„Nie ma mężczyzny ani kobiety”

tel/hel / ju., 2009-07-22

„Nie ma mężczyzny ani kobiety” fot. lh6.ggpht.com

„Powstrzymywanie kobiet od dostępu do kapłaństwa nie da się utrzymać, ponieważ nie licuje z godnością kobiety. Nie daje się także uzasadnić Biblią” - czytamy.

W „Tygodniku Powszechnym” ks. Alfons Skowronek zastanawia się m.in. nad zakazem dla kapłaństwa kobiet. Kwestię kobiet porusza on, przy okazji zwrócenia uwagi na brak kapłanów.

Według ks. Skowronka, kapłańska samoświadomość staje dzisiaj w obliczu decydujących przemian. Chodzi mu o trzy kwestie: pojmowanie kapłaństwa, które według niego trzeba rozumieć w jeszcze większym stopniu jako braterskie posługiwanie, względnie jako „kościelny urząd posługi”; o celibat, którego obowiązek „mierzyć musi się dzisiaj z obowiązkiem posługi zbawienia szerokich mas, w obliczu wręcz dramatycznego braku kapłańskich powołań” oraz właśnie o kwestię kapłaństwa kobiet. Temu zagadnieniu oraz pojmowaniu kapłaństwa ks. Skowronek poświęca najwięcej miejsca.

„Od Soboru Watykańskiego II datuje się zwrot w dyskusji o podmiocie kapłaństwa, które zarezerwowane jest wyłącznie dla mężczyzny. Nowsze badania biblistyczne wskazują na Marię Magdalenę jako „Apostołkę wszystkich apostołów” (Apostola apostolorum). Ojcowie Kościoła podnoszą moment, że kapłaństwo przysługuje w najprzedniejszy sposób Maryi (eminentiori modo)” - pisze ks. Skowronek. Cytuje też fragment z Listu św. Pawła do Galatów: „Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie” (3, 28).

- Nad tym słowem warto się zamyślić. Albowiem nie ma ani jednego przekonującego argumentu przeciwko równouprawnieniu kobiety w Kościele - pisze ks. Skowronek. Nawiązuje też do św. Edyty Stein, karmelitanki zamęczonej w Oświęcimiu, kanonizowanej przez Jana Pawła II, która oświadcza w dłuższym wywodzie, że nic nie stoi na przeszkodzie, by zrealizować kapłańską ordynację kobiet. „W naszej duszpasterskiej teraźniejszości sprawą naglącej konieczności zdaje się być postulat dzielenia się słowem Bożym” - pisze ks. Skowronek, przedstawiając kapłana, jako „fachowca świata wewnętrznego”.

„Być kapłanem znaczy sprawować Eucharystię. Do tej formuły egzystencji podnieść należałoby również bycie chrześcijaninem: być chrześcijaninem znaczy sprawować Eucharystię” - czytamy na zakończenie tekstu.

Komentarze (32)

Piotr

2 lata, 6 miesięcy temu

Dopuszczenie kobiet do kapłaństwa, będzie początkiem końca kapłaństwa mężczyzn. Stanie się tak jak z innymi sfeminizowanymi zawodami (nauczyciele, lekarze, bankowcy) - kiedyś była to głównie męska domena, dziś w znacznej większości są to kobiety. Poza wszystkimi innymi aspektami, każdy kto chce kapłanek i ministrantek, ten chce ograniczenia liczby kapłanów i ministrantów!

Odpowiedz

Teresa

2 lata, 6 miesięcy temu

A kto Wam broni Panowie dostępu do tych zawodów--- egzaminy wstępne nie są premiowane inaczej dla płci. To nasza wrodzona inteligencja i uzdolnienia zapewniają sukces w zdobywaniu zawodu. Wygodniej pomiatać kobietami w szpitalu-ciekawe-dyrekcja to zwykle faceci.

Odpowiedz

Piotr

2 lata, 6 miesięcy temu

Zgadzam się z Panią, że kobiety są w tych dziedzinach lepsze, tzn. potrafią żmudnie i sumiennie pracować za mniejsze pieniądze, dlatego wyparły mężczyzn, zwłaszcza na niższych stanowiskach. Bardziej przebojowe kobiety zajmują stanowiska kierownicze i jest OK. A ponieważ kapłaństwo to ciężka i wymagająca służba, to z ww. powodów uważam, że w krótkim czasie panie wyparłyby panów w znacznej mierze!

Odpowiedz

Teresa

2 lata, 6 miesięcy temu

Nie. Godność niby ta sama,cząstka Bożego życia jedna dla każdego człowieka,ale czy kobieta może stanąć za ołtarzem i zostanie w czasie Eucharystii wysłuchana przez wszystkich,czy jej homilie zostaną przyjęte,czy mężczyźni uszanują kobietę jako duchowego przywódcę?Wątpię.
Zauważcie-coraz więcej młodych ludzi traktuje ambiwalentnie Boga,wizerunek zeszmaconej w gazetach,aparatach komórkowych i filmach płci pięknej to norma.Myślę,że rola kobiety polegać będzie na wspomaganiu męskiej linii apostołów,inspirowaniu dzieł,pobudzaniu instynktów rodzicielskich wobec milusińskich itp.Nawet w samorządach państwowych kobiety spychane są na bocznicę,mimo ogromnej inteligencji,wrażliwości i chęci czynienia dobra.Patrz mój przypadek.Edycja kamieni zakończona.

Odpowiedz

Teresa

2 lata, 6 miesięcy temu

Paweł nie ma racji, nie po to Bóg rozdzielił płcie,żeby wmówić nam po tamtej stronie życia,że jesteśmy nijacy.Chyba,że chodziło mu o równe prawa do oglądania Pana twarzą w twarz.

Odpowiedz

Kristo

2 lata, 6 miesięcy temu

Niech wreszcie zostanie odebrany temu tygodnikowi w nazwie przymiotnik "katolickie", bo powinien być "antykatolickie"

Odpowiedz

ktoś

2 lata, 6 miesięcy temu

racja - "katolicki" zupełnie tu nie pasuje... udowodnił to już kilka razy....

Odpowiedz

op

2 lata, 6 miesięcy temu

MATKA TERESA Z KALKUTY-ŚWIĘTA NT KAPŁAŃSTWA KOBIET POWIEDZIAŁA;
NAJBARDZIEJ GODNĄ Z NAS(DOMYŚLNIE- KOBIET)BYŁABY MARYJA,
KTÓRA POWIEDZIAŁA;OTOM JA SŁUŻEBNICA PAŃSKA

NIECH KS SKOWRONEK JESZCZE PRZEMYŚLI SWOJE TRELE

Odpowiedz

Józef B.

2 lata, 6 miesięcy temu

Józef B.

I znów "postępowy" i "otwarty" (na wszelakie dewiacje) KAI usiłuje nam coś wcisnąć. - A czy ks. A. Skowronek nie ślubował posłuszeństwa swoim przełożonym? Jest to jawna V kolumna w Kościele!

Odpowiedz

xionc

2 lata, 6 miesięcy temu

a może wprowadzić parytet w dostępie do "zawodu" kapłana, wg panujących obecnie hasełek lansowanych przez np. ostatni kongres Kobiet Polskich i polityków różnych opcji?

Odpowiedz

Teresa M

2 lata, 6 miesięcy temu

Dlatego Papiez ogłosił rok kapłaństwa, coby niektórzy/wielu się opamiętało, postępowcy wrócili do Tradycji jak zawsze KK nauczał.

Odpowiedz

GPS

2 lata, 6 miesięcy temu

Wj 12-15. Bóg mówiąc o kapłanach mówił o Aaronie i o jego synach. Jezus w Mt 18 odniósł się do Prawa "Zaprawdę, bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni". Św. Paweł w (3,28) mógł więc mówić tylko o naszej relacji względem Boga. On z rodu kapłańskiego nie mógł kwestionować Prawa i taka interpretacja jego słów jaką zaprezentował Ks. Skowronek wydaje się być nadużyciem.
Buen Camino

Odpowiedz

Piotr Ciompa

2 lata, 6 miesięcy temu

Nie wypowiadam się "za" czy "przeciw" kapłaństwu kobiet. Nim ktokolwiek zajmie w tej sprawie stanowisko, powinien ukształtować w sobie wiarę w kapłaństwo powszechne, czym ono tak naprawdę jest. Tymczasem cały Kościół nie zgłębił jeszcze tej sprawy o czym świadczy Katechizm, gdzie jest ono potraktowane marginalnie, zwłaszcza w porównaniu do kapłaństwa urzędowego. Myślę, że nim sobie zaczniemy skakać do oczu, urągać od szkodników lub ciemnogrodu należy przemyśleć właśnie kapłaństwo powszechne, być może obu stronom sporu da to coś do myślenia, wynikną z tego wnioski "za" lub "przeciw". Natomiast nie bałbym się dyskusji w tej sprawie, jak to widać po niektórych komentarzach. Stara zasada - jeśli kapłaństwo kobiet sprzeciwia się zamiarowi Boga, to się nie obroni, a Kościół z tego sporu wyjdzie bardziej zwarty, nawet jeśli poraniony. Wiadomo przecież, że wiele prawd wiary krystalizowała się właśnie w sporze lub nawet konfrontacji (np. z arianizmem).

Odpowiedz

Piotr Ciompa

2 lata, 6 miesięcy temu

I druga sprawa - jeśli poszukujemy Prawdy warto zastosować starą zasadę, by każdy bardziej koncentrował się na tych argumentach, które kontrują jego dotychczasowe przekonania w tej sprawie. Np. ks.Skowronek jako zwolennik kapłaństwa kobiet obok pochwały dobrych owoców mógłby się odnieść do negatywnych doświadczeń związanych z tym zagadnieniem w kościołach protestanckich. Byłby wtedy bardziej przekonujący. Uwypuklając biblijne argumenty za kapłaństwem kobiet neguje istnienie takich argumentów przeciw, a przecież one występują, także u Pawła. Zaprzeczanie temu faktowi poważnie osłabia argumentację całego artykułu. To jednak nie jest argument za odbieraniem kościelnych "praw obywatelskich" Tygodnikowi Powszechnemu, jak niektórzy się tego domagają.

Odpowiedz

Anna Pawlikowska

2 lata, 6 miesięcy temu

Zgadzam się z argumentacją p. Piotra Ciompy. Kluczowy jest brak refleksji nad kapłaństwem powszechnym. Kościół instytucjonalny, hierarchiczny, zdaje się bronić przed wyraźnym zaakcentowaniem tego powołania chrześcijańskiego, choć zarazem nie może o nim nie wspomnieć, skoro jest o nim mowa w Piśmie. Ale stara się tak to półgębkiem i mętnie deklarować, żeby roń Boże nikt nie potraktował tego przekazu poważnie. Bo wtedy straci swoją kolosalną i niekontrolowaną przez nikogo władzę KK - czyli Korporacja Księży. Postulat dopuszczenia do kapłaństwa kobiet także tę korporację by osłabił. Więc nie mamy co, Kochani, strzępić sobie języków, ani za, ani przeciw, bo nie ma ludzkiej siły, która by ten pęd do władzy mogła osłabić. Jedynie w Duchu nadzieja. Tylko że i przed Duchem władza KK potrafi się obronić, nie mam wątpliwości.

Odpowiedz

Piotr Ciompa

2 lata, 6 miesięcy temu

Dodam jeszcze, że nim pozwolimy się pochłonąć sporowi, trzeba wyjaśnić kwestię, która niemerytorycznie wpływa na ewentualne rozstrzygnięcie. Są środowiska o słabej identyfikacji z Kościołem podnoszące tę sprawę jako instrument do zmiany tożsamości Kościoła. Wiele sprzeciwów wobec kapłaństwa kobiet motywowanych jest właśnie tą agresją przeciwko Kościołowi (owszem, czasem prowokowaną). Dlatego osoby, które uczciwie podnoszą tę sprawę muszą zrozumieć uzasadnioną nieufność. Sugerowałbym im jasne określenie, czy chcą nas przekonywać do tej sprawy licząc się z przegraną, czy zwiększyć swoją „skuteczność” przez wchodzenie w sojusze z siłami zewnętrznymi wobec Kościoła, narzucić nam pewne rozwiązania przez, odwołując się do XVIII-wiecznej analogii, zaproszenie w jego granice mocarstw ościennych. Póki co będę bronił Tygodnika przed atakami, bez przesądzania ostatecznych konkluzji do których dochodzić można tylko w łączności z Rzymem samo postawienie zagadnienia jest uprawnione.

Odpowiedz

Kristo

2 lata, 6 miesięcy temu

Proszę Pana ten tygodnik już od lat sieje ferment, dla mnie to żadne katolickie pismo.

Odpowiedz

Agnieszka

2 lata, 6 miesięcy temu

Według mnie brakuje autorytetów - prawdziwych kapłanów-pasterzy-ojców. I to jest fakt, panowie (nie mówię, że wszyscy, ale JEST taka tendencja) stają się coraz bardziej "ciapami", a nie mężczyznami. Kiedy jest brak to chce się to samemu wprowadzić. Stąd kobiety - silne jednostki, próbują takich prawdziwych ojców, których brak, zastąpić. Niestety raczej zastąpią w formie zdziwaczałych matek a nie ojców i będzie jeszcze gorzej. Kobieta powinna raczej zastanowić się jak pomóc mężczyźnie stać się tym kim jest. Na pewno nie osiągnie się tego przez zastępowanie i wyręczanie mężczyzn.

Odpowiedz

GPS

2 lata, 6 miesięcy temu

Nic dodać, nic ująć Aguś :)
Buen Camino

Odpowiedz

Mańka

2 lata, 6 miesięcy temu

Kobieta być może mogłaby być księdzem i to niezłym. Tylko po co? Kiedy faceci zaczną rodzić dzieci to będziemy mówić o równouprawnieniu.

Skądinąd zasłużonemu ks. Alfonsowi proponuję, żeby równie mocno jak brak księży wziął sobie do serca brak matek i niski przyrost naturalny. Proponuję, żeby jednak wymóc na Unii Europejskiej dofinansowanie odpowiednich badań, które pozwolą rodzić mężczyznom.

A serio: Ja bardzo popieram duszpasterstwo prowadzone przez siostry zakonne, ich większy udział w prowadzeniu rekolekcji i ćwiczeń duchowych. Ale one nie próbują "przejmować interesu", są na swoim miejscu i dobrze realizują powołanie.

Natomiast zmora naszych czasów - supersilne kobiety wyprodukowała nam zastępy dużych chłopców, niezdolnych do podjęcia żadnego zadania - ani ojcostwa, ani kapłaństwa.

Swoją drogą Tygodnik to może jest powszechny, ale z tym "katolicki" to już dawno sobie powinni dać spokój. Żenada...

Odpowiedz

mp

2 lata, 6 miesięcy temu

Aż dziw bierze, że kapłan, teolog mógł coś takiego napisać...
W adhortacji "Sacramentum Caritatis" są fantastyczne słowa na temat braku powołań. Papież mówi, że nie "stworzymy" sobie powołań, bo jest to dar Boży. A brak powołań świadczy o tym, że brak nam modlitwy o powowłania i otwarcia na Boga. Trzeba bardziej Bogu zaufać, niż "stwarzać" sobie powołania na siłę.
Odsyłam do SC (chyba nr 23 i dalej).
MP

Odpowiedz

Kristo

2 lata, 6 miesięcy temu

Proszę Pani, niech lepiej zajmie się Pani kobietami, mężczyźni sami sobie poradzą a takie kuriozum "kobiety - silne jednostki" doprowadziło mnie do śmiechu.

Odpowiedz

Karol

2 lata, 6 miesięcy temu

Brawo! :) Jak najbardziej się zgadzam :) Facet to ma być facet... a nie to co propoaguje "świat" (w znacznej większości). A Drogie Panie naprawdę możecie bardzo pomóc płci brzydkiej stać sie prawdziwymi mężczyznami, i to z wielką korzyścią dla Was. To co się dzieje z facetami to dramat :/ nie dziwi mnie później, że księża są jacy są... w seminarium nagle ich nie odmieni o 180st., a coraz większy brak dobrych ojców jeszcze bardziej nakręca tą spirale :/.

Odpowiedz

jazmig

2 lata, 3 miesiące temu

Agnieszko, nie brakuje prawdziwych kapłanów-pasterzy-ojców. Może tu nie natrafiłaś na tekiego, ale zapewniam ciebie, że prawdziwych kapłanów-pasterzy-ojców jest mnówstwo w KK.

Masz natomiast rację, że kobiety nie zastąpią ojców.

Odpowiedz

Teresa

2 lata, 6 miesięcy temu

Co Wy z tym kapłaństwem powszechnym- ludzie już i tak sami sobie odpuszczają grzechy w imię Boże i przystępują do Eucharystii.Chrztu udzielić można- żeby świętość pozwalała to by jeszcze namaszczali...Spójrzcie na zdjęcie- na czym skupili wzrok mężczyźni???Pewnie nie na koloratce.Aleście tu hasło wstawili---betan

Odpowiedz

pionek

2 lata, 6 miesięcy temu

Będę pisał w punktach, bo tak jest szybciej i nie każdy musi czytać wszystkie punkty:

1. Kwestii kapłaństwa kobiet o. Skowronek w artykule poświęcił prawie najkrótszy paragraf ze wszystkich. -> odsyłam do Tygodnika Powszechnego, a nie do tego, co napisano powyżej.
2. Duchowny pisał raczej o kapłaństwie urzędowym, a nie o kapłaństwie nas wszystkich, choć ciężko to zinterpretować.
3. Artykuł we mnie zrodził pytanie, nie o to jaki grzech popełnił jego autor, lecz o to czy kobieta może głosić Słowo Boże, niekoniecznie będąc kapłanem.
4. Znane porzekadło mówi: "Z Tygodnikiem można się nie zgadzać, ale czytać trzeba". Piszę o tym dlatego, że przynajmniej niektóre komentarze uważam za histeryczny atak przeciw jakiejkolwiek działalności Tygodnika.
5. Rozbawiła mnie kwestia parytetu w zawodzie kapłaństwa. Jednocześnie uważam to za absurd.
6. Póki co kapłaństwo kobiet jest dla mnie czymś niedopuszczalnym.

Odpowiedz

ps

2 lata, 6 miesięcy temu

Aby zatem usunąć wszelką wątpliwość w sprawie tak wielkiej wagi, która dotyczy samego Boskiego ustanowienia Kościoła, mocą mojego urzędu utwierdzania braci (por. Łk 22,32) oświadczam, że Kościół nie ma żadnej władzy udzielania święceń kapłańskich kobietom oraz że orzeczenie to powinno być przez wszystkich wiernych Kościoła uznane za ostateczne.
LIST APOSTOLSKI ORDINATIO SACERDOTALIS
PAPIEŻA JANA PAWŁA II
O UDZIELANIU ŚWIĘCEŃ KAPŁAŃSKICH WYŁĄCZNIE MĘŻCZYZNOM
22 maja 1994

Odpowiedz

Agata

2 lata, 6 miesięcy temu

Nawet Skowronkowi zdarzy się fałszywy trel! A może by tak dostroić swoje "śpiewy" do wypowiedzi Papieży - nie szukać daleko w historii - wystarczy Jan Paweł II i Benedykt XVI

Odpowiedz

Kazimierz

2 lata, 6 miesięcy temu

W Kościele katolickim sprawa "kapłaństwa" kobiet jest ostatecznie wyjaśniona od czasu, gdy Jan Paweł II w liście apostolskim Ordinatio sacerdotalis podał uzasadnienie nauki Kościoła:
"Aby zatem usunąć wszelką wątpliwość w sprawie tak wielkiej wagi, która dotyczy samego Boskiego ustanowienia Kościoła, mocą mojego urzędu utwierdzania braci (por. Łk 22, 32) oświadczam, że Kościół nie ma żadnej władzy udzielania święceń kapłańskich kobietom oraz że orzeczenie to powinno być przez wszystkich wiernych Kościoła uznane za ostateczne."

Odpowiedz

Piotr Korycki

2 lata, 6 miesięcy temu

Tygodnik Powszechny, wieloletnia miłośc mojej śp. Siostry katechetni, zszedł na psy.

Odpowiedz

ks.

2 lata, 6 miesięcy temu

najlepiej ten artykuł podsumował ks. Bp Sławoj Leszek Głódź: "To są zjełczałe tematy i paplanina. "Tygodnik Powszechny" nie jest pismem, z którym należy polemizować" Całkowicie się zgadzam

Odpowiedz

Soplica

2 lata, 6 miesięcy temu

"koniec świata.." tak by powiedział p.Popiołek, "Boże ratuj przed degrengoladą" tak powie katolik, a szatanisko hula po wszystkich zakamarkach życia Kościoła. No ale według wizji Leona XIII zły miał wolną rękę przez 100 lat i powoli nadchodzi czas powrotu na smycz. Czas na opamiętanie i powrót do prawdziwej nauki Kościoła!!!

Odpowiedz

Reklama

wiara
Powrót na górę strony