Drukuj Powrót do artykułu

Abp Głódź o Macieju Płażyńskim: był człowiekiem wielu wspólnot

21 kwietnia 2010 | 14:57 | lk / kw Ⓒ Ⓟ

Był człowiekiem wielu wspólnot, uczestnicząc w życiu publicznym, nigdy nie rezygnował z ugruntowanych zasad – powiedział abp Sławoj Leszek Głódź o Macieju Płażyńskim.

Metropolita gdański przewodniczył w środę 21 kwietnia uroczystościom pogrzebowym byłego marszałka Sejmu, które odbyły się w Bazylice Mariackiej w Gdańsku.

W uroczystościach pogrzebowych Macieja Płażyńskiego – prezesa Stowarzyszenia “Wspólnota Polska”, byłego posła, senatora, marszałka Sejmu, uczestniczyli m.in. premier Donald Tusk i członkowie rządu, przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, władze województwa pomorskiego, kombatanci i przedstawiciele rodzin katyńskich. Przybyli także były prezydent Lech Wałęsa i przewodniczący NSZZ “Solidarność” Janusz Śniadek.

Wśród biskupów obecni byli abp Mieczysław Mokrzycki – metropolita lwowski obrządku łacińskiego, emerytowany metropolita gdański abp Tadeusz Gocłowski, bp pelpliński Jan Bernard Szlaga, bp toruński Andrzej Suski i bp elbląski Jan Styrna.

Przed rozpoczęciem Mszy poinformowano o odznaczeniu śp. Macieja Płażyńskiego Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie na ręce rodziny przekazał pełniący obowiązki prezydenta RP marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.

W homilii abp Głódź nazwał Macieja Płażyńskiego “naszym bratem w wierze” oraz “wybitnym obywatelem Ojczyzny”. – Pragniemy mu podziękować za jego prawe życie, w służbie wspólnoty narodu i Ojczyzny. Za wszelkie dobro, które pozostawił – podkreślił metropolita gdański.

Wspominając tragiczny dzień 10 kwietnia, gdy cała Polska dowiedziała się o katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem, abp Głódź przypomniał, że “tamta godzina – 8.56, przysporzyła Polsce grobów”. – Opromieniona blaskiem Zmartwychwstania Pańskiego Ojczyzna stała się nagle ziemią opłakiwania, bolesnych pożegnań, pogrzebowej liturgii. Ileż matek, żon, mężów, dzieci stanęło nagle na Golgocie swego życia – mówił. Dodał, że pogrążona w bólu, zadumie i żalu Polska przeżyła wtedy “niezwykły czas” – “zobaczyła siebie jakby inaczej: zjednoczoną, współczującą, refleksyjną”.

Metropolita gdański zastanawiał się jednocześnie, “co w Polsce zmienić, aby tej śmierci nie umniejszyć, aby tej ofierze – tak wielkiej – się nie sprzeniewierzyć”. Abp Głódź tłumaczył, że przerwany tragicznie lot polskiej delegacji do Katynia, podjęty był “w imię pamięci, wdzięczności, miłości do tych, którzy tam spoczywają”, a imiona prezydenta RP i tych, którzy mu towarzyszyli, “na trwałe wpisały się w nasze serca”. – Polecieli, aby uczcić ofiary tamtej zbrodni w jej 70. rocznicę. Złożyć im hołd całej Ojczyzny. Powiedzieć, że Polska pamięta. Podczas Mszy świętej polecić ich dusze zmartwychwstałemu Panu. Wyruszyli tam także i po to, aby zawieźć przesłanie nadziei służące pojednaniu – wyjaśniał metropolita.

“Twoja obecność tego dnia w Katyniu była powinnością i Twego serca, Twej drogi życiowej i Twej funkcji publicznej – prezesa Stowarzyszenia Wspólnota Polska” – mówił abp Głódź o Macieju Płażyńskim. “Jakże by to wyglądało, gdybyś tam nie pojechał jako reprezentant tego stowarzyszenia, którego misją jest wzmacnianie więzi Polonii i Polaków za granicą z Ojczyzną. Także tych, które mają charakter symbolu – z tym, co jest święte i dla nas i dla nich – rodaków rozrzuconych po świecie. A mogiły katyńskie są święte” – podkreślił hierarcha.

Byłego marszałka Sejmu arcybiskup nazwał “człowiekiem wspólnot”. – Wydaje się, że to nic oryginalnego. Każdy z nas jest przecież członkiem jakiejś wspólnoty, w niej się realizuje, pośród niej żyje. Ale ty ponad te kręgi ludzkie wspólnot w których się obracałeś – wyrastałeś. Ich koloryt tworzyłeś. Dla ich dobra pracowałeś. O drodze, jaką szły – często decydowałeś” – mówił abp Głódź.

Powiedział o śp. Macieju Płażyńskim, że należał przede wszystkim do wspólnoty wiary, która go “kształtowała, umacniała, pomagała ominąć zasadzki świata”. – Twój kościec człowieka i Polaka budowały ewangeliczne wartości, chrześcijańska kultura i tradycja. Byłeś tym wartościom wierny – mówił hierarcha.

“Wiedziałeś dobrze, że dom Ojczyzny, w którego budowaniu w różny sposób współuczestniczyłeś, jeśli ma trwać, jeśli ma się ochronić przed rożnymi zagrożeniami jakie niesie nasz czas, musi być domem budowanym na skale wiary, tradycji, historycznej pamięci, tożsamości, którą kształtowały wieki” – stwierdził kaznodzieja. Przypomniał też o czasach dojrzewania politycznego i obywatelskiego Macieja Płażyńskiego, które rozpoczęły się w Gdańsku – zwłaszcza o okresie przynależności do Ruchu Młodej Polski i Niezależnego Zrzeszenia Studentów w latach 80. Należał wówczas do “wspólnoty polskiej nadziei, która rodziła się w stoczniach Wybrzeża” i której “nie zdusił stan wojenny”.

Już w wolnej Polsce jako wojewoda pomorski, a potem poseł, marszałek Sejmu i senator, Maciej Płażyński swoją działalnością na rzecz państwa odzwierciedlał etos służby publicznej – mówił dalej abp Głódź. Jednocześnie pozostawał jednym z najbardziej popularnych polityków na Pomorzu Gdańskim, uzyskując w wyborach parlamentarnych zawsze wysoką liczbę głosów. “Uczestnicząc w życiu politycznym, które co i raz domaga się kompromisów i ustępstw, nie pozwalał sobie na kompromis z własnymi, ugruntowanymi zasadami. To była jego piękną cecha” – podkreślił metropolita gdański.

Ostatnia wspólnotą, z którą związał się Maciej Płażyński było Stowarzyszenie Wspólnota Polska – przypomniał abp Głódź. Podkreślił jego szczególną rolę we wzmacnianiu więzi rozproszonych po świecie Polaków z Ojczyzną, głównie przez szerzenie polskiej kultury i historii oraz naukę języka. Nie zrealizowanym zadaniem Zmarłego było Muzeum Kresów, poświęcone prezentacji kulturalnego i historycznego dziedzictwa Polski na tamtych terenach.

Maciej Płażyński zostanie pochowany w Bazylice Mariackiej. Trumna z jego ciałem była podczas Mszy św. wystawiona na katafalku przed głównym ołtarzem. Po Mszy została przeniesiona do kaplicy Matki Boskiej Ostrobramskiej i umieszczona w sarkofagu.

Maciej Płażyński urodził się w 1958 r. w Młynarach (dziś woj. warmińsko-mazurskie). Po ukończeniu liceum w Pasłęku wyjechał na Śląsk, gdzie przez rok pracował jako robotnik fizyczny m.in. przy budowie Huty Katowice. Jako student prawa na Uniwersytecie Gdańskim był związany z Ruchem Młodej Polski, był też współzałożycielem Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Jesienią 1981 kierował strajkiem okupacyjnym na Uniwersytecie Gdańskim. Później związany ze środowiskiem konserwatystów.

Startując do Sejmu w 1997 r., zdobył najlepszy wynik w Polsce. Był wojewodą gdańskim w latach 1990-96, w latach 1997-2001 sprawował funkcję Marszałka Sejmu RP. W 2001 r. wspólnie z Donaldem Tuskiem i Aleksandrem Olechowskim założył Platformę Obywatelską. Od 2008 r. był prezesem „Wspólnoty Polskiej” — organizacji pomagającej i broniącej praw Polonii na całym świecie. Zginął 10 kwietnia w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem. Miał 52 lata. Pozostawił żonę Elżbietę i trójkę dzieci.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.