Redefinicja małżeństwa przypomina nowomowę dyktatorów

RV / ms, York, 2012-02-04

Redefinicja małżeństwa przypomina nowomowę dyktatorów Abp John Sentamu; Fot. anglican-mainstream.net

Usiłując zmienić definicję małżeństwa David Cameron upodabnia się do dyktatorów, którzy wprowadzali nowomowę. – Tak daleko władza polityków nie sięga – powiedział John Sentamu, anglikański arcybiskup Jorku, numer dwa brytyjskiego anglikanizmu.

Sprzeciwił się on planom rządu, by pojęcie małżeństwa rozciągnąć również na związki jednopłciowe. „To tak, jakby ktoś z dnia na dzień zdecydował, że Kościół nie będzie odtąd zajmował się religią, lecz wojną, i stanie się częścią sił zbrojnych. Politycy nie mają absolutnej władzy nad rzeczywistością i językiem” – podkreślił abp Sentamu, zapewniając, że Kościół anglikański będzie się sprzeciwiał wprowadzeniu małżeństw homoseksualnych.

Komentarze (4)

teresa

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Słusznie, jednak poszłabym o krok dalej i ustaliła,czym jest sakrament małżeństwa i czemu nie można go unieważnić,ponieważ u Pana Boga zakłada się takie konto, którego nie da się zlikwidować, jest ono za darmo, a nawet ,jeżeli nie przybywa dobrych uczynków ,czy mamy debet- ono jest ciągle ważne. Bóg jest cierpliwy aż do śmierci, ale...

Odpowiedz

Michał

3 miesiące, 3 tygodnie temu

o definicji małżeństwa dowiadujemy się w domu rodzinnym, o tym że jest nierozerwalne - w wierności rodziców, o tym że jest sakramentalne - przez budowanie jedności przy pomocy Eucharystii, o tym, że w skład małżeństwa wchodzi mężczyzna i kobieta z Księgi Rodzaju.

Odpowiedz

Vivaldi

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Nie można tak igrać Biblią. Napisane jest wyraźnie czym małżeństwo jest, a czym nie jest. Księga Rodzaju, pouczenie, jakie otrzymał Mojżesz, nauczanie Chrystusa wreszcie. Ten cały Cameron nie jest chyba chrześcijaninem, co? Teraz apeluje o związki jednopłciowe, za chwilę będzie wołał o związki międzygatunkowe. Obraza Boska...

Odpowiedz

teresa

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Dziwne,słyszałam,że małżeństwo jest po to,żeby uprawiać seks i płodzić dzieci.To istota tak podkreślana przez kościół. Nie dziwne,że mężczyźni każą być żonom na zawołanie, nie interesuje ich naturalna płodność partnerek, jakieś tam czyste pożycie w jedności z Chrystusem.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony