Żeńskie zakony kontemplacyjne w Polsce

aw //mr, 2004-02-02

Wśród blisko 40 tys. osób konsekrowanych w Polsce do żeńskich zakonów kontemplacyjnych należy ponad 1,6 tys. sióstr. Żyją one w 15 wspólnotach, które łącznie mają 81 klasztorów.

Analiza liczebności żeńskich zakonów kontemplacyjnych pokazuje w ostatnich latach niewielką tendencję wzrostową. Tegoroczny Dzień Życia Konsekrowanego, obchodzony w Kościele 2 lutego, w sposób szczególny poświęcony jest właśnie zakonom kontemplacyjnym. Tegorocznemu Dniu towarzyszy hasło: "Zakony kontemplacyjne - pomóżmy im trwać". W kościołach całej Polsce zostanie na ten cel przeprowadzona zbiórka pieniędzy.
Istotą zakonu kontemplacyjnego jest kontemplacja Boga oraz modlitwa. Cechą charakterystyczną takich zakonów jest oderwanie od świata, m.in. poprzez klauzurę, czyli przebywanie w wydzielonej części klasztoru, dostępnej wyłącznie członkom danej wspólnoty zakonnej, gdzie obowiązują ściśle określone przepisy dotyczące sposobu życia, np. milczenie. Zakony kontemplacyjne znane są od pierwszych wieków chrześcijaństwa. Z czasem rozwinęły się ich bardzo różnorodne formy, wyrastające z dwóch tradycji: eremickiej (pustelniczej) i cenobickiej (wspólnotowej).
Wśród 1617 zakonnic klauzurowych w Polsce jest 90 nowicjuszek i 52 postulantki. Najliczniejszym żeńskim zakonem kontemplacyjnym są karmelitanki bose, skupiają 501 sióstr i mają 27 klasztorów. Następne co do liczebności są bernardynki z 205 zakonnicami w 8 domach i klaryski od wieczystej adoracji - 192 siostry w 7 domach. Najmniej liczne są siostry szensztackie od wieczystej adoracji (3 siostry), rodzina monastyczna z Betlejem (10 sióstr) oraz redemptorystki (14 sióstr). Wszystkie te zakony mają po jednym klasztorze. Najwięcej nowicjuszek mają karmelitanki bose - 47 oraz wizytki - 14 i klaryski od wieczystej adoracji - 12.
Średnia liczba zakonnic we wszystkich zakonach w Polsce wynosi 174, natomiast w zakonach klauzurowych 111. W ostatnich latach zaobserwować można niewielką tendencję wzrostową. W 1997 r. 14 zakonów klauzurowych skupiało 1533 sióstr, natomiast w 2002 r. już 1607, nastąpił więc wzrost liczebności o ponad 74 osoby. Tę tendencję wzrostową potwierdza porównanie średniej wieku sióstr klauzurowych - między rokiem 1997 a 2002 zmniejszyła się ona z 43,5 lat do 42,3 lat. Warto przy tym zauważyć, że średnia wieku wszystkich zgromadzeń żeńskich w Polsce jest wyższa i wynosi 45,3 lat.
Szczegółowa analiza liczebności pokazuje, że są zakony, gdzie nastąpił niewielki spadek, np. benedyktynki miały w 1997 r. 161 członkiń, a po pięciu latach 155, bernardynki odpowiednio 219 i 205. Z drugiej są zakony, gdzie nastąpił wyraźny wzrost. Fenomenem są tu karmelitanki bose, które w 1997 r. miały 406 zakonnic natomiast w 2002 r. już 501, odnotowały więc wzrost o 20 procent. Karmelitanki bose są pod względem liczebności na 11 miejscu wśród wszystkich, 149 żeńskich zgromadzeń zakonnych w Polsce, natomiast pod względem nowicjuszek na drugim.
Pierwszym żeńskim zakonem w Polsce był właśnie zakon kontemplacyjny - benedyktynki. Ich pierwszy klasztor założył w XI w. dla swojej córki Bolesław Chrobry. Najstarszy istniejący do dziś w naszym kraju klasztor żeński pochodzi z 1216 r., należy właśnie do benedyktynek i znajduje się w Staniątkach. Najmłodszym zakonem klauzurowym w Polsce jest rodzina monastyczna z Betlejem: mniszki z tego zakonu założyły swój pierwszy monastyr w 1998 r. Wśród polskich zakonnic z zakonów kontemplacyjnych jest jedna święta, klaryska św. Kinga oraz 4 błogosławione: benedyktynka bł. Kolumba Gabriel, klaryski bł. Salomea i bł. Jolanta oraz klaryska-kapucynka bł. Mieczysława Kowalska - męczenniczka II wojny światowej.
Choć główny cel zakonów kontemplacyjny jest taki sam, jednak różnią się one między sobą sposobem jego realizacji czy intencją modlitwy. Np. benedyktynki szukają Boga poprzez kult liturgiczny i życie wspólne, składają ślub stałości miejsca. Benedyktynki sakramentki nieustannie, w dzień i w nocy, adorują Najświętszy Sakrament, zmieniając się przy tabernakulum co godzinę. Bernardynki w swej modlitwie kontemplacyjnej skupiają się m.in. na przebłaganiu Boga za grzechy świata. Kamedułki wypraszają łaski dla świata poprzez życie w odosobnieniu, milczeniu i pokutę. Karmelitanki bose prowadzą apostolstwo kontemplacyjne, modlą się za cały Kościół, a zwłaszcza za kapłanów i teologów. Naśladowanie Jezusa, aby stać się Jego żywą pamiątką jest celem redemptorystek, zakon redemptorystek ma przypominać światu o bezgranicznej Bożej miłości. Wyróżniające się egzotycznym, różowym habitem, służebnice Ducha Świętego od wieczystej adoracji są zgromadzeniem kontemplacyjno-misyjnym, służą misyjnemu dziełu Kościoła poprzez modlitwę i ofiarę, są gałęzią misyjnej rodziny zakonnej założonej przez św. Arnolda Jansena. W jej skład wchodzą także czynne zgromadzenia werbistów i werbistek. Z kolei siostry szensztackie od wieczystej adoracji są modlitewnym zapleczem dla działalności Ruchu Szensztackiego.
Polskie mniszki kontemplacyjne pracują również na misjach i zagranicą, w sumie 69 mniszek, wśród nich: 4 dominikanki klauzurowe, 5 kamedułek, 46 karmelitanek bosych, 10 klarysek i 4 wizytki. Karmelitanki bose założyły 6 klasztorów poza Polską: w Islandii, Norwegii, 2 na Ukrainie, w Kazachstane oraz na Słowacji. Klaryski dały początek nowemu klasztorowi w Ghanie oraz w Niemczech.
Zakony kontemplacyjne podejmują także działalność czynną, choć jest to zdecydowanie boczny nurt ich życia zakonnego. Np. benedyktynki pomagają potrzebującym, którzy zgłaszają się do ich klasztoru szukając pożywienia, niektóre mniszki udzielają lekcji języków obcych, w klasztorach w Staniątkach i Żarnowcu prowadzą muzeum. Bernardynki i klaryski w czasie wolnym od modlitwy szyją szaty liturgiczne, w kilku klasztorach wypiekają hostie i komunikanty do Mszy św., zajmują się też introligatorstwem. Zwykłymi zajęciami w klasztorze jest praca w kuchni, gospodarstwie, pralni czy ogrodzie. Jeśli zachodzi taka potrzeba siostry klauzurowe podejmują również katechizację.
Przełożone 14 zakonów kontemplacyjnych tworzą *Konferencję Wyższych Przełożonych Żeńskich Klasztorów Kontemplacyjnych*. Do Konferencji nie należy jeszcze rodzina monastyczna z Betlejem, która dopiero instaluje się w naszym kraju. Na czele Konferencji stoi Rada, która jest organem kierowniczym i wykonawczym, inspiruje działalność Konferencji i reprezentuje ją na zewnątrz wobec władz kościelnych i cywilnych. Spotkania Konferencji odbywają się dwa razy do roku.
Początki tego gremium sięgają 1956 r., kiedy to Prymas Stefan Wyszyński zaprosił przełożone zakonów klauzurowych na spotkanie w celu przyjęcia jednolitej strategii wobec prześladowań ówczesnych władz, dążących do całkowitego wyeliminowania zakonów z życia społecznego. To wówczas po raz pierwszy w historii przełożone klasztorów opuściły klauzurę. Oficjalnie za datę utworzenia Konferencji przyjmuje się 1994 r., kiedy to Stolica Apostolska zatwierdziła jej statut. Obecnie przewodniczącą Konferencji jest kamdułka m. Weronika Sowulewska.

Komentarze (13)

ADRIAN EMANUEL NAJDA

4 lata, 1 miesiąc temu

Witam Serdecznie ! Pragnę byś przekonali się o świadectwie łaskie Bożej którą otrzymałem! Piszę prawdę i kieruję list z miłości ku was przekonajcie się o słuszności słowa Ewangelii Pisma Świętego. Sam doświadczyłem przemiany Duchowej i wiem co znaczy grzech wiec otwarcie piszę.Ja uważam a że należy przekazać ludziom prawdę aby zajaśniała miłość wszędzie. Jestem wybrańcem do Pan Bóg mnie uzdrowił i przemówił do mnie.Nastała nowa era w której bądżcie mocni Wiarą Nadzieją Miłością Ewangelii słowa Bożego Pisma Świętego Z Panem Bogiem.

Odpowiedz

jacek ...

3 lata, 6 miesięcy temu

Mam 43 lata, prowadze firme...mam,,zlote konto,, i czytam czesto Biblie...
niestety tylko,,ukradkiem,, poniewaz odbierane jest to za Dziwactwo...Zboczenie i Dewiacje....w katolickiej Polsce....
wedlug naszego,,prymitywnego...glupiego Spoleczenstwa....osoba ktora nalezy do ,,lepiej zarabiajacych,, nie moze czytac Biblii..i byc naprawde wierzaca...bo to sie wykluczaaaaaaaa...

Odpowiedz

M.

3 lata, 2 miesiące temu

Nieważne jest to co mówi społeczeńśtwo. Ono zawsze będzie piętnowac. Czytaj spokojnie Biblię, ale nie dla samej wiedzy oczywiście tylko.. aby naśladować Chrystusa. Jeśli zarabiasz dużo, to po prostu rozważ czy owe bogactwo jest Ci przeszkodą do Zbawienia czy nie ,a więc czy służy głównie Tobie jako Tobie czy służy także bliźnim. Czy czujesz się od tego niejako uzależnionym duchem czy też nie. Bogactwo moze byc ciężarem, dlatego tak cenione jest ubóstwo wśród Chrzescijan. Bo zwykle może przeszkadzac w szczerym wypełnaniu woli Bożej i naśladownictwu Chrystusa. Ono po prostu nie może się stać celem samym w sobie a po prostu środkiem który zbliży do Boga poprzez np. pomoc innym.

Odpowiedz

M.

3 lata, 2 miesiące temu

Jeśli się stanie celem samym w sobie "aby mieć pieniądze i by nigdy na nic nie brakło, zebym się czuł zabezpieczony na przyszłość" to wtedy niejako nastawiasz się i koncetrujesz na życiu ziemskich które przeciez jest krótką chwilą w porównaniu z wiecznoscia, a zadna wartosc materialna nie jest warta Zbawienia. Każde piękno tego świata jest marnością w porównaniu z pięknem jakie jest w Niebiosach i jakie oferuje Pan w życiu wiecznym. "Nie można służyc Bogu i Mamonie". Dlaczego, otóż, do tego co miłujemy się upodabniamy. Jeśli miłujemy Boga to upodabniamy się do Niego, tak jak żelazo rozpalone przez ogień wygląda jak ogień chociaż z natury dalej jest żelazem. Ciężar bogactwa polega na tym, że moze Cię uzależnic od spraw doczesnych. A więc możesz stracic prawdziwą wolność która polega na tym, że to co doczesne Cię uzależnia, szukasz w tym radości i przyjemności a nie w Bogu. Może więc sie stac bałwochwalstwem.

Odpowiedz

M.

3 lata, 2 miesiące temu

Czytać Od DOŁU DO GÓRY...
przecież w sprawach przyszlosci i wszelkich sprawach trzeba Bogu ufać, ponieważ On najlepiej wie czego potrzebujemy i co jest dla nas najlepsze, bo nas stworzył i zna nas lepiej więc od samych siebie. Nic się nie dzieje bez JEgo wiedzy czy dopuszczenia. Może więc dopuścic to że stracisz firmę, stracisz pracę. Nie chodzi mi tu aby straszyć, ale aby przedstawić ze to co świat uznaje za wielkie w oczach Boga jest marne. I na odwrot. I dobra materialne są krótkotrwale. Bóg może zabrać "zabawki" jeśli będą przeszkadzać naszemu Zbawieniu. I Chwała Mu za to gdy tak robi, bo jesteśmy jak małe dzieci które chcą potem i więcej i więcej i zapominają o Ojcu i do czego są stworzone. Rozważ to wewnętrznie a jeśli zauważysz na tym polu problemy poradź się najlepiej jakiegoś zakonnika, jeśli oczywiście zależy Ci na tym by tak jak pisze być prawdziwie wierzącym a więc naśladującym. Nie twierdzę że masz z tym problem. Może nie.

Odpowiedz

M.

3 lata, 2 miesiące temu

Ogółem to polecam mistykę Kościoła a więc Dzienniczek św. s. Faustyny Kowalskiej, Dzieła św. Teresy z Avila(Wielkiej) oraz.. ale to już trudna lektura św. Jan od Krzyża. św. Teresa z Avila w dziele "droga do doskonałości" niejako wspomina o ubóstwie i poprawnym stosunku do pieniądza. Co prawda kieruje swe rady raczej dla zakonnic żyjących w tej regule co ona, ale każdy myślę może odnieść owoce duchowe i po prostu "odmaterializować się" a skupić na tym co Boże przez tego rodzaju lektury. A co do bliźnich którzy Cię piętnują.. to po prostu przebaczaj im. Ja Cię staram się nie oceniać, a jeśli tak to wygląda a ja mam zasłonę na oczach to i mi wybacz, bo nie mam takiego celu aby się mądrzyć czy jak. Ja nie znam ani twoich prawdziwych motywów ani Ciebie. Tylko Bóg zna serce każdego człowieka i tylko więc On może osądzać i oceniać. Pozory zwykle mylą. Ale mogą być sygnałem czasem że cos się dzieje z kimś niedobrego.

Odpowiedz

marzena

2 lata, 2 miesiące temu

pomódl się za moją rodzinę
prosze

Odpowiedz

magdalena dawidczyk

2 lata, 1 miesiąc temu

NIE MOŻNA SŁUŻYĆ BOGU I MAMONIE WIĘC ZASTANÓW SIĘ NAD TYMKOMU CHCESZ SŁUŻYĆ

Odpowiedz

dariusz

1 rok, 7 miesięcy temu

Witam!Prosze niech pan nie zaprzestaje czytania Biblii!!Tak,ma Pan racje co do podejscia niektorych osob do tych,ktorzy wierza i otwarcie o tym mowia.Nie powinno tak byc!Nasze zbawienie zalezy od Pana Boga-Jemu mamy sie podobac-a dla ludzi bedziemy dziwakami.Nasze dziwactwo jednak bardzo dobrze owocuje i oto chodzi!Nie jestem zamozny-przeciwnie,chcac wyruszyc z rodzina na pielgrzymke do Czestochowy musze zaufac Bogu,ze dam rade finansowo.Naprawde byly sytuacje wydawaloby sie bez wyjscia i konczylo sie bardzo dobrze.Zachecam do gorliwosci.Pozdrawiam!

Odpowiedz

eliza

5 miesięcy, 2 tygodnie temu

robię podobnie ja ukrywam oglądanie mszy przez internet. Bardzo zainteresowałam się kazaniami Ojca Daniela z CZATACHOWEJ . Boję się jak zareaguje otoczenie więc kogo mam wokół siebie?Dziwne ale pragnę tych mszy tych słów z Biblii one dają mi nadzieję i wypełniają mnie niekiedy miłością .

Odpowiedz

M.

3 lata, 2 miesiące temu

Jeśli coś jest rzeczywiście nam potrzebne i gdy o to prosimy to to otrzymamy. Potrzebne do Zbawienia nie zaś dla naszej egoistycznej szcześliwości

Odpowiedz

rysiek

2 lata, 3 miesiące temu

Zawsze można się podzielić z biedniejszym.

Odpowiedz

basia

1 rok, 3 miesiące temu

Mozna nauczyc sie dzielic z innymi ,jesli jest sie blisko Pana Boga. Ja mialam wszystko , swiadomie zrezygnowalam z bogactwa , ktore chcialo mnie pochlonac i zawladnac moja dusze.Czytaj Biblie i badz dziwakiem, ja bylam i jestem dziwakiem dla moich znajomych , tylko dlatego bo staram sie godnie przejsc przez zycie.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook