Drukuj Powrót do artykułu

Abp Kupny: trudne czasy potrzebują przywódców duchowych

14.12.2017 , xrk, Wrocław, 14-12-2017 Ⓒ ℗

Rodzina bł. ks. Jerzego Popiełuszki: siostra Teresa Boguszewska oraz bracia Stanisław i Józef, a także władze Wrocławia i województwa dolnośląskiego, parlamentarzyści, członkowie i działacze NSZZ „Solidarność” uczestniczyli we Mszy św., której w środę we wrocławskiej katedrze przewodniczył abp Józef Kupny. Hierarcha wprowadził do świątyni relikwie błogosławionego kapelana Solidarności.

W homilii abp Józef Kupny opowiedział o niewoli babilońskiej narodu wybranego, która stała się przejściem przez ciemną dolinę. – Zwycięzca nie starał się odbudować podbitej prowincji. Zadowalał się ściąganiem wysokich podatków. Obrońcy nie było. Nie było proroka pańskiego, zabrakło nawet żarliwego kapłana. Głód i choroby zbierały obfite żniwo. Wydawało się, że rozrzuceni po Mezopotamii Izraelici nie przetrwają, a pamięć o nich zaginie. Jednak zdrowy duch narodu zwyciężył – mówił metropolita wrocławski, dodając, że Narów Wybrany w niewoli zachował tożsamość dzięki Bogu, który – jak przekonywał hierarcha – daje siłę zmęczonemu i pomnaża moc bezsilnego.

W dalszej części swojego nauczania porównał stan wojenny w Polsce do niewoli babilońskiej. – Okres stanu wojennego był dla Polaków przejściem przez ciemną dolinę pełną smutku, cierpienia i śmierci – mówił abp Kupny, dodając: – To wszystko, co dotknęło Izraelitów w okresie niewoli babilońskiej, odnajdujemy bardzo dobrze w naszej historii. I to tej, którą pamiętamy.

Oświadczył przy tym, że trudno opisać ból rodzin zastrzelonych przez oddziały ZOMO górników, zamordowanych związkowców i kapłanów. – Nie ma słów na wyrażenie cierpienia współmałżonków i dzieci, które często niczego nie rozumiały, a były świadkami pobicia ojca i matki. Musiały znosić rozłąkę z powodu internowania rodziców – podkreślił ksiądz arcybiskup. – Terror fizyczny, psychiczny, masowa emigracja ludzi, ogólna bieda, żywność na kartki, zwolnienia z pracy. Taka była ta nasza dolina ciemności. Ale nie zabrakło w niej światła Bożego pocieszenia i nadziei, które niósł Kościół Chrystusowy. Nie zabrakło proroków, którzy tak jak ks. Jerzy Popiełuszko, przekonywali w swoich kazaniach, że Bóg może i chce nas zbawić i to On zatroszczy się o swoich wiernych, że nie ma żadnego powodu, byśmy odczuwali opuszczenie przez Boga – tłumaczył hierarcha, dopowiadając, że w tych dramatycznych czasach nie zabrakło ludzi odważnych i bohaterskich, którzy w duchu miłości chrześcijańskiej nieśli wieloraką pomoc potrzebującym. – Dzisiaj myślimy o nich z wielkim uznaniem i wdzięcznością. Nie zabrakło również przykładów pięknej i kapłańskiej posługi. Trudne czasy potrzebują przywódców duchowych, którzy zdolni są tchnąć nowego ducha, przywrócić nadzieję i leczyć ludzkie rany – stwierdził abp Kupny.

Swoją homilię metropolita wrocławski zakończył modlitwą: – Panie Jezu, przychodzimy do Ciebie przygnieceni trudami dnia codziennego, naszymi niepowodzeniami, ale także umęczeni kłótniami, mową nienawiści, hejtem, głębokimi podziałami, brakiem solidarności i miłości społecznej. Prosimy pokrzep nas utrudzonych. Po Mszy św. dokonano instalacji relikwii bł. ks. Jerzego w kaplicy mariackiej wrocławskiej katedry.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.