Drukuj Powrót do artykułu

Aborcja na odległość. Przemysł aborcyjny chce zbić kapitał na koronawirusie

20 marca 2020 | 18:31 | rk (KAI/LiveActtion.org) | Waszyngton Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Steve Rhodes / flickr

Przed tym, że przemysł aborcyjny próbuje wykorzystać pandemię, by zwiększyć dostępność pigułki aborcyjnej za pośrednictwem telemedycznych usług, ostrzegają obrońcy życia z USA. Tzw. aborcja na odległość polega na przepisywaniu kobiecie środka wywołującego poronienie podczas wirtualnej rozmowy za pomocą specjalnego programu do komunikacji.

Portal obrońców życia LiveAction.org zauważa, że gdy rząd USA z powodu zagrożenia pandemią koronawirusa rozluźnia przepisy dotyczące świadczenia usług telemedycznych, przemysł aborcyjny szuka sposobów wykorzystania kryzysu dla zwiększenia zysków i naciska na Agencję ds. Żywności i Leków (FDA), by zniosła wymagania bezpieczeństwa i rozszerzyła stosowanie pigułki aborcyjnej.

Obecnie, zgodnie z tzw. systemem oceny ryzyka i strategii jego łagodzenia (REMS), tabletka aborcyjna może być wydawana tylko przez lekarza w odpowiednim szpitalu lub klinice. O zmianę tej procedury zabiegają aborcjoniści związani z producentem pigułki aborcyjnej DANCO Laboratories. Na czele tej grupy stoi dr Daniel Grossman z ośrodka Ibis Reproductive Health, który jest bezpośrednio finansowany przez inwestora aborcyjnego Packard Foundation, a jeszcze w styczniu br. był również finansowany przez samego producenta tabletek aborcyjnych.

Zdaniem obrońców życia, wezwanie do ułatwienia aborcji telemedycznej jest zasłoną dymną, która ma umożliwić zmianę systemu REMS, jaką kieruje się FDA. Uchylenie tych przepisów umożliwiłoby producentom nieograniczony praktycznie dostęp do masowej formy dystrybucji pigułki sprzedawanej w modelu usług telemedycznych.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.