Drukuj Powrót do artykułu

Abp Michalik o problemach polskiego Kościoła

08 listopada 2002 | 15:53 | jw //ad Ⓒ Ⓟ

Brak katolickich elit, niejasne zasady finansowe, zbyt duże parafie i zbyt okazałe kościoły – to niektóre problemy polskiego Kościoła, które na sesji w Płocku wymienił abp Michalik.

Metropolita przemyski abp Józef Michalik na płockim sympozjum o życiu duchowym w epoce postsekularnej głosił referat zatytułowany “Blaski i cienie polskiego katolicyzmu”.
*Zaniedbane elity*
Elitom brakuje woli życia wiarą – to zdaniem abp Michalika pierwszy istotny problem polskiego katolicyzmu. – Wydaje się, że w ostatnich latach funkcjonuje u nas dobrze odwieczny plan zbawczy Kościoła oparty na przekazie wiary, życiu sakramentalnym i formacji sumienia jednostki, ale brak ogniwa przekładającego sumienie jednostki na wspólnotę – stwierdził abp Michalik.
*Są bohaterskie jednostki, ale brakuje bohaterskich chrześcijańskich grup*. Nastąpiła dewaluacja wartości słowa, zanik honoru – mówił arcybiskup wskazując, że czymś *powszednim stały się: kłamstwo, krzywda i nieczystość*. Powodem jest brak środowisk poczuwających się do odpowiedzialności za etykę życia społecznego i politycznego – uważa metropolita.
Po 1989 r. polskie elity intelektualne ukazały swoje prawdziwe oblicze – ujawnił się *pęd do władzy, potrzeba publicznego “zaistnienia” i zwykła chęć zysku*. Elity odcięły się od idei tworzenia chrześcijańskiego środowiska obecnego w życiu publicznym. Stwierdziły, że popieranie Kościoła grozi “czarną”, czyli klerykalną przyszłością Polski, oraz przystąpiły do kwestionowania i burzenia autorytetu Kościoła.
Artyści i ludzie kultury, którzy jeszcze niedawno nagminnie występowali z prelekcjami w kościołach, nagle zaczęli się obawiać wpływu katolicyzmu na kulturę. – Kościołowi podpowiadano, czym ma się zająć: akcjami charytatywnymi, bezdomnymi, ale nie obroną życia poczętego – zauważył.
*Arcybiskup skrytykował “Gazetę Wyborczą”* (“założoną przez “Solidarność”, ale zaanektowaną potem przez _postępowych_, rzekomo niezależnych intelektualistów”) oraz promowane przez nią *”Kulturę” paryską i “Tygodnik Powszechny”*. Te środowiska – zdaniem wiceprzewodniczącego Konferencji Episkopatu pokazują martwy i pasywny katolicyzm, który nie zabiera głosu w sprawach społecznych. Bardzo niepokojące jest “swoiste zatroskanie” o tożsamość Kościoła, błędna interpretacja historii Polski, niewłaściwa wizja ekumenizmu, a także posądzenia o rzekomo powszechny antysemityzm Polaków oraz “absurdalne” – jak stwierdził arcybiskup – obwinianie katolików za prześladowanie ich przez Kościół prawosławny.
Przypomniał, że Jan Paweł II z okazji jubileuszu “Tygodnika Powszechnego” w 1995 r. napisał do redaktora naczelnego, że w czasie, gdy mnożyły się w Polsce zarzuty wobec Kościoła o chęć rządzenia krajem, nie znalazł on w tym piśmie wsparcia, jakiego Kościół miał prawo oczekiwać. – Zewnętrzne warunki społeczne są bardzo ważne dla rozwoju i pogłębiania wiary, tworzenia systemów teologicznych i szkół duchowości, dlatego powinniśmy mówić o nich niestrudzenie, mądrze i twórczo. Jeśli teologia będzie nieustannie przepędzana z życia, nie zakorzeni się w sercach i nie wyda owoców – stwierdził metropolita.

*Media i seminaria*
Poważny problem polskiego Kościoła to zaniedbanie środków służących sprawnej ewangelizacji. Nie chodzi o materialne ubóstwo Kościoła w Polsce – zaznaczył abp Michalik, ale powszechną inercję w wyznaczeniu celów ewangelizacyjnych i ich późniejszej realizacji. Przykład to *trudności z powołaniem katolickiego dziennika i radia*. Tymczasem jeden człowiek stworzył Radio Maryja i “Nasz Dziennik”, jeden zakon franciszkanów – własną telewizję, a bp Edward Dajczak przez lata sam prowadził sprawę Przystanku Jezus. Polski indywidualizm przyczynia się do rozwoju osobistego wielu ludzi, ale jest jednocześnie hamulcem w realizowaniu celów wspólnych.
Przykład indywidualizmu to powoływanie w diecezjach fakultetów teologicznych przy uniwersytetach. – Nie pamiętam refleksji, czy dotychczasowe wyższe uczelnie katolickie przy tej okazji pogłębiają jakość swoich studiów – zauważył metropolita przemyski. Jeszcze ważniejsze jest pytanie o to, na jakich warunkach seminaria wchodzą do świeckich uczelni – czy nie tracą przez to charakteru formacyjnego. Abp Michalik zastanawiał się, czy Kościół należycie przemyślał, jak klerycy mają się otworzyć na uczestnictwo w życiu wspólnoty uniwersyteckiej, a jednocześnie budować swoją tożsamość kapłańską.

*Pieniądze*
Szczególnym niebezpieczeństwem dla wiary i zdrowych relacji międzyludzkich w Kościele jest *brak jasnych zasad finansowych*. Abp Michalik powiedział, że “godzi się zrewidować” takie sprawy, jak wyjazdy księży na zagraniczne wycieczki, kupowanie przez niektórych z nich mieszkań jako zabezpieczenia na starość, a przede wszystkim – udział kapłanów, parafii i diecezji w spółkach przynoszących dochody. *Kościół przyzwyczaił się do tego, że żyje z ofiar wiernych, jednak dzisiaj wiele się zmieniło* – podkreślił.
Za niebezpieczne uznał łączenie przez księży katechezy z zarobkiem. Kościół katechizuje wiernych za darmo, a ksiądz przyjmujący ofiarę za tę posługę powinien się nią podzielić z najbiedniejszymi dziećmi – stwierdził arcybiskup. – Praw ekonomii nie da się lekceważyć, ale trzeba je włączyć w logikę wiary – podkreślił.

*Oznaki braku jedności*
Istotne pytanie dotyczy jedności Kościoła w Polsce. Zdaniem abp. Michalika, odpowiedź jest złożona. Zachowywana jest jedność co do wiary i nauki moralnej, ale w nauce społecznej Kościoła brakuje jednego, jasnego głosu. Tematy tabu to zwłaszcza prywatyzacja, zadłużenie państwa i rolnictwo. Brakuje również “społecznego profetyzmu” w sprawach rodziny i etyki pracy. – Jesteśmy niezorganizowani we wspólnym, profetycznym promowaniu praw Bożych w nowych warunkach, np. obronie niedzieli, czystości przedmałżeńskiej, etyki seksualnej, tradycji narodowych. Niezdrowe, typowo *polityczne zainteresowanie widać wobec Unii Europejskiej*, czego przykładem jest powołane niedawno Forum Świętego Wojciecha zrzeszające grupy katolickie.
Widać również *brak woli podjęcia decyzji w sprawie “beztroskich eklezjalnie” środowisk* – zarówno z lewej, jak i prawej strony. – Czy jest to wyraz pasterskiej miłości czy opcja świadoma, płynąca z przekonania, że w Kościele jest miejsce dla wszystkich – nie umiem dać jednoznacznej odpowiedzi – przyznał abp Michalik.
Potrzeby Kościoła w Polsce – podkreślił arcybiskup – pokazał Jan Paweł II podczas tegorocznej pielgrzymki, kiedy apelował o “wyobraźnię miłosierdzia”, wolność wiary, jedność ducha i myśli oraz jedność społeczną, a *od biskupów domagał się najpierw zaangażowania w życie Kościoła*, a potem – jeśli to konieczne – w życie społeczne i polityczne. – “Byłoby wielkim przestępstwem, gdyby ktoś lub jakaś grupa chciała szukać własnych interesów, zwłaszcza teraz, gdy organizm Rzeczpospolitej jest tak osłabiony” – przypomniał słowa Papieża z jego rozmowy z Lechem Wałęsą w Watykanie przed kilkoma laty. – Czy nie powinniśmy odnosić tej przestrogi i do siebie – pytał retorycznie arcybiskup, zwracając się do księży i kandydatów do kapłaństwa.

*”Samochodowa parafia”*
Abp Michalik zauważył, że w polskich diecezjach *parafie są zbyt duże*, co sprawia, że kontakty międzyludzkie są niemożliwe, a wspólnotowość mocno zredukowana. To jeden z powodów, dla których *gasną tradycje niedzielnej Mszy św.*, wspólnej modlitwy różańcowej i majowej. – Wymowni proboszczowie bagatelizują ten problem (zwłaszcza w zasobnych parafiach), tłumacząc, że wszędzie sieć dróg i liczba samochodów jest wystarczająca – mówił metropolita.
Skrytykował również przesadę w “laicko nowoczesnej architekturze kościołów i plebanii” oraz zwyczaj budowania zakonnych domów formacyjnych i różnych “centrów”, które “nie pięknem grzeszą, ale wielkością – i to przesadną”.

*Blaski*
Na blaski i cienie polskiego Kościoła składa się dzieło Boga i ludzi, bo sam Kościół jest instytucja Bosko-ludzką – przypomniał na początku swojego wystąpienia w Płocku abp Michalik. Dlatego największym atutem Kościoła jest obecność Chrystusa i Ducha Świętego-Uświęciciela, który naucza nas prawdy i we właściwy sobie sposób leczy nasze rany.
*Wśród blasków Kościoła w Polsce* arcybiskup wymienił polskich *świętych męczenników*, którzy nie tylko orędują za nami w niebie, ale również dają wzorce wiary. Takim wzorem jest już za życia Jan Paweł II. Do “blasków” trzeba zaliczyć *regularny trud nad pogłębianiem wiary*, który podejmuje Kościół w Polsce przez katechezę w szkołach i różne duszpasterstwa i wielość praktykowanych form modlitwy.
– Za kolejną wielką wartość w Kościele polskim uważam umiarkowaną (dzięki mądrości niektórych biskupów) *reformę Kościoła, jego aggiornamento posoborowe*, dzięki czemu ludzie nadal powszechnie się spowiadają – powiedział metropolita przemyski. Paradoksalnie bowiem – grzesznik jest wielkim skarbem Kościoła. Kiedy wyznaje swoje grzechy i zwraca się ku Bogu, przyczynia mu najwięcej chwały.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.