Drukuj Powrót do artykułu

Abp Michalik: nie ma biednego, który by nie mógł ofiarować czegoś bliźniemu

21.12.2017 , pab, Przemyśl, 21-12-2017 Ⓒ ℗

Abp Józef Michalik wziął w środę udział w spotkaniu wigilijnym z potrzebującymi kuchni im. bł. Matki Angeli i św. Brata Alberta. – Nie ma takiego biedaka, który by nie miał czegoś do ofiarowania bliźniemu – podkreślił emerytowany metropolita przemyski.

Abp Michalik wskazywał, że chcąc być blisko Pana Boga, trzeba wypełniać dwa najważniejsze przykazania: miłości Boga i bliźniego. Wyjaśniał, że aby je realizować należy modlić się i szanować Pana Boga, i dzień świąteczny oraz czynić dobro drugiemu człowiekowi każdego dnia. Jak zaznaczył, „nie ma takiego biedaka, który by nie miał czegoś do ofiarowania bliźniemu”.

– Nie ma, bo nie ma człowieka bez serca. Każdy ma serce i trzeba, żeby z tego serca coś ofiarowywał. Nawet uśmiech, życzliwość, cierpliwość, przebaczenie. To jest prawdziwa miłość do drugiego człowieka. A jeśli już będę szedł spać i nic mi się nie udało, to chociaż się pomodlę. Czyli mamy co ofiarować – podkreślił.

Hierarcha zachęcał do podejmowania prób dobrych uczynków, bo jak stwierdził, te starania mogą być decydujące, gdy przyjdzie stanąć przed sądem Bożym.

Abp senior stwierdził, że Boże Narodzenie jest dowodem na to, że Bóg kocha wszystkich ludzi, także grzeszników, bo w swoim wcieleniu otwiera niebo dla wszystkich ludzi. – Do grzeszników przyszedł Pan Jezus, żeby przebaczyć nam grzechy, wszystkie, jakiekolwiek by były – powiedział.

Hierarcha przypomniał, że grzech towarzyszył ludziom od zarania dziejów, z tą różnicą, że kiedyś ludzie wstydzili się grzechów, a teraz nie chcą zła nazwać złem. – A prawdziwa wartość człowieka nie polega na tym, że on nigdy nie upadnie, nie zgrzeszy i nic złego nie zrobi, bo zdarza się złość, grzech i różne słabości, ale wielkość i wartość człowieka polega na tym, że on przeprasza Pana Boga i ludzi i stara się żyć inaczej, nawet jeśli nie od razu mu się to udaje – wyjaśnił.

W spotkaniu wigilijnym wzięło udział ponad 200 osób na co dzień korzystających z posiłków w kuchni im. bł. Matki Angeli i św. Brata Alberta. Prowadzą ją siostry felicjanki wraz z przemyskim kołem Towarzystwa im. św. Brata Alberta. Na stole znalazły się m.in.: pierogi, barszcz, ryba oraz ciasta.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.