Drukuj Powrót do artykułu

Abp Michalik: przepraszam za to nieporozumienie – to zły człowiek wciąga dziecko

08 października 2013 | 19:40 | tk / br Ⓒ Ⓟ

Przepraszam za to nieporozumienie – w tych słowach abp Józef Michalik odniósł się do swojej wypowiedzi sprzed południa, dotyczącej przypadków pedofilii wśród księży. Po południu, podczas nadzwyczajnego spotkania z dziennikarzami, przewodniczący Episkopatu podkreślił, że “to zły człowiek wciąga to dziecko w orbitę swoich niewłaściwych zainteresowań”.

Przed rozpoczęciem obrad Episkopatu abp Michalik podkreślił, iż ubolewa nad przypadkami pedofilii wśród duchownych. Przypomniał, że takich czynów nie akceptuje ani Kościół, ani żaden człowiek Kościoła. Jednocześnie przestrzegł przed swoistą, stosowaną w debacie publicznej, redukcją problemu ofiar pedofilii, bowiem dzieci są ranione nie tylko w taki sposób.

“Ile jest ran w dziecięcych sercach i życiorysach, gdy rodzice się rozchodzą? Dziś nikt nie mówi, że rozwód jest krzywdą dla dziecka” – zauważył przewodniczący Episkopatu.

Abp Michalik zaznaczył jednocześnie, że wielu przypadków molestowań dzieci przez duchownych udałoby się uniknąć, gdyby relacje pomiędzy rodzicami były zdrowe. “Słyszymy nieraz, że często wyzwala się ta niewłaściwa postawa czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka, i zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga” – powiedział przewodniczący KEP.

Po południu, podczas nadzwyczajnego spotkania z dziennikarzami, abp Michalik wyraził ubolewanie, że jego słowa zostały błędnie zinterpretowane. “Dziecko lgnie do człowieka, szuka miłości i ma prawo ją znaleźć piękną i czystą – podkreślił. – Oczywiście, niejednokrotnie człowiek, który jest zagubiony, wykorzysta to dziecko i to jest dramat, przed którym trzeba bronić. Trzeba żebyśmy wszyscy mieli oczy otwarte, nie patrzyli obojętnie i nie pozwalali patrzeć obojętnie na tego rodzaju sytuacje” – apelował przewodniczący KEP.

Abp Michalik stwierdził następnie: “Dziecko nie ma siły wciągać drugiego człowieka, to zły człowiek wciąga to dziecko w orbitę swoich niewłaściwych zainteresowań”. Zapewnił, że tak właśnie należy rozumieć jego wcześniejsze słowa oraz że inne ich rozumienie jest “ewidentną pomyłką, którą godzi się skorygować” i za którą przeprosił.

Przewodniczący KEP wskazał, że cały kontekst jego wcześniejszej wypowiedzi był taki, że dziecko jest niewinne i nie może być krzywdzone przez kogokolwiek, nie tylko przez duchownych. Zauważył też, że niekiedy bywa ono krzywdzone przez własne otoczenie, własną rodzinę.

Przywołując dane statystyczne metropolita przemyski zaznaczył, że liczba dzieci pokrzywdzonych wciąż rośnie: ok. 80 proc. dzieci przebywających w domach dziecka posiada rodziców, 17 procent ma jednego z rodziców a tylko 3 proc. to pełne sieroty.

Rzecznik KEP ks. dr Józef Kloch powiedział na popołudniowym spotkaniu z dziennikarzami, że w chwili kiedy trwa zebranie plenarne Episkopatu poświęcone m.in. problemowi pedofilii nie może być żadnych znaków zapytania i żadnych niepewnych interpretacji. “Sytuacja jest jasna: zero tolerancji dla pedofilii” – podkreślił.

Fragment przedpołudniowej wypowiedzi abp Michalika rzecznik określił jako “zwykły lapsus językowy”. Dodał iż przewodniczący Episkopatu “absolutnie nie miał na myśli tego, że dziecko wciąga dorosłych. Chodziło o dorosłych, którzy wciągają w swoje sieci dziecko” – zapewnił ks. Kloch.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.