Wszechmocny punkt ósmy

tel/hel / kw, 2010-03-05

Wszechmocny punkt ósmy

Najpierw pokazuje się biedną, chorą kobietę, dla której chciałoby się zrobić wyjątek, żeby jej pomóc, a potem okazuje się, że można się powoływać na ten wyjątek w kolejnych sprawach, a zatem staje się on regułą – o taktyce środowisk proaborcyjnych mówi na łamach Gościa Niedzielnego Francisco Javier Borrego.

Francisco Javier Borrego, były sędzia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, rozmawia rozmowie z Leszkiem Śliwą na łamach Gościa Niedzielnego.

Borrego złożył oficjalne zdanie odrębne do wyroku Trybunału w Strasburgu w sprawie "Tysiąc przeciwko Polsce". Różnicę w ocenie sprawy sędzia wyjaśnia w ten sposób: "Ja uważałem, że sprawa jednoznacznie dotyczy punktu 2. Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, czyli prawa do życia. Moi koledzy wybrali jednak punkt 8., czyli prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego". Stwierdza, że punkt 8. można śmiało nazwać prawem „peryferyjnym”. "[…] chociaż każdy ma prawo do swojej opinii, to w moim głębokim przekonaniu Trybunał błędnie w tym przypadku ustawił „reflektor” oświetlający sprawę. Skierował go bowiem na prawo marginalne, zapominając o znacznie ważniejszym, jakim było prawo do życia poczętego dziecka" - mówi Borrego. Zaznacza, że były przypadki, w których Trybunał kierował się prawem do życia i opierał się na punkcie 2. W tym jednak przypadku sprawę wsparły środowiska proaborcyjne.

Gość, obok rozmowy, przytacza fragmenty oficjalnego zdania Borrego w sprawie "Tysiąc przeciwko Polsce". Czytamy w nim m.in.: "Według Trybunału, Państwo powinno było chronić skarżącą, pomimo obowiązującego prawa krajowego i opinii medycznych, ponieważ skarżąca obawiała się".

Komentarze (0)

Reklama

wiara
Powrót na górę strony