„Mieszkańcy Europy powinni więcej pracować”

ml / maz, 2010-04-22

„Mieszkańcy Europy powinni więcej pracować”

Ażeby wyjść z kryzysu, mieszkańcy starego kontynentu powinni więcej pracować, twierdzi prezes Instytutu Dzieł Religijnych IOR (banku watykańskiego) Ettore Gotti Tedeschi na łamach „L'Osservatore Romano”.

W dzisiejszym wydaniu watykańskiego dziennika włoski ekonomista zwraca uwagę na stały spadek wydajności pracy w Europie w porównaniu nie tylko z krajami Azji, których chyba już nikt nie doścignie, ale również ze Stanami Zjednoczonymi. „Ponieważ z powodu spadku przyrostu demograficznego ludność Europy nieuchronnie się starzeje, wydaje się dziś konieczny powrót do pracy osób starszych, jak również uczynienie elastycznej samej pracy” - pisze E. Gotti Tedeschi. To jednak nie wszystko, dodaje, „ponieważ Amerykanie znów mają więcej potomstwa (2,5 dziecka na parę wobec 1,5 w Europie)”.

„Mniejsza wydajność pracy w Europie spowodowana jest zasadniczo przez dwa czynniki, sprowadzające się do spadku urodzeń: modelu państwa opiekuńczego, na które jej już nie stać z powodu deficytu wzrostu oraz delokalizacji produkcji, która przyczyniła się do wzrostu gospodarczego krajów azjatyckich” - zauważa autor.

Jego zdaniem „w Europie skończyła się już duża przerwa i należy pomyśleć o tym, jak zwiększyć wydajność w wielu działach gospodarki, nie tylko wytwórczości, ale także w usługach, dystrybucji, służbie zdrowia i oświacie”. „Aby to osiągnąć bez ryzyka spowodowania nowego zachwiania równowagi, trzeba pogodzić konieczność wspierania urodzeń z pracą zawodową kobiet, trzeba będzie sprzyjać zarobkom niezbędnym do założenia rodziny i stworzyć dla nich stałe miejsca pracy. Nie będzie to łatwe, ale takie są koszty wielu lat, w czasie których żyliśmy jak świerszcze, konsumując w sposób egoistyczny, nie przykładając wagi – także ekonomicznej – do wartości życia i rodziny. Nadszedł czas, by zachować się jak mrówka” – napisał prezes Instytutu Dzieł Religijnych.

Komentarze (3)

krytyk

2 lata, 1 miesiąc temu

Najlepiej w każdą niedzielę i święta albo jak Chińczycy po 16 godz. na dobę.A dzieci w tym czasie - jeśli ktoś się zdecyduje je mieć - uśpić....Czy prezes w/w instytutu pożal się Boże ma dzieci?

Odpowiedz

"rozwiązanie"

2 lata, 1 miesiąc temu

Właśnie wtedy, gdy nihilizm staje się już nie do wytrzymania, on ma rozwiązanie - jeszcze więcej masowości!
Nauki Kościoła jak zwykle bujają w stratosferze.
W ogóle nie mają wyczucia psychologicznego (aż dziwne), w ogóle nie mają pojęcia, co generuje wartości (a co nie), co jest podstawą i oparciem wszelkich wartości (wrogość, wartości genetyczne, fizjologiczne itd.). Zamiast tego "namnażajmy się i jakoś to będzie". Gospodarka potrzebuje ukierunkowania? "Nieważne, namnażajmy się, jakoś to będzie".

Odpowiedz

fsgdgdfhg

2 lata, 1 miesiąc temu

Wg mnie Tedeschi w niczym nie przesadza, nie każe harować, każe przestać się lenić. Nie namawia też do masowego płodzenia potomstwa, tylko wzkazuje, że na posiadanie dzieci w realiach współczesnej gospodarki też musi być miejsce.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony