Drukuj Powrót do artykułu

Abp Górzyński: w miłosierdziu chodzi o życie

19 kwietnia 2020 | 13:57 | ksms | Olsztyn Ⓒ Ⓟ

W Niedzielę Miłosierdzia Bożego w konkatedrze św Jakuba w Olsztynie odbyła się uroczysta Msza św., której przewodniczył i homilię wygłosił arcybiskup Józef Górzyński, metropolita warmiński. – Jeśli świat potrzebuje nadziei, to płynie ona ze zmartwychwstania, które jest owocem Bożego miłosierdzia – mówił arcybiskup.

– Od czasu objawień św. Siostry Faustyny, i w ich następstwie ustanowienia Święta Miłosierdzia Bożego przez św. Jana Pawła II, staramy się w tym dniu mocniej wyrazić prawdę o nierozerwalnej więzi Bożego miłosierdzia z Chrystusowym zmartwychwstaniem, które jest dziełem Miłosiernego Boga, w którym Jego miłosierdzie objawia się najpełniej, a nasz udział w zmartwychwstaniu Chrystusa jest najgłębszym doświadczeniem Bożego miłosierdzia – przypomniał abp Górzyński.

– Spotkanie Zmartwychwstałego Chrystusa z apostołami staje się dla nas bardzo ważną lekcją o wierze. Nie możemy jak apostołowie dotknąć Chrystusa, ani go tak zobaczyć jak oni. O nas mówi Pan Jezus: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. A skoro tak, to winniśmy Bogu wielką wdzięczność, bo znaczy to, że wiara jest łaską. Bo chociaż w pewnym sensie to my dajemy Bogu naszą wiarę, to jednak my właśnie, nie On, jesteśmy tego beneficjentami. Bóg nie odnosi korzyści, Bogu nic nie można dodać, bo Bóg jest doskonały – jest pełnią. My natomiast, decydując się na akt rozumu – wiarę – zyskujemy błogosławieństwo, czyli szczęście – mówił metropolita warmiński.

– Gdzie szukać we własnym życiu tego doświadczenia szczęścia płynącego z wiary? Ono na pewno znajdzie się, kiedy będziemy przeżywać wiarę w osobistej relacji z Bogiem. Jest oto Bóg – święty i doskonały, wszechmocny i wieczny – i ten właśnie Bóg upodobał sobie miłosierdzie względem mnie. Nie waha się, choć zna mnie dogłębnie, również z mojej najgorszej strony. Nie waha się, bo miłosierdzie jest Jego naturą, a jest to ten rodzaj miłości, który uaktywnia się w reakcji na słabość, grzech, biedę wszelaką. Więc wobec miłosiernego Boga nie muszę niczego ukrywać, nie muszę udawać, nie muszę zasługiwać. Mogę być najpełniej i najbezpieczniej sobą. Takiego jakim jestem Bóg mnie pragnie, potrzebuje, tęskni za spotkaniem, wzywa do współpracy. Czy to nie dziwne? Czy możliwe? – pytał abp Józef.

– W zmartwychwstaniu chodzi o życie. W miłosierdziu chodzi o życie. W wierze chodzi o życie. To życie jest w Bogu, a nam z Bożego miłosierdzia przynosi je Syn Boży, Jezus Chrystus. Dlatego św. Jan podsumowuje swoją Ewangelię zdaniem: „To zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego” – zakończył arcybiskup.

Niedziela Miłosierdzia kończy w kościele oktawę świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Okres Wielkanocny zakończy się Niedzielą Zesłania Ducha Świętego.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.