Drukuj Powrót do artykułu

29 lat pełnych relacji dyplomatycznych Polski ze Stolicą Apostolską

17.07.2018 , Marcin Przeciszewski (KAI) / mip, Warszawa Ⓒ ℗

 17 lipca 1989 – po przeszło czterech dziesięcioleciach od zerwania Konkordatu – zostały wznowione pełne relacje dyplomatyczne pomiędzy Polską a Stolicą Apostolską. W ten sposób Polska znalazła się w gronie ponad 180 krajów, które nawiązały stosunki dyplomatyczne ze Stolicą Apostolską i posiadają uregulowane relacje między Kościołem i państwem. W kolejnych latach relacje ze Stolicą Apostolską koncentrowały się wokół przyjęcia i wprowadzenia w życie Konkordatu, reformy struktur Kościoła w Polsce, integracji Polski ze strukturami europejskim oraz wsparcia Polski dla inicjatyw Stolicy Apostolskiej na forum międzynarodowym.

Odnowienie pełnych relacji Polski ze Stolicą Apostolską

Stało się możliwe dzięki szybkim zmianom w Polsce w 1989 r. po rozmowach okrągłego stołu, a przede wszystkim po wyborach z 4 czerwca. Jednym z ważnych kroków było przyjęcie jeszcze przez komunistyczny sejm 17 maja 1989 r. trzech kluczowych ustaw: o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w PRL; o gwarancjach wolności sumienia i wyznania; oraz o ubezpieczeniu społecznym duchownych. Uznawały one osobowość prawną Kościoła i dawały mu prawo nieskrępowanej działalności.

W tym czasie w Stolicy Apostolskiej zapadła decyzja wznowienia pełnych stosunków dyplomatycznych z Polską, czego wyrazem miało być wysłanie Nuncjusza Apostolskiego do Warszawy. Jan Paweł II w liście z 11 kwietnia 1989 r. do prymasa Józefa Glempa napisał, że „obecność przedstawiciela Stolicy Apostolskiej w danym kraju, zwłaszcza katolickim, jest zwyczajną formą reprezentowania, na sposób stały, Biskupa Rzymu w Kościele partykularnym, a także wobec państw i władz świeckich”.

Od strony polskiej decyzja o nawiązaniu pełnych stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską nastąpiła na początku lipca 1989 r. Ówczesny minister spraw zagranicznych Tadeusz Olechowski wystosował list do szefa dyplomacji watykańskiej abp. Angelo Sodano z prośbą o wznowienie stosunków dyplomatycznych. Abp. Sodano odpisał, że „z uwagi na znaczenie stosunków jakie Polska zawsze utrzymywała ze Stolicą Apostolską, Sekretariat Stanu, Sekcja do spraw stosunków z państwami akceptuje, aby przedstawicielstwa dyplomatyczne były w randze Nuncjatury Apostolskiej i Ambasady”.

17 lipca 1989 r. strona polska jak i watykańska opublikowały oficjalne komunikaty na temat wznowienia wzajemnych relacji na najwyższym szczeblu. „W dniu dzisiejszym zostają wznowione stosunki dyplomatyczne pomiędzy Polską a Stolicą Apostolską, w randze Nuncjatury Apostolskiej ze Strony Stolicy Apostolskiej i Ambasady ze strony Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej” – stwierdzał komunikat w „L`Osservatore Romano”.

Nowym nuncjuszem w Polsce został mianowany ks. prałat Józef Kowalczyk, wykształcony na Gregorianie kanonista, kierujący od 1978 r. sekcją polską Sekretariatu Stanu. „W pierwszej połowie lipca 1989 r. – wspomina abp Kowalczyk – Jan Paweł II zaprosił mnie do Castel Gandolfo. Tam przekazał mi swoją wolę mianowania mnie nuncjuszem apostolskim w Polsce. Zaskoczony tą wiadomością powiedziałem, że to zadanie to dla mnie „Himalaje”. Papież odpowiedział prosto i jasno: „W Polsce po długoletniej nieobecności nuncjusza trzeba powoli w duchu Soboru Watykańskiego II wprowadzać w życie Kościoła zarówno instytucję nuncjatury jak i misję nuncjusza. Ty znasz Kościół, który jest w Polsce, bo z niego się wywodzisz. Poprzez pracę i nabyte doświadczenie znasz strukturę Stolicy Apostolskiej i dlatego będziesz powoli realizował te zadania, które po części znasz, a także te, które będą Ci jasno sformułowane. Trzeba spokojnie i roztropnie realizować je na miejscu, a zadań jest wiele. Ty będziesz tam pracował, a ja tu będę się modlił i zobaczysz, że coś z tego wyjdzie”.

26 sierpnia 1989 r. Jan Paweł II podpisał Bullę ustanawiającą ks. Józefa Kowalczyka Nuncjuszem Apostolskim w Polsce i podnoszącego go do godności arcybiskupa tytularnego.

W tym czasie w Polsce w sierpniu 1989 r. została zawiązana koalicja (OKP ”Solidarność”, ZSL, SD), która umożliwiła powstanie rządu z Tadeuszem Mazowieckim na czele (powołanego 12 września). Z powodu braków kadrowych w dyplomacji na ambasadora (jeszcze PRL) przy Stolicy Apostolskiej nominowano Jerzego Kuberskiego, dotychczasowego przewodniczącego Zespołu Roboczego, który rezydował w Rzymie od 1982 r. Listy uwierzytelniające złożył on 5 października 1989 r. Po kilku miesiącach zastąpił go prof. Henryk Kupiszewski, który został pierwszym tam ambasadorem Rzeczypospolitej Polskiej.

Nuncjusz Apostolski Józef Kowalczyk przybył do Warszawy 23 października 1989 r. po udzieleniu mu święceń biskupich przez Jana Pawła II, 3 dni wcześniej w Bazylice św. Piotra. Misję przedstawiciela Stolicy Apostolskiej wobec Kościoła w Polsce rozpoczął on 26 listopada uroczystą Mszą św. w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Listy uwierzytelniające na ręce prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego złożył 6 grudnia.

Niezależnie od znaczenia wznowionych relacji dyplomatycznych przybycie nuncjusza oznaczało też „normalizację” relacji pomiędzy Konferencją Episkopatu Polski a Stolicą Apostolską, bowiem – w dniu przyjazdu nuncjusza – wygasły nadzwyczajne pełnomocnictwa prymasa jako legata papieskiego.

Rola Nuncjusza Apostolskiego ma dwojaki charakter: jest on przedstawicielem Ojca Świętego wobec Kościoła oraz ambasadorem Stolicy Apostolskiej w danym państwie. Utrzymuje kontakty z Konferencją Episkopatu i poszczególnymi biskupami, czuwa nad relacjami Kościoła w danym kraju z państwem, prowadzi tajne konsultacje służące wyłonieniu kandydatów na biskupów w oparciu o co sporządza terno (propozycja 3 kandydatów), które przekazywane jest Stolicy Apostolskiej.

Natomiast jako ambasador Stolicy Apostolskiej utrzymuje w jej imieniu relacje z władzami państwa i dba o poprawny ich kształt w odniesieniu do Kościoła. Bierze też udział w przygotowywaniu pielgrzymek Ojca Świętego. Zgodnie z wielowiekowym zwyczajem, w niektórych krajach, przede wszystkim tych, należących do tradycji katolickiej (ale także np. w prawosławnej Rumunii), nuncjusz apostolski jest z urzędu dziekanem korpusu dyplomatycznego, czyli honorowo stoi na jego czele. Do jego obowiązków należy m.in. reprezentowanie korpusu podczas noworocznych spotkań dyplomatów z głową państwa lub na różnych spotkaniach oficjalnych, np. z okazji święta narodowego. Dziekan wygłasza wówczas przemówienie i składa życzenia narodowi w imieniu wszystkich akredytowanych dyplomatów. Pośredniczy, w razie potrzeby, w kontaktach między dyplomatami a państwem polskim oraz w łonie samego korpusu dyplomatycznego.

Ambasada RP przy Stolicy Apostolskiej

Wiosną 1990 r. ambasadorem przy Stolicy Apostolskiej został znany specjalista od prawa rzymskiego prof. Henryk Kupiszewski, władający biegle włoskim a także łaciną. Listy uwierzytelniające złożył 16 czerwca 1990 r.

Jednym z istotnych protokolarnych zadań nowego ambasadora stało się organizowanie wizyt oficjalnych w Watykanie. Rządy w tym czasie zmieniały się często, a każdy nowy premier jeśli nie z pierwszą, to z jedną z pierwszych wizyt wybierał się do Watykanu. Na przykład Tadeusz Mazowiecki swoją pierwszą wizytę zagraniczną odbył do Rzymu, w dniach 19-20 października 1989. Podobnie podczas wizyty prezydenta Lecha Wałęsy w lutym 1991 r.

Ambasada w tym czasie przezywała poważne trudności. Ambasador Henryk Kupiszewski ciężko zachorował, w zasadzie nie wykonywał swoich funkcji, zmarł 3 kwietnia 1994 r. Nastąpił wakat na funkcji ambasadora, który trwał do 1995 r. W ważnym okresie pontyfikatu Jana Pawła II Polska nie mogła go obsadzić, z powodu różnych wewnętrznych sporów politycznych.

Wiosną 1995 r. wyznaczono na ambasadora przy Watykanie Stefana Frankiewicza, który wywodził się ze środowiska „Więzi”. Był dobrze znany Watykanowi albowiem w latach 1980-1989 był jednym z redaktorów polskiej edycji „L’Osservatore Romano”. Miał doskonałe relacje z Ojcem Świętym. Równocześnie od 1990 r. był zatrudniony w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, a więc znał dobrze problematykę watykańską. Jan Paweł II był z tej nominacji zadowolony. Stefan Frankiewicz złożył listy uwierzytelniające 11 lipca 1995 r.

Dotychczasowa siedziba ambasady przy Borgo Santo Spirito, dla wykonywania tych zadań była nieodpowiednia, zbyt ciasna. Ambasador Frankiewicz podjął decyzję o zmianie siedziby. 3 listopada 1997 roku biura ambasady, a także rezydencja ambasadora zostały przeniesione do znacznie obszerniejszych pomieszczeń przy via dei Delfini 16, do budynku należącego do kościoła polskiego w Rzymie. Tak więc ambasada powróciła do miejsca historycznie związanego z Polską i Polakami, od czasów kardynała Hozjusza, tj. od przeszło 400 lat.

Działania nuncjusza Józefa Kowalczyka

Jednym z pierwszych kroków nuncjusza Kowalczyka było doprowadzenie do przywrócenia Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego – po 44 latach nieistnienia. Statut ordynariatu, który został zatwierdzony przez Stolicę Apostolską, został najpierw przygotowany przez Nuncjaturę, w konsultacji z Ministerstwem Obrony Narodowej i z Konferencją Episkopatu Polski. 21 stycznia 1991 r. Jan Paweł II przywrócił ordynariat i powołał na biskupa polowego ks. prał. dr. Sławoja Leszka Głódzia, pełniącego posługę w watykańskiej Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich. Bp Głódź okazał się bardzo dobrym organizatorem: szybko utworzono kurię polową i dekanaty dla poszczególnych rodzajów sił zbrojnych oraz okręgów wojskowych (w tym jeden dekanat dla żołnierzy obrządku bizantyjsko-ukraińskiego).

Reforma administracyjna Kościoła w Polsce

Kościół katolicki w Polsce, w chwili uzyskania wolności w 1989 r. miał 27 jednostek terytorialnych, w tym 5 archidiecezji i 22 diecezje. Struktura ta była wynikiem skomplikowanej historii i przemieszczenia granic po II wojnie światowej.

Choć przeciętna wielkość diecezji wynosiła 11,4 tys. km2, to największa z nich, warmińska miała 24,5 tys. km2, a najmniejsza, gdańska – 1,936 km2. Na wschodzie znajdowały się tzw. diecezje karłowate: archidiecezje w Białymstoku i Lubaczowie oraz diecezja w Drohiczynie, obejmujące pozostałe w Polsce tereny archidiecezji wileńskiej i lwowskiej oraz diecezji pińskiej. Miały one status administratur apostolskich z siedzibami w Białymstoku, Drohiczynie i Lubaczowie.

Jan Paweł II 5 czerwca 1991 r., w czasie swej wizyty w Białymstoku ogłosił decyzję o utworzeniu diecezji białostockiej oraz diecezji drohiczyńskiej. W ten sposób nastąpiło uregulowanie sytuacji tych diecezji a zarazem formalno-prawne uznanie przez Kościół kształtu granicy wschodniej. Stało się możliwe m. in. dzięki przemianom po drugiej jej stronie, umożliwiających odtworzenie tam diecezjalnych struktur.

Dalsze dzieło reformy papież powierzył nuncjuszowi Kowalczykowi, który przygotował (wraz z komisją polskiego Episkopatu) całościową reorganizację kościelnych struktur administracyjnych. Dokonana została ona bullą papieską „Totus Tuus Poloniae populus” z 25 marca 1992. Była to najszersza reforma struktur kościelnych w Europie w okresie powojennym. Jej podstawową ideą było – jak to definiował nuncjusz: „zbliżenie biskupów do wiernych”, drogą wprowadzenia mniejszych diecezji, nie przekraczających na ogół miliona wiernych. Powołanych zostało 13 nowych diecezji, a 8 dotychczasowych zostało podniesionych do rangi archidiecezji. Rozwiązano też unię personalną między archidiecezjami gnieźnieńską i warszawską. Co do osoby prymasa Glempa znaleziono wyjście „salomonowe”, polegające na tym, że pozostając arcybiskupem warszawskim, nosił nadal tytuł prymasa jako „kustosz relikwii św. Wojciecha w Gnieźnie”.

Reforma była kontynuowane w latach 1996, 2004 i 2009. 31 maja 1996 r. Jan Paweł II utworzył metropolię bizantyńsko-ukraińską (grecko-katolicką), w której skład weszła archidiecezja przemysko-warszawska oraz nowo utworzona diecezja wrocławsko-gdańska. W 2004 r. Jan Paweł II ustanowił dwie nowe diecezje: bydgoską i świdnicką oraz nową metropolię – łódzką. Zwieńczeniem reformy administracyjnej Kościoła w Polsce było przywrócenie tytułu Prymasa Polski arcybiskupom gnieźnieńskim, 18 grudnia 2009 r.

Obecnie Kościół katolicki w Polsce składa się z 44 diecezji, w tym dwóch Kościoła bizantyjsko-ukraińskiego oraz Ordynariatu Polowego, zrównanego w prawach z diecezją. Spośród nich 15 (w tym jedna Kościoła bizantyjsko-ukraińskiego) ma rangę archidiecezji i jest siedzibą metropolii.

Konkordat

Jednym z głównych zadań jakie podjął nuncjusz Kowalczyk była kontynuacja prac nad przygotowaniem konkordatu między Polską a Stolicą Apostolską. 25 października 1991 r. przesłał Krzysztofowi Skubiszewskiemu, ministrowi spraw zagranicznych, projekt w językach polskim i włoskim, zaznaczając, że czyni to z upoważnienia Stolicy Apostolskiej. Przekazany ministrowi projekt obejmował preambułę i 26 artykułów. Zarazem podał skład osób, które go będą wspierać w negocjacjach z rządem RP. Byli to: abp Jerzy Stroba, abp Bronisław Dąbrowski, bp Alojzy Orszulik, ks. Tadeusz Pawluk, ks. Tadeusz Pieronek, ks. Wojciech Góralski i ks. Edward Sztafrowski.

Upadek rządu Tadeusza Mazowieckiego, a następnie krótkie okresy rządów Krzysztofa Bieleckiego i Jana Olszewskiego, odwlekły prace nad tekstem konkordatu, tym bardziej, że wówczas Stolica Apostolska nie była zainteresowana szybkim podpisaniem umowy, ze względu na szybko zmieniająca się sytuację w Polsce. W rozmowie z abp. Angelo Sodano podczas swej wizyty w Watykanie w październiku 1989 premier zadeklarował gotowość Polski do zawarcia Konkordatu. Stolica Apostolska jednak uznała, że wobec dynamiki wydarzeń, jakie następują w Polsce, sprawa umowy międzynarodowej nie wydaje się kwestią pierwszoplanową – należy ze spokojem dopracować tekst.

Do przyspieszenia prac nad Konkordatem doszło po objęciu funkcji premiera przez Hannę Suchocką. 3 stycznia 1993 r. min. Skubiszewski złożył krótką, nieoficjalną wizytę w Watykanie poświęconą głównie terminarzowi prac. Uzgodniono zarysy Konkordatu, a także to, że przedmiotem prac będzie dokument przygotowany w ministerstwie, a nie dokument komisji kościelnej. Ostatecznie rządowy projekt Konkordatu został przygotowany w marcu 1993 r. i przekazany Stolicy Apostolskiej.

24 marca 1993 r. min. Skubiszewski przekazał projekt proponowany przez stronę polską i poinformował, że będzie przewodniczył delegacji polskiej. W jej skład weszli Jan Maria Rokita, Zdobysław Flisowski, Jadwiga Skórzewska i Marek Pernal. Projekt polski w dużej mierze był zgodny z wersją zaproponowaną przez stronę watykańską, a różnice polegały na zaproponowaniu m. in. ustanowienia odrębnej komisji dla przygotowania norm związanych z finansami instytucji i dóbr kościelnych, artykułu poświęconego ochronie dóbr kultury o znaczeniu ogólnonarodowym znajdujących się w rękach Kościoła, opieki duszpasterskiej nad mniejszościami narodowymi oraz zapisu o dobrowolności w uczęszczaniu na religię w szkole.

Bezpośrednie negocjacje obu komisji trwały od 3 kwietnia do 29 czerwca 1993 r. a ich owocem był ostateczny tekst umowy. 8 lipca został on zaaprobowany przez Jana Pawła II.

Konkordat został uroczyście podpisany 28 lipca 1993 r. w Urzędzie Rady Ministrów. Sygnatariuszami byli abp Józef Kowalczyk ze strony Stolicy Apostolskiej i min. Krzysztof Skubiszewski w imieniu rządu polskiego.

Nowoczesność polskiego Konkordatu

Polski konkordat jest jednym najnowocześniejszych z obecnie istniejących, a jego naczelnymi zasadami są ochrona wolności religijnej i wzajemna autonomia państwa i Kościoła. Podstawową zasadą, na której opierają się relacje państwa i Kościoła jest zasada “niezależności i autonomii” każdego z tych podmiotów.

W ramach realizacji zasady wolności religijnej i autonomii Kościoła, Konkordat uznaje osobowość prawną struktur Kościoła katolickiego, respektując prawo kierowania się przez Kościół swym wewnętrznym prawem kanonicznym. Przyznaje też Kościołowi prawo do obsadzania wszystkich urzędów kościelnych, poczynając od biskupów bez uprzedniej zgody władzy świeckiej. Można powiedzieć, że tworzy rzeczywistość, w której suwerenny Kościół pełni swą misję w suwerennym państwie.

Umowa polskiego państwa ze Stolicą Apostolską gwarantuje Kościołowi swobodę w organizacji kultu publicznego jak również nienaruszalność cmentarzy katolickich i prawo do organizacji opieki duszpasterskiej w szpitalach, zakładach opieki społecznej, więzieniach oraz istnienie duszpasterstwa wojskowego (ordynariat polowy). Wprowadza uznawanie skutków cywilnych małżeństwa sakramentalnego – tzw. małżeństwa konkordatowe.

Uznając prawo rodziców do wychowywania dzieci gwarantuje naukę religii (na zasadzie dobrowolności) w szkołach i przedszkolach prowadzonych przez administrację państwową i samorządową, jak i prawo do prowadzenia przez Kościół własnych szkół, w tym wyższych. Gwarantuje Kościołowi posiadanie własnych środków przekazu jak i emitowanie swych programów w publicznej radiofonii i telewizji.

Konkordat jest także korzystny dla państwa, gdyż mimo przyznania Kościołowi prawa do kierowania się prawem kanonicznym, Kościół zobowiązuje się do poszanowania prawa polskiego. W związku z tym poszczególne artykuły Konkordatu w większości wypadków zawierają odniesienia do prawa polskiego. A dotyczy to wszelkich działań Kościoła, poczynając od sprawowania kultu w miejscach publicznych, a kończąc na działalności gospodarczej. A jeśli wymaga tego ochrona zdrowia, życia lub mienia, władza publiczna ma prawo do podjęcia niezbędnych działań na terenie należącym do Kościoła, bez konieczności powiadamiania o tym władzy kościelnej.

Konkordat stanowi ponadto, że wszyscy biskupi sprawujący jurysdykcję na terenie Rzeczypospolitej Polskiej (poza legatem papieskim) będą obywatelami polskimi a żaden biskup należący do Konferencji Episkopatu Polski nie będzie jednocześnie członkiem innej konferencji biskupiej. Żadna też część terytorium polskiego nie będzie włączona do diecezji lub prowincji kościelnej mającej stolicę poza granicami Polski. Żadna też diecezja leżąca na terenie innego państwa nie będzie podlegać jurysdykcji jakiejkolwiek polskiej metropolii kościelnej.

Szczególną wartością polskiego Konkordatu jest to, że nie tylko nie narusza on zasady równouprawnienia Kościołów i innych związków wyznaniowych, ale stwarza dla demokratycznego państwa zobowiązanie do rozszerzenia na inne Kościoły gwarancji jakie zostały przyznane Kościołowi katolickiemu. Zostało to uczynione w formie specjalnych ustaw, które w ślad za Konkordatem z Kościołem katolickim, przyznawały analogiczne uprawnienia innych związkom wyznaniowym.

Batalia o ratyfikację

Niestety wybory we wrześniu 1993 r. wygrała koalicja Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Unii Pracy, co otworzyło pięcioletni okres jałowych dyskusji uniemożliwiających ratyfikację umowy ze Stolicą Apostolską.

Sytuacja miała charakter paradoksalny, gdyż poszczególne rządy – kierowane przez premierów Waldemara Pawlaka z PSL, Józefa Oleksego z SLD i Włodzimierza Cimoszewicza z SLD – opowiadały się zasadniczo za ratyfikacją Konkordatu, natomiast była ona blokowana przez posłów SLD oraz UP na terenie parlamentu. Obecni tam politycy lewicy, kierując się ugruntowanymi antykościelnymi stereotypami, nie byli w stanie zrozumieć ani przyjąć do wiadomości rozwiązań na linii państwo-Kościół obowiązujących w demokratycznych krajach Europy. Powtarzano tezę, że ratyfikacja jest niemożliwa, skoro konkordat ustawia relację państwo-Kościół na zasadzie “niezależności i autonomii”, a ówczesna konstytucja mówi o “oddzieleniu”. Jako rzekomo niezgodne z polskim prawem uznawano paragrafy mówiące o cywilno-prawnym znaczeniu małżeństwa kościelnego (co miało prowadzić do bigamii), nauczaniu religii w państwowych szkołach i przedszkolach (co miało naruszać prawa dzieci i świeckość państwa), zarządzie przez Kościół cmentarzami katolickimi (co miało prowadzić do odmowy pochówku niewierzącym) i finansowaniu przez państwo 2 wyższych uczelni katolickich (co miało być niezgodne ze świeckością państwa). Mówiono też, że wprowadzenie Konkordatu pociągnie za sobą olbrzymie i nieprzewidywalne koszty.

Niezależnie od tego, rząd o lewicowej większości przyjął jednomyślnie 8 marca 1994 r. projekt ustawy o ratyfikacji konkordatu i przesłał go do Sejmu. Jednak podczas debaty na przełomie czerwca i lipca przepadł on za sprawą posłów SLD i UP. Stało się tak pomimo wygłoszonej na forum Sejmu pozytywnej rekomendacji ministra spraw zagranicznych Andrzeja Olechowskiego. Większość sejmowa postanowiła powołać komisję nadzwyczajną, mającą zbadać do 31 grudnia 1995 r. zgodność Konkordatu z obowiązującą konstytucją jak i przyszłą po jej ewentualnym uchwaleniu.

Ze strony Konferencji Episkopatu Polski bezzasadność krytyki ze strony lewicy wykazywał nieustanie ówczesny jej sekretarz generalny bp Tadeusz Pieronek, który jednocześnie prowadził rozmowy ze stroną rządową oraz kolejnymi prezydentami: Lechem Wałęsą oraz Aleksandrem Kwaśniewskim. Obaj prezydenci – niezależnie od różnic politycznych i światopoglądowych – podobnie jak rząd opowiadali się za ratyfikacją. Wałęsa decyzje Sejmu zaskarżył nawet do Trybunału Konstytucyjnego.

Sejmowa komisja nadzwyczajna we wrześniu 1994 r. uznała, że co prawda ratyfikacja umowy ze Stolicą Apostolską „byłaby możliwa przed uchwaleniem nowej konstytucji, jeśli dokonane zostałyby niezbędne zmiany w prawie polskim, a rząd i Stolica Apostolska wymieniłyby listy intencyjne, w których dokonano by interpretacji zapisów traktatu budzących wątpliwości”. W odpowiedzi na to nuncjusz Kowalczyk oświadczył, że Stolica Apostolska nie zgodzi się na renegocjację umowy oraz nie będzie sporządzać żadnych dodatkowych wyjaśnień bądź uzupełnień zapisów konkordatowych.

Jan Paweł II w swoim wystąpieniu z okazji złożenia listów uwierzytelniających przez nowego polskiego ambasadora Stefana Frankiewicza 11 lipca 1995 wyraził przeświadczenie, że prace nad ratyfikacją Konkordatu zostaną zakończone jak najszybciej. Papież powiedział wprost: „Konkordat kształtuje podstawy prawne dla właściwego ułożenia stosunków między Kościołem a Państwem. Ta międzynarodowa umowa sprzyja budowaniu w Polsce demokratycznego państwa, w którym panuje ład prawny, moralny i społeczny oraz harmonijne współżycie i współdziałanie wszystkich obywateli”.

Wydawało się, że impas wokół ratyfikacji Konkordatu został przełamany po przyjęciu projektu nowej konstytucji przez Zgromadzenie Narodowe 22 marca 1997 r. Minister w Kancelarii Prezydenta Krzysztof Janik oświadczył, że Aleksander Kwaśniewski chciałby, aby Parlament jak najszybciej ratyfikował traktat ze Stolicą Apostolską. Wówczas powstał pomył opracowania przez stronę polską specjalnej deklaracji, akceptowanej przez Stolicę Apostolską, która miałaby wyjaśniać istniejące wątpliwości, a zostałaby dołączona do ratyfikowanego dokumentu.

Przy okazji wizyty prezydenta Kwaśniewskiego w Rzymie i audiencji u Ojca Świętego 7 kwietnia 1997 r. pojawiły się wypowiedzi na temat uzgodnionego ze Stolicą Apostolską tekstu deklaracji. 15 kwietnia 1997 r. Rada Ministrów RP jednogłośnie przyjęła “Deklarację w celu zapewnienia jasnej wykładni przepisów Konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską, podpisanego dnia 28 lipca 1993 roku”. Wyjaśniano w niej sprawy banalne, ale konieczne być może do przekonania posłów lewicy, m. in., że nienaruszalność cmentarzy katolickich nie oznacza odmowy pochowku tam osób niewierzących, że nauczanie religii w szkołach będzie odbywać się na zasadzie dobrowolnej i z poszanowaniem zasady tolerancji, a korzystanie z posługi duszpasterskiej w zakładach penitencjarnych ma charakter nie obowiązkowy oraz, że ślub „konkordatowy” będzie zawierany tylko jeśli zechcą tego sami zainteresowani.

Dodatkowo, w maju 1997 r. rząd przekazał do Sejmu projekty ustaw „okołokonkordatowych”, które miały dostosować niektóre polskie ustawy do zapisów Konkordatu. Jednak burzliwa dyskusja nad nimi oraz nadchodzące wakacje uniemożliwiły ich przyjęcie.

Ratyfikacja Konkordatu stała się możliwa dopiero po wyborach z jesieni 1997 r., kiedy większość uzyskały partie „solidarnościowe”: AWS i Unia Wolności. Umowa ze Stolicą Apostolską została przyjęta przez Sejm 8 stycznia 1998 r., przez Senat 22 stycznia i podpisana przez prezydenta w 2 dni później. Ratyfikacja Konkordatu nastąpiła 23 lutego 1998 r. Ze trony Stolicy Apostolskiej dokonał jej Jan Paweł II a ze strony Rzeczypospolitej Polskiej prezydent Kwaśniewski. Konkordat, po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw, wszedł w życie 25 kwietnia 1998 r.

Wizyta kard. Sodano w Polsce

29 kwietnia 1998 na zaproszenie Konferencji Episkopatu Polski i nuncjusza abp. Józefa Kowalczyka przybył do Polski z 4-dniową wizytą sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Angelo Sodano. Nazajutrz spotkał się z premierem Jerzym Buzkiem i prezydentem Kwaśniewskim. Premier podkreślił, że wizyta Sekretarza Stanu Stolicy Apostolskiej następująca bezpośrednio po przyjęciu Konkordatu otworzyła nowy etap w stosunkach między Polską a Stolicą Apostolską oraz między państwem a Kościołem. Kard. Sodano podkreślił, że ten konkordat „będzie wzorem i pomocą dla innych krajów chcących uregulować swe stosunki ze Stolicą Apostolską”.

Wcześniej, w wywiadzie dla KAI sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej przypomniał, że „Konkordat daje stabilną podstawę prawną do należytego ułożenia wzajemnych relacji na zasadzie autonomii i niezależności obydwu partnerów” oraz „wspiera reformatorskie wysiłki, zmierzające do budowania państwa demokratycznego i wolnego, w którym panuje ład moralny i społeczny, gdzie są szanowane podstawowe prawa człowieka, a w szczególności prawo do wolności religijnej”. Dodał, że Konkordat „posiada także wielkie znaczenie dla Kościoła. Zapewnia mu bowiem wolność i swobodę działania, a dzięki temu ułatwia spełnianie jego misji ewangelizacyjnej i działanie na rzecz rozwoju człowieka”.

Aleksander Kwaśniewski podczas rozmowy z kard. Sodano stwierdził, że zarówno władze państwowe i siły polityczne jak i Kościół winny uczynić wszystko, “żeby Konkordat służył nam wszystkim jak najlepiej, nie był przez nikogo nadużywany i nie prowadził do napięć czy nieporozumień, które nie były nigdy intencją ani negocjujących, ani podpisujących ten dokument”. Podziękował też kardynałowi Sodano “za wsparcie, jakiego Watykan udziela polskim aspiracjom związanym z wchodzeniem do struktur europejskich, za poparcie dla naszej polityki i naszej dyplomacji wobec tak historycznych celów jak wejście do NATO i do Unii Europejskiej“. Przedstawiciel watykański zapewnił o poparciu Stolicy Apostolskiej w zakresie integracji Polski z UE.

Tego samego dnia kard. Angelo Sodano nawiedził archikatedrę św. Jana w Warszawie, gdzie modlił się przy grobie Prymasa Tysiąclecia, sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, po czym udał się do katedry wojskowej. Wieczorem kard. Sodano wydał koktajl w nuncjaturze dla korpusu dyplomatycznego oraz innych ważnych osobistości życia publicznego w Polsce. Wcześniej – w obecności niemal wszystkich polskich biskupów – poświęcił nową kaplicę, znajdującą się w świeżo dobudowanym skrzydle nuncjatury.

W piątek 1 maja w gmachu Sekretariatu Episkopatu Sekretarz Stanu dokonał otwarcia wystawy publikacji poświęconych Konkordatowi, a następnie wygłosił przemówienie do biskupów zgromadzonych na 294. Konferencji Episkopatu Polski. Przypomniał w nim wizytę biskupów polskich „ad limina Apostolorum”, jaka miała miejsce w styczniu i lutym tego roku i wynikający z niej, a przekazany przez Ojca Świętego program duszpasterski. Mówił tez o zbliżających się jubileuszu 2000-lecia chrześcijaństwa jako o wkładzie «w przygotowanie nowej wiosny życia chrześcijańskiego». Chodzi o to, aby Kościół «odnowiony w wierze, nadziei i miłości mógł, jak powiedział Papież, z nową gorliwością i nowymi metodami duszpasterskimi głosić ludziom naszych czasów, że Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem świata — wczoraj, dziś i zawsze».

A nawiązując do Konkordatu powtórzył swe słowa z uroczystości wymiany dokumentów ratyfikacyjnych z 25 marca w Rzymie, że „dzięki tej umowie Kościół katolicki ma możliwości pełnienia swojej misji ewangelizacyjnej i działania na rzecz rozwoju człowieka, które są gwarantowane odpowiednimi przepisami prawnymi, oddając się ze wzmożoną energią pracy duszpasterskiej, otwartej na wszystkie dziedziny życia społecznego w Polsce”.

Wsparcie Stolicy Apostolskiej dla integracji Polski z UE

Istotnym wątkiem współpracy między Polską a Stolicą Apostolską była kwestia integracji ze strukturami zjednoczonej Europy, co cieszyło się wsparciem ze strony Jana Pawła II i watykańskiej dyplomacji.

Już na samym początku pontyfikatu, Jan Paweł w trakcie pierwszej wizyty w Polsce wyjaśniał, że pragnienie odbudowy zadławionej przez “żelazną kurtynę” jedności w Europie będzie jego troską. “Czyż Chrystus tego nie chce, czy Duch Święty tego nie rozrządza, ażeby ten papież-Polak, papież-Słowianin, właśnie teraz odsłonił duchową jedność chrześcijańskiej Europy, na którą składają się dwie wielkie tradycje: Zachodu i Wschodu?” – mówił w Gnieźnie w czerwcu 1979 roku.

Niemal równocześnie Jan Paweł II pospieszył z metaforą “dwóch płuc”, aby przypomnieć oczywistą rzeczywistość jednego, europejskiego organizmu. Przełomowe znaczenie w tym zakresie miało ogłoszenie przezeń współpatronami Europy także świętych Cyryla i Metodego (1981 r.).

Przemawiając w 1988 r. w Parlamencie Europejskim, kiedy jeszcze żadne oznaki nie wskazywały na możliwość upadku “żelaznej kurtyny”, Jan Paweł II ukazywał przedstawicielom ówczesnej Wspólnoty Europejskiej perspektywę rozszerzenia jej na Wschód. Występując jako prekursor przyjęcia nowych członków z Europy Środkowo-Wschodniej mówił: “Pragnieniem moim jako pasterza Kościoła powszechnego, który pochodzi ze wschodniej Europy i zna aspiracje ludów słowiańskich, tego drugiego “płuca” naszej wspólnej europejskiej ojczyzny jest to, by Europa suwerenna i wyposażona w wolne instytucje rozszerzyła się kiedyś aż do granic, jakie wyznacza jej geografia, a bardziej jeszcze historia”.

Wskazywał zarazem główne elementy europejskiej tożsamości – w nawiązaniu do jej historycznej spuścizny, której podstawowy krąg wyznaczało chrześcijaństwo. “Nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha” – powiedział do prezydentów siedmiu krajów europejskich, przybyłych na spotkanie z nim u grobu św. Wojciecha w Gnieźnie 3 czerwca 1997 r. – w czasie, kiedy Polska rozpoczynała pierwsze negocjacje na rzecz akcesji do UE.

“Integracja Polski z Unią Europejską jest od samego początku wspierana przez Stolicę Apostolską. Doświadczenie dziejowe, jakie posiada naród polski, jego bogactwo duchowe i kulturowe mogą skutecznie przyczynić się do ogólnego dobra całej rodziny ludzkiej, zwłaszcza umocnienia pokoju i bezpieczeństwa w Europie” – mówił w polskim parlamencie w czerwcu 1999 r.

A kiedy ważyły się losy referendum akcesyjnego w Polsce, niemal w przeddzień tego wydarzenia zwrócił się z gorącym apelem do swych rodaków zgromadzonych w Rzymie. “Wiem, że w Polsce jest wielu jest przeciwników integracji – mówił – Doceniam ich troskę o zachowanie kulturalnej i religijnej tożsamości naszego Narodu. (…) Muszę jednak podkreślić, że Polska zawsze stanowiła ważną część Europy i dziś nie może wyłączać się z tej wspólnoty. (…). Wejście w struktury Unii Europejskiej, na równych prawach z innymi państwami, jest dla naszego Narodu i bratnich narodów słowiańskich wyrazem jakiejś dziejowej sprawiedliwości, a z drugiej strony może stanowić ubogacenie Europy. Europa potrzebuje Polski. Kościół w Europie potrzebuje świadectwa wiary Polaków. Polska potrzebuje Europy. Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej!” (19. 05. 2003)

Jan Paweł II konsekwentnie też przypominał, że zjednoczenie Europy nie może dokonać się wyłącznie na płaszczyźnie politycznej i ekonomicznej, ale że w procesie tym niezbędny jest głębszy podkład kulturowy nawiązujący do jej korzeni duchowych. “Ten umacniający się związek – mówił do Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej – nie może być jedynie kontynentalną strukturą geograficzną i gospodarczą, ale musi stawać się przede wszystkim porozumieniem kulturowym i duchowym, ukształtowanym w drodze owocnego połączenia wielorakich i ważnych wartości i tradycji”.

Jasne stanowisko Jana Pawła II wobec katalogu wartości, jakie winny być zagwarantowane w przyszłej, rozszerzonej Unii Europejskiej, zawierało jego przemówienie do uczestników spotkania nt. przygotowywanego Traktatu Konstytucyjnego UE, które odbyło się w Rzymie w czerwcu 2002 r.: “Jak wspominałem – mówił Jan Paweł II – dotyczą one godności osoby; świętego charakteru życia ludzkiego; centralnego miejsca rodziny opartej na małżeństwie; ważności oświaty; wolności myśli, słowa i wyznawania swych przekonań i swojej religii; prawnej ochrony jednostek i grup; współpracy wszystkich dla dobra wspólnego; pracy uznanej za dobro osobiste i społeczne; władzy politycznej rozumianej jako służba, podlegająca prawu i rozumowi oraz ograniczonej prawami osoby i narodów”.

W kolejnych latach dyplomacja polska jak i polscy biskupi wspierali tak rozumiane stanowisko Stolicy Apostolskiej jak również propozycję wprowadzenia pojęcia chrześcijańskiego dziedzictwa Europy do preambuły konstytucji europejskiej.

Nowa rola ambasady polskiej przy Stolicy Apostolskiej

Ratyfikacja Konkordatu zakończyła istotny etap w normalizacji stosunków pomiędzy Polską a Stolicą Apostolską, dzięki czemu polska ambasada przy Stolicy Apostolskiej mogła skupić się na innych zadaniach. Przed ambasadą stanęło wyzwanie przygotowania się do Roku Jubileuszowego 2000 i zorganizowania licznych spotkań związanych z przyjazdami przedstawicieli władz polskich w Roku Świętym.

Kolejnym ambasadorem Polski przy Stolicy Apostolskiej została w listopadzie 2001 r. była premier Hanna Suchocka. Listy uwierzytelniające złożyła 3 grudnia 2001 r. Jej praca, także dzięki osobistemu autorytetowi jako byłej premier, wiązała się ze znacznym rozszerzeniem i umiędzynarodowieniem działań Ambasady RP przy Stolicy Apostolskiej. „W okresie po ratyfikacji konkordatu stosunki polsko-watykańskie ułożyły się bardzo dobrze, stąd sprawy bilateralne nie wymagały już stałego monitorowania – wspomina Suchocka w tekście opublikowanym przez KAI. – Nowa sytuacja wymagała nakreślenia nowych zadań. Otworzenia nowych obszarów działalności dyplomatycznej, istotnych dla polskiej polityki zagranicznej, na wzór prowadzonych przez inne ważne ambasady, takie jak francuska, amerykańska, niemiecka czy brytyjska”.

Dzięki tej nowej koncepcji nasza ambasada zaczęła odgrywać bardzo istotną rolę wśród Korpusu Dyplomatycznego akredytowanego w Rzymie przy Stolicy Apostolskiej. Warto zaznaczyć, że Polska stała się istotnym sojusznikiem działań Stolicy Apostolskiej na arenie międzynarodowej.

„Polska faktycznie jest sojusznikiem Stolicy Apostolskiej. I chodzi tu nie tylko o forum europejskie, ale i światowe – mówiła Suchocka w wywiadzie dla KAI. – W pierwszym rzędzie dotyczy to dyskusji w licznych organizacjach międzynarodowych, z ONZ na pierwszym miejscu. Wiadomo, że w organizacjach międzynarodowych sprawy uzgadnia się poprzez żmudne negocjacje, czemu towarzyszy poszukiwanie sojuszników. Stanowisko Polski w wielu sprawach wykazuje dużą zbieżność ze stanowiskiem Watykanu. To jest niezwykle ważne. Chodzi w tym wypadku np. o kwestie stosunku do zagadnień natury etycznej, ochrony życia, badań genetycznych, itd.”

Kolejnymi ambasadorami RP przy Stoicy Apostolskiej zostali Piotr Nowina Konopka (2013 – 2016) i obecnie Janusz Kotański.

Wprowadzanie w życie Konkordatu w Polsce

Do wprowadzania w życie zapisów Konkordatu zostały powołane dwie komisje konkordatowe: kościelna przez Stolicę Apostolską 7 maja 1998 r., oraz rządu polskiego w kilkanaście dni później. Przewodniczącymi Kościelnej Komisji Konkordatowej byli: bp Tadeusz Pieronek (1998 – 2010), abp Stanisław Budzik (2010 – 2018) i bp Artur Miziński (obecnie).

Pierwszym owocem wspólnych prac na tym forum było wprowadzenie w życie postanowień Konkordatu dotyczącego małżeństwa, w formie zawierania go w formie kanonicznej z równorzędnych uzyskaniem dla niego skutków cywilnych. Kolejnymi osiągnięciami obu komisji była nowelizacja ustawodawstwa umożliwiająca katechizację także w przedszkolach oraz uznawanie przez państwo stopni naukowych nadawanych przez uczelnie kościelne.

Kolejny ważny etap negocjacji związanych z wypełnieniem Konkordatu miał miejsce w okresie kiedy nuncjuszem apostolskim był abp Celestino Migliore. Poparł on dążenia polskiego Episkopatu do podjęcia rozmów z rządem mających na celu doprecyzowanie kwestii finansowania Kościoła, co wiązało się w niewypełnionym dotąd artykułem 22 Konkordatu postanawiającym w punkcie 2, że „przyjmując za punkt wyjścia w sprawach finansowych instytucji i dóbr kościelnych oraz duchowieństwa obowiązujące ustawodawstwo polskie i przepisy kościelne Układające się Strony stworzą specjalną komisję, która zajmie się koniecznymi zmianami”.

Takiej komisji wcześniej nie utworzono, a zachowany został anachroniczny państwowy Fundusz Kościelny, stworzony w okresie totalitaryzmu, który miał gromadzić środki uzyskiwane z gospodarowania odebranymi Kościołowi dobrami i przeznaczać je na działalność Kościoła. Zobowiązania te nigdy nie zostały wypełnione przez państwo, a po 1989 r. środki z Funduszu Kościelnego przeznaczane były głownie na opłacanie składek emerytalnych duchownych.

Pierwsza rozmowa na forum Komisji Konkordatowych nt. potrzeby wypracowania nowej filozofii finansowania Kościoła odbyła się 4 kwietnia 2001 r., a przedstawiciele strony kościelnej jako korzystne zaprezentowali stronie rządowej rozwiązania dobrowolnego odpisu podatkowego istniejące we Włoszech (0,8 % ), w Hiszpanii (wówczas 0,5 % a od 2007 r. – 0,7 %) oraz na Węgrzech (1 %). Strona kościelna jako najlepsze rozwiązanie wskazywała model węgierski ze względu na pewne podobieństwa w sytuacji obu postkomunistycznych krajów, gdzie Kościołowi została zabrana zdecydowana większość dóbr. Nie podjęto jednak konkretnych rozmów na ten temat.

Do konkretnych działań w sprawie dobrowolnego odpisu podatkowego w wysokości 1 % na rzecz wybranego Kościoła, przystąpiono w 2012 r. 23 marca abp Stanisław Budzik jako przewodniczący Kościelnej Komisji Konkordatowej podlegającej Stolicy Apostolskiej powołał Zespołu Ekspertów ds. Finansów tejże komisji, którego celem była regulacja tych spraw w rozmowach z rządem. Przewodniczącym Zespołu został kard. Kazimierz Nycz stojący na czele Rady Ekonomicznej Konferencji Episkopatu Polski. W skład zespołu zostali powołani bp Wojciech Polak, sekretarz generalny KEP, abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki, dr Irena Ożóg, ks. prof. Piotr Stanisz z KUL i sam abp Stanisław Budzik.

3 kwietnia 2012 rozpoczęły się bezpośrednie negocjacje na linii Kościół-państwo. Na czele Zespołu ds. Finansów Rządowej Komisji Konkordatowej stanął mianowany przez min. Sikorskiego, min. Michał Boni. Obie strony stały na stanowisku potrzeby likwidacji anachronicznego Funduszu Kościelnego i zastąpienia go dobrowolnym odpisem podatkowym.

Strona kościelna wysunęła propozycję, by odpis podatkowy wynosił 1%, na co minister Michał Boni odpowiedział, że rząd gotów jest zgodzić się jedynie na 0,3%. Zdaniem biskupów minimalna składka winna wynosić 0, 5 %. Strona rządowa, po roku rozmów (21 lutego 2013 r.) teoretycznie zgodziła się na ten kompromis, ale stworzyła tyle trudności proceduralnych poprzedzających wypracowanie konkretnego projektu nowelizacji ustaw, na podstawie których doszłoby do przekształcenia Funduszu Kościelnego w dobrowolny odpis podatkowy obywateli, że rozmowy stanęły na wiele miesięcy w martwym punkcie. Po wyborach z 2015 r. już do nich nie powrócono.

Nuncjusz Migliore

Benedykt XVI mianował 30 czerwca 2010 r. jednego z najwybitniejszych watykańskich dyplomatów, dotychczasowego przedstawiciela Stolicy Apostolskiej przy centrali ONZ w Nowym Jorku, abp Celestino Migliore nuncjuszem apostolskim w Polsce. Warto przypomnieć, że Polskę abp Migliore znał już dobrze, gdyż w latach 1989-1992 pracował w warszawskiej nuncjaturze.

Nuncjusz Celestino Migliore przybył do Warszawy 10 września 2010 r. Nazajutrz udał się do Krakowa na międzynarodową konferencję „Wkład chrześcijan w zjednoczenie Europy”, gdzie podkreślił, że spoiwem łączącym różne kraje, systemy polityczne i społeczne, jest Powszechna Deklaracja Praw Człowieka z 1948 roku. Zwrócił uwagę, że zawarte w niej postanowienia wykazują wiele elementów wspólnych z katolicką nauką społeczną.

15 września złożył listy uwierzytelniające na ręce prezydenta Bronisława Komorowskiego. Z tą chwilą został również dziekanem korpusu dyplomatycznego.

Wyjaśniając podstawowe cele swej misji jako nuncjusza apostolskiego, tłumaczył podczas homilii w Białymstoku 8 października, że obecnie istnieją nowe i inne niż w ubiegłych stuleciach priorytety dyplomatycznej działalności Stolicy Apostolskiej: “Od czasu, gdy papiestwo zostało pozbawione władzy świeckiej, mogło ono w pełni skoncentrować się na obronie i promocji osoby ludzkiej, obronie praw narodów, społeczeństw i mniejszości narodowych oraz na promowaniu rozwoju i współpracy międzynarodowej” – mówił.

Był zdecydowanym obrońcą polskiego konkordatu. 9 stycznia 2012 r. wobec pojawiających się coraz częściej ze strony lewicy głosów domagających się „wypowiedzenia” Konkordatu, zaznaczył, że „Konkordat ma olbrzymie znaczenie, gdyż stosunkom Kościoła z państwem nadaje pewność prawną”. Przypomniał, że Stolica Apostolska zawarła dotąd ok. 30 takich umów, i że nie chodzi w nich o zapewnienie komukolwiek przywilejów, lecz tylko i wyłącznie o zapewnienie praw.

Istniejący w Polsce model relacji Kościoła z państwem w oparciu o Konkordat abp Migliore nazywał „optymalnym”. W wywiadzie dla KAI wyjaśniał, że „w zasadzie jest to model optymalny, bo bezstronność, autonomia i niezależność między Państwem i Kościołem są “składnikami”, które mogą zagwarantować odpowiednią i korzystną relację między dwoma organizmami, które służą wspólnemu podmiotowi, obywatelowi, społeczności świeckiej”.

Abp Celestino Migliore z dużym zainteresowaniem obserwował dialog jaki przedstawiciele polskiego Episkopatu rozpoczęli w 2010 r. z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym. Zespołowi polskiego Episkopatu przewodniczył abp Henryk Muszyński a rosyjskiej delegacji abp Hilarion stojący na czele Wydziału Spraw Wewnętrznych Patriarchatu Moskiewskiego. Ich zwieńczeniem było uroczyste podpisanie 17 sierpnia 2012 r. przez abp Józefa Michalika i patriarchę Cyryla „Wspólnego przesłania do narodów Polski i Rosji”, w którym deklarowano katalog wspólnych wartości o jakie oba Kościoły zabiegać będą w Europie oraz potrzebę dalszego dialogu na rzecz wyjaśnienia prawdy historycznej, mającego za cel pojednanie polsko-rosyjskie.

Po uroczystości podpisania dokumentu abp Migliore powiedział: “Jestem przekonany, że dziś Moskwa i Watykan są jeszcze bliżej. Nie chodzi mi tu o kwestie teologiczne, gdyż na tym polu nie ma specjalnych problemów, ale o aspekt współżycia wiernych obu Kościołów, katolickiego i prawosławnego. A dzieje się tak dzięki wyraźnej dobrej woli z obu stron”.

Z jego poparciem spotkała się idea organizowania przez kard. Nycza w Warszawie tzw. Dziedzińców Dialogu, nawiązujących do zainicjowanych przez Benedykta XVI „dziedzińców pogan”, debat ludzi Kościoła z niewierzącymi w poszukiwaniu wspólnych wartości.

Nuncjusz Migliore dokonał istotnej pokoleniowej wymiany w Kościele w Polsce. Na czas jego urzędowania w Polsce przypadł okres wymiany znacznej liczby biskupów diecezjalnych – połowa z wszystkich 44 diecezji otrzymała nowych rządców. Przez jego biuro przeszły także 33 nominacje biskupów pomocniczych.

Abp Migliore jako nuncjusz przygotował wizytę „ad limina apostolorum” polskich biskupów w Stolicy Apostolskiej, jaka odbyła się od 1 do 8 lutego 2014 r. W kilka miesięcy później 31 maja przybył do Polski kard. Pietro Parolin, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej. Jego 5-dniowa wizyta była związana z 25. rocznicą polskiej wolności i wznowienia stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską oraz z dziękczynienie za kanonizację św. Jana Pawła II. Przewodniczył uroczystej Mszy św. w Dniu Dziękczynienia przy Świątyni Opatrzności Bożej z okazji 25-lecia odrodzenia wolnej Polski jak również 4 czerwca uroczystej mszy w archikatedrze warszawskiej z udziałem prezydent dokładnie w rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów, które zdecydowały o zmianie władzy w Polsce. Spotkał się z prezydentem Komorowskim, podczas której rozmawiał o zaplanowanej wizycie Franciszka do Polski przy okazji ŚDM, oraz nt. perspektyw rozwiązania kryzysu rosyjsko-ukraińskiego.

Kard. Parolin spotkał się również z polskimi biskupami oraz uczestniczył w uroczystej sesji w sekretariacie Episkopatu upamiętniającej wznowienie stosunków dyplomatycznych miedzy Stolicą Apostolską a Polską. W swoim wystąpieniu wyraził uznanie dla coraz lepszej współpracy Polski i Stolicy Apostolskiej w obronie podstawowych wartości i promocji prawa do wolności religijnej, także na forum międzynarodowym. Dodał, że „każde naruszanie czy arbitralne ograniczanie wolności religijnej uderza w samo społeczeństwo i szkodzi realizacji jego najbardziej szlachetnych celów”. Przyznał, że zasada wolności religijnej w Polsce została dobrze „zsynchronizowana”, gdyż została zapisana nie tylko w umowie międzynarodowej jaką jest Konkordat ale i w konstytucji.

Kard. Parolin przybył ponownie do Polski jako legat papieski z okazji 1050-lecia chrztu i uczestniczył w obchodach 14 kwietnia 2016 r. w Gnieźnie i 15 kwietnia w Poznaniu, gdzie przewodniczył uroczystej Mszy św. dziękczynnej za 1050 lat chrześcijaństwa w Polsce w katedrze na Ostrowiu Tumskim – z udziałem m. in. Prezydenta RP i jego małżonki, członków rządu, parlamentarzystów oraz delegacji Episkopatów Europy oraz nazajutrz mszy na stadionie w Poznaniu podczas czuwania młodych.

Przypomniał, że chrzest oznaczał dla narodu polskiego radykalny przełom mentalności i kultury. Przypominając, że cała Europa odnajduje swoje głębokie korzenie w kulturze wypływającej z chrześcijaństwa podkreślił, że Polska może to stwierdzić z podwójnego tytułu, ponieważ sama jej tożsamość jako narodu i jako podmiotu państwowego jest ściśle związana z jej wiarą katolicką.

Nie zapomniał przy tym przestrzec Polaków, aby nigdy nie traktowali niczego jako osiągnięte raz na zawsze. Zwrócił uwagę, że narody, które w obliczu ogromnych tragedii dały dowody wierności i odwagi, świadcząc o swojej wierze i przezwyciężając prześladowania i przemoc, w chwilach mniej dramatycznych i na pewno pod pewnymi względami spokojniejszych i lepszych zatracają albo osłabiają radość przynależności do owczarni Chrystusa.

Bardzo duży wkład abp Migliore wniósł w przygotowania wizyty Franciszka w Polsce, która nastąpiła przy okazji Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, w dniach 27 – 31 lipca 2016 r. 12 marca 2016 r. w imieniu Stolicy Apostolskiej oficjalnie ogłosił jej program w Warszawie.

28 maja 2016 abp Celestino Migliore został mianowany nuncjuszem apostolskim w Federacji Rosyjskiej. Choć sytuacja ta była dużym zaskoczeniem dla wszystkich i pojawiły się różne interpretacje z nią związane, wyjaśniał w wywiadzie dla KAI, że nominacja ta była już przygotowywana od pewnego czasu i konkretny sygnał ze strony Stolicy Apostolskiej otrzymał tuż po spotkaniu papieża Franciszka z patriarchą Cyrylem na Kubie, która miała miejsce w lutym 2016 r. Nominacja na nuncjusza a Rosji nie przeszkodziła mu jednak w uczestnictwie w ŚDM w Krakowie towarzyszeniu Ojcu Świętemu podczas jego pobytu w Polsce.

6 sierpnia 2016 r. Nuncjuszem Apostolskim w Polsce został mianowany abp Salvatore Pennacchio. Nowo mianowany nuncjusz ma już bogate doświadczenie międzynarodowe. Był Nuncjuszem Apostolskim w Rwandzie, Tajlandii, Singapurze, Kambodży, w Indiach i Nepalu oraz Delegatem Apostolskim w Mjanmie, Laosie, Malezji i Brunei. Do Warszawy przybył 31 października 2016. Podczas krótkiego spotkania z dziennikarzami nuncjusz zapewnił, że „z odwagą i miłością pragnie rozpocząć posługę Kościołowi i ludowi w Polsce”. Zaznaczył, że jego misją jest poznanie Kościoła w Polsce, stąd towarzyszyć mu będą trzy słowa: słuchać, kochać i patrzeć.

3 listopada, nowy Nuncjusz Apostolski w Polsce złożył listy uwierzytelniające na ręce prezydenta Andrzeja Dudy.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.