Drukuj Powrót do artykułu

A jednak Kościół żyje…

30.01.2018 , Warszawa / Marcin Przeciszewski Ⓒ ℗

Sample Fot. Mazur / BP KEP

Wbrew alarmistycznej tezie o. Ludwika Wiśniewskiego OP, że „na naszych oczach umiera w Polsce chrześcijaństwo”, rzeczywistość temu przeczy. Kościół na ziemi polskiej – choć nie wolny od słabości i wewnętrznych napięć – jest jednym z najbardziej dynamicznych w Europie. A tradycja chrześcijańska stanowi wciąż integralny element naszej kultury narodowej. Zawdzięczamy to faktowi, że od czasu św. Stanisława Biskupa Kościół tutaj nigdy nie stał się ramieniem władzy politycznej, jak i temu, że w okresie niewoli Kościół był oazą wolności.

To dziedzictwo jest na tyle zakorzenione w naszych duszach, że dość mocno stawiamy opór walcowi sekularyzacji. Fenomenem jest, że poziom niedzielnych praktyk w Polsce po 1989 r. spadł zaledwie o 10 proc. – nieporównywalnie mniej niż w zachodniej Europie w analogicznym okresie. Coroczne liczenie wiernych już trzykrotnie po 1989 r. wykazało spadek ponad 3-procentowy, jednak później sinusoida ta się wyrównywała.

Oczywiście powolna sekularyzacja powinna wzywać do refleksji nad kształtem naszego duszpasterstwa. Kościołowi w Polsce niezbędny jest i rachunek sumienia – do którego wzywał Jan Paweł II, i proces „duszpasterskiego nawrócenia” – o co apeluje Franciszek, a przede wszystkim zaangażowanie na polu rodziny i młodzieży.

Największy błąd o. Wiśniewskiego polega na sprowadzeniu wielorakich, kulturowych i społecznych motywów sekularyzacji do jednego mianownika, którym ma być związek Kościoła z PiS. Zdaniem dominikanina Kościół w Polsce utożsamił się z jedną partią, przez co „wielu wspaniałych ludzi deklaruje chęć odejścia”. Apeluje więc do biskupów, aby „wkroczyli na publiczną arenę”.

Tymczasem biskupi nigdy z niej nie zeszli. O. Wiśniewski wydaje się nie znać – bądź nie chce znać – ich wypowiedzi z ostatnich dwóch lat. Owszem, znajdziemy tam pochwałę PiS za te pociągnięcia, które służą dobru społeczeństwa: polityka rodzinna, korekta mitów neoliberalizmu gospodarczego czy troska o pamięć historyczną. Znajdziemy też krytykę zamknięcia na uchodźców, apele o większą ochronę życia, a nawet postulaty korekty polityki zagranicznej, szczególnie w relacjach z Niemcami.

Fakty pokazują – niezależnie od tego, co pisze o. Wiśniewski – że Kościół w Polsce całkiem nieźle realizuje konkordatową autonomię wobec władzy świeckiej i wciąż pozostaje wierny Ewangelii i nauczaniu Soboru Watykańskiego II.

Wersja do druku

Przeczytaj także

28 stycznia 2018 15:49

Rzecznik Episkopatu: pamiętajmy o ofiarach Holokaustu

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.