Biskupi wzywają do ograniczania długu publicznego

rv, 2010-06-22

Biskupi wzywają do ograniczania długu publicznego

Państwa nie mogą obciążać przyszłych pokoleń swymi długami – podkreślają francuscy biskupi w apelu do uczestników szczytu G20.

Rodzina i ubodzy to kategorie, które najdotkliwiej odczuwają skutki kryzysu – czytamy w oświadczeniu. Niepokoi również szerzący się klimat nieufności w relacjach między rządzącymi i instytucjami finansowymi, państwem i obywatelami, pracownikami i przedsiębiorstwami.

Biskupi podkreślają, że obywatele mają prawo wiedzieć, czy w systemie finansowym zostały jużwprowadzone wszystkie niezbędne regulacje, które uchronią go przed kolejnymi nadużyciami.

Spotkanie szefów rządów najbogatszych państw świata odbędzie się w najbliższy weekend w Toronto.

Komentarze (2)

Jean Raspail

2 miesiące, 1 tydzień temu

A może francuscy biskupi zajmą się czymś co do nich należy? Seminaria pustoszeją, islam mnoży swoich wyznawców, demoralizowane są dzieci i młodzież! Zamiast tego zajmują się sprawami spoza dziedziny sacrum. Czy jest to dziwne? Nie, zważywszy na to, że we Francji ruch Tradycji katolickiej jest prześladowany przez modernistycznych hierarchów.

Odpowiedz

Piotr Ciompa

2 miesiące, 1 tydzień temu

Rozumiem, że taki sam zarzut postawisz Piusowi XI, który też zajął się sprawami "spoza dziedziny sacrum" w encyklice Quadragesimo Anno. I Benedyktowi XVI za encyklikę Caritas in Veritate. Nie mówiąc o Janie Pawle II za encyklikę Centesimus Annus oraz Leonie XIII za Rerum Novarum. Intencją biskupów francuskich (podobne wezwanie wydała niedawno jedna z komisji episkopatu Czech) było zwrócenie uwagi, że zaciąganie długu publicznego, który będą musiały spłacać przyszłe pokolenia jest konsekwencją konsumpcyjnego rozpasania, niechęci społeczeństw do ograniczania się, ascezy czyli życia w grzechach, których piętnowanie jest jak najbardziej misją biskupów. Co ich oczywiście nie zwalnia z troski o sprawy, których zaniedbanie im wyrzucasz, ale te sprawy się nie wykluczają, one dotyczą tego samego, wszystkie sprawy człowiecze są święte i biskupi mają się nimi zajmować. Zgadzam się natomiast, że Tradycjonaliści są w Kościele francuskim niekochani i to przynosi ujmę tamtym biskupom.

Odpowiedz
Powrót na górę strony