Jak zakony łowią na PR

tel/hel / maz, 2010-02-08

Jak zakony łowią na PR

Zakony, skarżące się na brak powołań, przystąpiły do kontrofensywy i łowią kandydatów hasłami reklamowymi - pisze krakowska Gazeta Wyborcza. Zamiast "Rekolekcje powołaniowe 2010" salwatorianie proponują "Mam talent - mogę zostać świętym!" i zapraszają na ferie uczniów szkół gimnazjalnych, średnich i wyższych.

Trynitarze w swoim zaproszeniu intrygują historią i przypominają, że "od 800 lat wykupują niewolników". Zgromadzenie św. Michała Archanioła obiecuje, że zabierze w góry tych, którzy przyjadą na rekolekcje, "by wspiąć się na szczyty codzienności". Proszą przy tym, by zabrać ze sobą "dużo optymizmu i dobry humor". Siostry albertynki chcą z kolei "otwierać serca" (www.otworzserce.pl - strona powołaniowa dla młodzieży). Zakonna kontrofensywa nie dziwi o. Jana Szewka, krakowskiego franciszkanina, który wykłada zasady PR. - Do zakonników dociera coraz częściej, że musimy zmienić formę mówienia do ludzi. O ile treść musi pozostać ta sama, bo przesłanie Boga nie zmieniło się, o tyle możemy wykorzystywać PR do promowania siebie i swojej duchowości - tłumaczy zakonnik.

Komentarze (7)

pe

2 lata temu

Hehe, Wyborczej zawsze coś nie pasuje. Gdyby zostało, jak dotychczas, to źle, bo fanatycznie i staroświecko. Zmieniło się - to już nie powołanie, tylko PR. Jak się chce psa uderzyć, zawsze się kij znajdzie.

Odpowiedz

wojtek p

2 lata temu

Zgadzam się z przedmówcą. Wyborcza przecież musi realizować swoją antykościelność. Są w tym naprawdę dobrzy.

Odpowiedz

zaz

2 lata temu

też się zgadzam. Wyborcza jedzie na krytyce tego co święte... a nowe jej się nie podoba

Odpowiedz

Józef B.

2 lata temu

Dlaczego znów dla KAI antychrześcijańska GW jest autorytetem? Dlaczego tak często cytuje jej nienawistne i kłamliwe artykuły? Czyżby to był jakiś tajny sojusz "bratnich dusz"? A tyle przecież mamy katolickich czasopism na wysokim poziomie!

Odpowiedz

Piotr Ciompa

2 lata temu

Jeśli już kochany Kościele sięgasz po techniki biznesowe w to się wszechstronnie doucz. Jednym z profesjonalnych sposobów rekrutacji do trudnych zadań w biznesie jest "zrażanie" kandydata, aby odsiać najsłabszych. Owszem, techniki Pi-aRowe jako zwykła manipulacja zwiększą rekrutację o osoby bez powołania, które długo nie wytrzymają, a które potem słusznie będą miały pretensję do Kościoła za zwichnięcie im życia. Zresztą czy stosowanie technik Pi-aR w rekrutacji adeptów nie świadczy o braku wiary w to, że to Bóg powołuje tylko człowiek sobie wybiera?

Odpowiedz

smok

2 lata temu

no tak... trzeba się preżyć bo ŚWIADECTWO ZYCIA duchowieństwa miłodych ludzi nie przyciągnie. A szkoda to byłby najlepszy sposób.

Odpowiedz

orzeł

1 rok, 11 miesięcy temu

Jestem 23 lata w zakonie,i nie przypominam sobie, żeby pociagnęły mnie jakieś hasła. Chciałam wejść na drogę modlitwy i służby bliźnim. Na szczęście spotkałam wierzących duchownych i siostry zakonne przekonane do tego, co wybrały. Zainteresowanych zapraszam do lektury adhortacji JP2 pt. Vita consecrata, szczególnie pkt.93.Co do wyborczej, to szkoda słów, i tak nic nie pojmie.... a szukającym prawdziwego życia zakonnego życze dużo sił do normalnej modlitwy, medytacji Słowa Bożego i miłości. wszystko inne, bez tego, o kant .... stołu

Odpowiedz

Reklama

wiara
Powrót na górę strony