tak jak nie ma nyczanów czy dziwiszanów. Ale jest ogólna ignorancja i niestety w śród kleru największa!

Odpowiedz

Krzysztof

2 lata, 2 miesiące temu

Widzę, że Pan z tych dla których Kościół zaczął się po Vaticanum II, współczuję.

Odpowiedz

Krzysztof

2 lata, 2 miesiące temu

Widzę, że Pan z tych dla których Kościół zaczął się po Vaticanum II, współczuję. Piękne szaty i Msza św. w Nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego to uwielbienie Boga, chyba Pan zapomniał,że Mszał przedsoborowy został przywrócony przez Ojca św. Benedykta XVI a Mszę św. według tego mszału odprawiaja najbliźsi współpracownicy papieża jak np. Jego Eminencja Antonio Kard. Canizares Llovera, prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, mszę tę odprawił 21 kwietnia ubiegłego roku w archibazylice na Lateranie, piękna uroczysta pontyfikalna msza a tu proszę link Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego ze zdjęciami http://www.liturgia.dominikanie.pl/dokument.php?id=2300 proszę zwrócic uwagę na piekne szaty.

Odpowiedz

j.

2 lata, 2 miesiące temu

to prawda. Nie można słuchać osób, które nie należą do naszej wiary. każdy próby bojkotu nie są mile widziane.oby beatyfikacja nastąpiła jak najszybciej.

Odpowiedz

wentyl

2 lata, 2 miesiące temu

Drogi Ekeinosie, a gdzie w Bibli jest powiedziane by całować koran?

Odpowiedz

krytyk

2 lata, 2 miesiące temu

A gdzie jest powiedziane, żeby nosić szaty rodem z Bizancjum i modlić się po łacinie? Żeby nie szanować innych wyznań? Jezus używał jeśli już to aramejskiego lub hebrajskiego czy może Greki. Czy używał ogromnych świeczników, kap ociekających złotem? A może szeptał sobie pod nosem słowa "To jest ciało moje ..." w czasie Ostatniej Wieczerzy?

Odpowiedz

Pu

2 lata, 2 miesiące temu

@Soplica, Krzysztof:
Szanowni, mnie także nie podoba się takie traktowanie Lefebrystów, ale nie dziwcie się temu: Lefebryści traktowani są na forach i w dyskusjach dokładnie tak, jak oni traktują innych.

Miałem kilka razy okazję dyskutować z tradycjonalistami. Tak się składa, że jestem teologiem z wykształcenia i trochę historię Kościoła znam - niestety w dużej części przypadków cała argumentacja tradycjonalistów sprowadzała się do stwierdzenia "bo tak było zawsze".

Krzysztof pisze, że "dla kogoś Kościół zaczął się po Vaticanum II". Fakt, są takie postawy. Ale znacznie prawdziwsze wydaje się stwierdzenie, że dla dużej części członków i sympatyków Bractwa Kościół zaczął się po Trydencie.

Odpowiedz

Pu

2 lata, 2 miesiące temu

Dodam jeszcze, że dla mnie postawa Bractwa bardzo przypomina postawę Marcina Lutra. On także (przynajmniej na początku) autentycznie troszczył się o Kościół - ale w pewnym momencie stwierdził, że "wie lepiej" niż papież - i poszedł własną drogą. Pozwolę sobie przypomnieć, że ekskomunika na Bractwo została wydana nie ze względu na poglądy abpa Lefebvre'a i jego zwolenników, ale dlatego, że _wbrew_woli_ Rzymu wyświęcił własnych biskupów. Jeśłi to nie jest uderzenie w jedność Kościoła, to co nim jest?

Odpowiedz

Teofil

2 lata, 1 miesiąc temu

Prawdą jest ze Luter w "świętym" gniewie pobłądził,po wizycie w pogańskim Rzymie przejął sie niewierzącym papieżem i szukał drogi zbawienia na własną rękę.On rozłamu nie chciał,ale tez nie przewidział jak reforma na siłę rozbije kościół.Tego rozejścia dokonał Melanchton i jego świta.Zreszta wystarczy posłuchac Benedykta XVI gdy mówi" kto by teraz nie twierdził że ojcami kościoła są sw Tomasz z Akwinu i Marcin Luter,nie rozumie kościoła...

Sednem problemu jest moim skromnym zdaniem odejście od ewangelicznego radykalizmu.Cedzenie komara jesli chodzi o przepisy,przykazania i prawo.A przeciez każda obłuda jest jak herezja.Natomiast stale połykamy wielbłąda,czyli zaniedbujemy czynienie miłości i miłosierdzia.Stawianie siebie w centrum zamiast Boga.Zrobię jak ja chcę,ja wiem lepiej,bo mi sie tak nalezy.
Omijanie krzyża owocuje "chwastem".

Odpowiedz

Zobacz także

Reklama

Powrót na górę strony