ekai.pl
Sobota, 26 maja 2012 Św. Filipa Nereusza, prezbitera
Dyskusja w łódzkim KIK o wprowadzeniu euro
łg/ms, Łódź, 2010-09-01
Angelo Motta z Mediolanu, b. dyrektor włoskiego Biura Informacji nt. euro, rozpocznie w czwartek 2 września kolejny cykl spotkań łódzkiego Klubu Tygodnika Powszechnego. Rozmowa dotyczyć będzie wprowadzenia w Polsce waluty euro.
W rozmowie z Radiem Vox FM Motta podkreśla, że wprowadzenia wspólnej waluty nie musimy się bać, „ale trzeba przy tym być bardzo rozważnym”. - Ta operacja zawiera bowiem w sobie trzy elementy - pewne korzyści, koszty i ryzyko. Koszty są bez wątpienia możliwe do przyjęcia, ponieważ jest to inwestycja - podkreśla Motta. Jednocześnie zwraca uwagę, że rząd musi bardzo poważnie podejść do kwestii informacji poprzedzającej wprowadzenie euro. „Konsumenci powinni być jej głównym podmiotem” - zaznacza Włoch.
Według niego podwyżki cen, na które narzekali Włosi, związane były nie tyle z wprowadzeniem euro, ile z rządowymi decyzjami. „Choć zdarzali się nieuczciwi przedsiębiorcy, którzy wykorzystywali sytuację, by więcej zarobić” - wspomina Motta.
Najłatwiej zapobiec spekulacyjnemu wykorzystaniu wprowadzenia euro przez regularne śledzenie wysokości cen konkretnych produktów. „Musi to robić większa grupa ludzi, choćby poprzez wydawanie specjalnego biuletynu. Jeśli na przykład danego dnia średnia cena oliwy to 3 euro, to klient sklepu widząc, że oliwa kosztuje 4 euro, będzie wiedział, że jest za wysoka i powinien zrezygnować z zakupu” - opisuje Motta.
„Sala KIK będzie od teraz miejscem naszych regularnych spotkań. Jesteśmy bardzo wdzięczni parafii św. Krzyża i jej proboszczowi za życzliwe przyjmowanie naszej grupy w salce parafialnej przez cały ubiegły rok” - mówi ks. Andrzej Perzyński z łódzkiego Klubu TP.
Angelo Motta był dyrektorem włoskiego Biura Informacji na temat euro i organizował na terenie kraju kampanię informacyjną o nowej walucie. W czasie stanu wojennego, jako pracownik jednej z dwóch największych centali związkowych w Italii (CISL) wiele razy przyjeżdżał do Łodzi z pomocą materialną dla „Solidarności”. We włoskiej prasie i telewizji organizował medialne kampanie poparcia dla „Solidarności”. Dobrze znał m.in. o. Stefana Miecznikowskiego i Grzegorza Palkę. Obecnie w związkach zawodowych CISL pełni funkcję szefa Związku Ochrony Konsumenta.
Spotkanie „Euro - czy jest się czego bać” odbędzie się 2 września o godz. 18.00 w sali Klubu Inteligencji Katolickiej w Łodzi przy ul. ks. Skorupki 13.
Komentarze (4)
Michał
1 rok, 8 miesięcy temu
Tyg.Pow. agituje za Euro. Otrzymał zadanie od.. no właśnie kogo? Nihil novi sub sole.
Bełkot biurokratów wzbudza mdłości. Co jedno zdanie to lepsze, np:
„Choć zdarzali się nieuczciwi przedsiębiorcy, którzy wykorzystywali sytuację, by więcej zarobić”.
Jak państwo ograbia obywateli z pomocą aparatu przymusu to jest "uczciwe". Zarobki przedsiębiorcy to nieuczciwość. Co za bzdury.
M
1 rok, 8 miesięcy temuCzy przeciwnicy Euro też mogą liczyć na wsparcie Tyg.Pow i KIKu w peregrynacjach po Polsce?
OdpowiedzPiotr Ciompa
1 rok, 8 miesięcy temuRzeczywiście, czy Kościół lub środowiska instytucjonalnie się z nim identyfikujące powinny anagażować się po stronie szczegółowych rozwiązań technicznych, za lub przeciwko euro? Przecież dobrym chrześcijaninem można być zarównow w UE jak i poza nią, z euro jako walutą lub bez niego. Taka jednoznaczność w sprawach drugorzędnych prowadzi do tego, że niektórzy przeciwnicy promowanych rozwiązań będą się czuć wyłączani, z błahych powodów Kościół będzie sie dzielił. Z drugiej strony mnie kusi by Kościół stanowczo zaangażował się przeciwko podwyżce VATu jako podatkowi od liczby dzieci w rodzinie, zwłaszcza w konfrontacji z prorodzinnymi deklaracjami Platformy, ale wyprztykawszy swój autorytet przychylniej traktując PiS Kościół dziś nie ma odwagi zająć stanowiska przeciwko PO pod pozorem upolityczniania. Jako katolicy sami się spętaliśmy, milczymy w sprawach naprawdę istotnych koncentrując się na symbolach. Niech będą i symbole, tylko żeby coś za nimi stało.
Odpowiedzkl. M
1 rok, 8 miesięcy temu
promowonie tej chorej waluty właśnie w czasie kiedy nastąpił widoczny jest kryzys jest bezczelne.
A czy ci katoliccy "inteligenci" :D też poruszą temat strefy super-Euro, do której to ma należeć trzon państw tworzących niegdyś UE? Pozostali oczywiście też będą.... ale w tej upadającej sztucznej strefie walucie Euro.
i jeśli ktoś mi mówi o korzyściach wynikających z wprowadzenia euro to śmieje mu się prosto w twarz...

