Drukuj Powrót do artykułu

W odpowiedzi na odpowiedź

22.02.2018 , Lublin / o. lw, mp / mz Ⓒ ℗

Sample Fot. pixabay.com

Publikujemy odpowiedź o. Ludwika Wiśniewskiego OP na polemiczną analizę Marcina Przeciszewskiego wobec słynnego artykułu o. Wiśniewskiego „Oskarżam” z Tygodnika Powszechnego.

Redaktor Naczelny KAI, pan Marcin Przeciszewski opublikował obszerny tekst: „Nie przesadzajmy z oskarżeniami! – w odpowiedzi o. Wiśniewskiemu”. Pana Marcina znam od wielu lat, o czym on zresztą sam wspomina. Pan Marcin należy do najbliższych mi ludzi, choć bywało, żeśmy się nielicho spierali. Jestem mu wdzięczny za tę polemikę, bo przecież lepiej kiedy opublikowany tekst jest krytykowany, niż przemilczany.

Przeciszewski zarzuca mi „niebezpieczne uproszczenia” i dlatego „głęboko nie zgadza się” z moimi tezami. Mój polemista przytacza takie – według niego – uproszczenia: miałem np. twierdzić, ze dowodem na to, że w Polsce „umiera chrześcijaństwo”, są ni mniej ni więcej, ale „wyniki ostatniego liczenia wiernych z 2015. Tymczasem w tekście powtarzałem wiele razy, że powód i zarazem dowód, że nasz Kościół umiera, to widoczna gołym okiem wrogość, która zyskała sobie prawo obywatelstwa w naszym polskim Kościele.

Wspominałem o liczeniu wiernych, ale nie uważam tego za żaden dowód. Statystyki mogą rosnąć, a Kościół karleć. Miałem także twierdzić, że jest tylko jedna przyczyna dechrystianizacji w Polsce – rządy PiS i Radio Maryja. O Radiu pisałem, ale nie pisałem ani o partii PiS, ani o rządach PiS. A ponadto nie jestem aż tak naiwny, abym nie wiedział, że wpływ na chrześcijaństwo i Kościół ma bardzo wiele czynników. Kiedy jednak spotykamy się ze złem, rachunek sumienia trzeba zacząć od siebie. Tak też uczyniłem, dostrzegłem, że zabija nas wrogość, uznałem to za nasz polski dramat i w swoim tekście to wyakcentowałem.

Czytaj także: Analiza M. Przeciszewskiego pt: „Nie przesadzajmy z oskarżeniami!” 

Marcin Przeciszewski gotów jest przyznać, że w naszym polskim życiu publicznym i religijnym coraz bardziej zakorzeniają się postawy wrogości. Jednakże twierdzi, tak jego tekst odczytałem, że doskonale te bolączki widzą i dają należyty i skuteczny odpór Przewodniczący KEP Arcybiskup Stanisław Gądecki i Prymas Polski Arcybiskup Wojciech Polak. Chylę czoła przed Arcybiskupami Gądeckim i Polakiem, oraz przed ich pasterskim głosem. I mam nadzieję, że ten ich głos będzie brzmiał coraz mocniej. Chylę także czoła przed wszystkimi biskupami, ale nie przed wypowiedziami wszystkich. We wcześniejszych moich tekstach cytowałem słowa niektórych biskupów, których się wstydzę.

Marcin Przeciszewski zdaje się twierdzić, że wszystko jest w porządku z naszym polskim Kościołem, a nad takimi „emocjonalnymi” głosami jak mój, należy przejść do porządku dziennego. Tak Marcinie Cię zrozumiałem. Gdyby podobne było stanowisko Polskiego Episkopatu, powiedziałbym ze smutkiem „trudno”. Ze swojej strony zrobiłem co mogłem, co mi nakazuje sumienie i co powinienem w trosce o naszą Matkę Kościół zrobić. A reszta ode mnie nie zależy. Jeszcze raz dziękuję Przeciszewskiemu, że nie dopuścił do przedwczesnej śmierci mojego tekstu.

0. Ludwik M.Wiśniewski OP

Wersja do druku

Przeczytaj także

21 lutego 2018 18:28

Misyjna Droga Krzyżowa za Prześladowanych

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.