Gazeta Wyborcza: Strasburski dyktat [Kazimierz M. Ujazdowski]

tel/hel / kw, Warszawa, 2009-12-09

Gazeta Wyborcza: Strasburski dyktat [Kazimierz M. Ujazdowski]

Cywilizacja europejska nie może się rozwijać, wyrażając niechęć do dziedzictwa chrześcijańskiego – pisze inicjator niedawnej uchwały Sejmu w sprawie ochrony wolności wyznania Kazimierz M. Ujazdowski w Gazecie Wyborczej.

- Wyjątkowość wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka polega na jego radykalizmie, na przyjęciu budzącej zasadnicze zastrzeżenia interpretacji zasady świeckości państwa i nie mniej wątpliwej interpretacji wolności wyznania jako „wolności od religii” – stwierdza Ujazdowski. - Wydaje się więc, że mamy do czynienia z czymś więcej niż aktywizmem strasburskiego Trybunału, bo właściwie chodzi o dyktat nieobecności odniesień religijnych w przestrzeni publicznej. Chodzi zatem o ideologię laickości, nie zaś o zasadę ustrojową. Trudno bowiem nieobecność krzyża w sferze publicznej czy szerzej – nieobecność symboli i odniesień religijnych – uznać za wyraz wolności i pluralizmu – dodaje polityk.

Orzeczenie strasburskie to według niego kolejny efekt ekspansji ideologicznej poglądów, które ignorują fakt, że ukształtowana przez chrześcijaństwo kultura sprzyja rozwojowi praw człowieka. - Zakwestionowanie wartości tej kultury niszczy żywotną podstawę każdej władzy publicznej w Europie. W jej miejsce nie pojawia się żadna etyczna alternatywa. Jeśli państwa europejskie mają odegrać istotną rolę w świecie, muszą być, mówiąc językiem Arystotelesa, wspólnotami etycznymi, nie zaś „tymczasowymi zrzeszeniami” bez dziedzictwa i wartości – konkluduje Ujazdowski.

Komentarze (1)

błąd

2 lata, 5 miesięcy temu

nie może się rozwijać, katując się jakimś tam dziedzictwem...To proste. Wszystko, co moralność zwalcza, jest przez nią samą powodowane. Ona sama sobie szkodzi. Sama siebie wyniszcza. W ten sposób nie ma żadnego rozwoju, jest stanie w miejscu, ewentualnie zamiana jednego zła na inne. WSZELKIE zasady, które zapominają o swojej pragmatyczności i chwilowości i chcą być uniwersalne, są nie tylko błędem, ale i wielką szkodą, zagęszczają jeszcze nihilistyczną zgniliznę (i to pod łgarczymi hasłami rzekomej odwrotności nihilizmu).

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony