Kobiety rodzą chętnie, ale przed ołtarz się nie spieszą

tel/hel / ju., 2009-08-10

Kobiety rodzą chętnie, ale przed ołtarz się nie spieszą fot. rahego - flickrCC

Blisko trzy czwarte noworodków przychodzących na świat w porodówkach liberalnej światopoglądowo Łodzi rodzą niezamężne kobiety.

Coraz więcej dzieci „z nieprawego łoża” – jak do niedawna mówiono – pojawia się nawet w konserwatywnym Lublinie - pisze dziennik „Polska”.

To, co dla socjologów jest zerwaniem krępujących norm społecznych, księża nazywają strachem przed odpowiedzialnością za rodzinę - czytamy. Statystyki mówią co prawda, że w Polsce co piąte dziecko rodzi się poza związkiem małżeńskim (dla porównania: na początku lat 90. takich maluchów było zaledwie 7 proc.). Ale w dużych miastach jest ich znacznie więcej - podaje dziennik.

Dr Jolanta Wolińska, psycholog z lubelskiego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, uważa, że nowy trend, jak prawie wszystko, przyszedł do nas z zachodu Europy. – Dla młodego pokolenia życie bez ślubu jest manifestacją wolności. Sprzyja im otoczenie, które coraz rzadziej krytykuje tzw. małżeństwa na próbę – podkreśla Wolińska.

Nowy trend zauważają duchowni. – Życie w nieformalnym związku stało się modne – mówi ks. Jan Rawa, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Skierniewicach. Nieco ostrzej wypowiada się ojciec Mieczysław Łusiak, jezuita i duszpasterz małżeństw niesakramentalnych. Jego zdaniem zakładanie rodziny przed zawarciem małżeństwa to przejaw egoizmu.

Komentarze (4)

mp

2 lata, 9 miesięcy temu

Nie popieram nieformalnych związków. Nie popieram współczesnej mody na samotne rodzicielstwo. Lecz nie popieram także sytuacji, w której zaistnienie dziecka jest jedynym powodem do zawarcia małżeństwa. Różnie w życiu bywa (kto jest bez grzechu?...), stąd uważam, że lepiej być samotną matką, niż wyjść za mąż za niewłaściwą osobę, która zniszczy życie nie tylko kobiecie, lecz i dzieciom. I wydaje mi się, że w podobnej sytuacji trzeba mieć trochę więcej zrozumienia.

Odpowiedz

wierząca

2 lata, 9 miesięcy temu

Popieram twoje zdanie - choć powinien być najpierw ślub, a potem dziecko, ale ślub bez miłości z powodu dziecka jest nieporozumieniem, bo ślubujemy przed ołtarzem miłość. Małżeństwo bez prawdziwej miłości jest puste i prędzej czy później to wyjdzie na jaw. Ale jak piszesz cierpi na tym kobieta i dziecko - nie zawsze tak jest. - Zawsze cierpi dziecko, ale znam przypadek, gdzie obok dziecka na pewno cierpiał mężczyzna (mąż i ojciec) co do jego żony nie jestem pewna czy cierpiała czy uznała, że rozwód zakończył wszystko.

Odpowiedz

wierzaca - odpisz mi

2 lata, 7 miesięcy temu

wierzaca - odpisz mi, prosze. szukam Cie!

Odpowiedz

aw

2 lata, 9 miesięcy temu

oczywiście, że trzeba mieć zrozumienie, i takie małżeństwo pod niby "przymusem" nie jest właściwe, ale lepiej by do tego nie dochodziło. Na współżycie i poczęcie winno być małżeństwo. Jeśli jest dziecko - to lepiej niech się ono urodzi, a następnie niech podejmą decyzję o ślubie. Bardzo często po urodzeniu dziecka (a i przed jego urodzeniem) ojciec biologiczny odchodzi od kobiety, którą ponoć kochał. Dziecko niech poczyna się w małżeństwie i niech małżeństwo czyni rodziną

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony