Drukuj Powrót do artykułu

A. Riccardi: potrzeba kolejnych korytarzy humanitarnych

03 marca 2019 | 16:59 | azr (KAI/Famiglia Cristiana) | Rzym Ⓒ Ⓟ

Andrea Riccardi, założyciel wspólnoty Sant’Egidio podsumowuje działanie korytarzy humanitarnych w Europie i podkreśla, że potrzeba kolejnych takich inicjatyw, które powstrzymują nielegalny przemyt uchodźców i są pozytywną odpowiedzią na potrzeby Zachodu.

Na łamach włoskiego czasopisma “Famiglia Cristiana” Riccardi podaje bilans dotychczasowych działań podejmowanych w ramach korytarzy humanitarnych. Jak przypomina, do Włoch przybyło dotąd 1432 uchodźców, głównie Syryjczyków przebywających w Libanie, gdzie zmagali się z bardzo trudnymi warunkami życia. Z kolei Belgia przyjęła dotąd 1513 syryjskich i irackich uchodźców, Francja 218, a Andora 7 osób. “Dziś ważne jest otwieranie kolejnych legalnych i bezpiecznych korytarzy” – mówi założyciel międzynarodowej wspólnoty. Podkreśla, że dla wielu uchodźców, którzy zdecydowali się na ratującą życie podróż z przemytnikami, istnieje często jedynie jedno rozwiązanie: pozostanie nielegalnym imigrantem i brak możliwości powrotu do ojczyzny. Takim osobom, staranie wyselekcjonowanym i sprawdzonym, przychodzą z pomocą korytarze humanitarne.

Riccardi przypomina, że we Włoszech uchodźców przybywających w ramach tej inicjatywy, przyjmują parafie, rodziny, wspólnoty religijne i rozmaite instytucje, które biorą na siebie pomoc formalną i materialną, której potrzebują przybysze, by móc rozpocząć legalne codzienne funkcjonowanie. “To doświadczenie ukazało Włochy gotowymi do integrowania imigrantów własnymi siłami, przy zerowych kosztach dla państwa” – mówi, wyjaśniając, że to pozytywne doświadczenie pozwoliło na zorganizowanie kolejnego korytarza dla ofiar wojny w Rogu Afryki. Dzięki zaangażowaniu wspólnoty Sant’Egidio i włoskiego episkopatu, do Włoch przybyło 497 najbardziej potrzebujących osób z Południowego Sudanu, Somalii, Erytrei i Jemenu.

Jak podkreśla Riccardi, korytarze humanitarne pomagają zwalczać proceder handlu ludźmi i współczesny przemyt osób oraz niewolnictwo. Pomagają też w integrowaniu przybyszów ze społeczeństwem przyjmującym i znajdowaniu im zajęć sprzyjających rozwojowi gospodarczemu kraju przyjmującego.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.