Drukuj Powrót do artykułu

Łódzcy maturzyści na Jasnej Górze

03.04.2018 , it, Jasna Góra Ⓒ ℗

Sample Fot. ks. Paweł Kłys

Jasna Góra znów rozbrzmiewa dziś modlitwą maturzystów. Najliczniejsza grupa przybyła z archidiecezji łódzkiej. Ok. 2 tys. uczniów towarzyszył abp Grzegorz Ryś. Metropolita łódzki przypominał, że dojrzałość nie polega na zdobywaniu wiedzy. – Miłość jest szczególnym narzędziem poznania. Dużo wiecie, ale co pokochaliście? – pytał arcybiskup. Przybyli także młodzi z Warszawy ze swoim katechetą bp. Markiem Solarczykiem.

W południe maturzyści uczestniczyli we Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej.

Abp Grzegorz Ryś przypominał w kazaniu słowa Grzegorza Wielkiego o tym, że „jeśli ktoś nie kocha prawdy, jeszcze jej nie poznał”. Wyjaśniał, że dojrzałość nie polega na zdobywaniu wiedzy, ale na miłości. – Można wiele umieć, ale jak nie pokochałeś, to jeszcze nie znasz – mówił kaznodzieja i pytał młodych: “czy macie w sobie chęć poznawania taką, żeby zostawała w nich nie tylko wiedza, ale miłość, nie tylko informacje, ale sens, żeby wiedzieć, po co żyć?
Coście pokochali z całej tej prawdy poznawanej przez lata, także z tych wszystkich prawd wiary, coście pokochali? Wiecie, co to jest Eucharystia, a kochacie ją?” Metropolita łódzki podkreślał: “Miłość to jest coś niesamowicie ważnego, miłość to jest szczególne narzędzie poznania”.

Arcybiskup nawiązał do Ewangelii o spotkaniu Marii Magdaleny ze Zmartwychwstałym Jezusem. Wskazał, że bliską relację z Bogiem można poznać po tym, że On zwraca się do mnie po imieniu. – Macie już to? Taką relację, że słyszysz Go, jak On ci mówi po imieniu, a ty o Nim mówisz, mój? – pytał. Dodawał, że jeśli już doszło do takiego spotkania z Jezusem, który żyje, to oznacza to, jakąś zmianę w życiu. – Jeśli się dzisiaj z Nim tu spotkacie twarzą w twarz, na tej Jasnej Górze, to musicie stąd wyjść inni – podkreślał abp Ryś.

Kaznodzieja oprócz pomyślnego zdania matury i egzaminów na studia, życzył wszystkim młodym dojrzewania w wierze i osobistego spotkania z Jezusem.

łódzcy maturzyści na Jasnej Górze z abp Grzegorzem Ryśem

Fot. ks. Paweł Kłys

– Chciałam przed maturą zawierzyć wszystkie swoje sprawy związane z przyszłością Maryi, żeby Ona poprowadziła – powiedziała Gosia z 31. LO. – Każdy musi odbyć pielgrzymkę do ziemi świętej, dla nas jest nią Jasna Góra – wyznał licealista Adam. Marek przypomina, że „Jasna Góra jest ostoją polskości i ostoją religii w naszym kraju. Matka Boska chroniła nasz kraj i to tutaj bije serce katolickiej Polski”.

Krzysztof zawierzył Maryi swoją przyszłość. Przybył, by rozeznać tutaj swoje powołanie. – Nie wiem czy mam pójść na studia czy rozpocząć pracę więc pytam – powiedział maturzysta.

Pielgrzymka maturzystów rozpoczęła się w Sali o. Kordeckiego spotkaniem ze studentami Duszpasterstwa Akademickiego „Piątka” i z klerykami Wyższego Seminarium Duchownego z Łodzi. Następnie odbył się koncert ewangelizacyjny zespołu „Full Power Spirit”.

Na Jasnej Górze modlili się również dzisiaj maturzyści z VII Liceum im. Króla Władysława IV w Warszawie. Eucharystii o godz. 11.00 w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył bp Marek Solarczyk, który od 25 lat jest katechetą w tej szkole.

– Kiedy tutaj stoimy przed Matką Bożą, kiedy patrzymy Jej w oczy, to człowiek staje taki, jakim faktycznie jest. Jak to jest niesamowicie ważne – mówił biskup. Podkreślał, że ważne jest też to, żebyśmy potrafili mieć obok siebie tych, wobec których możemy być po prostu sobą. – Tego życzymy młodym i o to się starajmy, żebyśmy potrafili dla tych, których Pan Bóg stawia obok nas, być świadkiem otwartości, szczerości, zrozumienia, przyjęcia – podkreślał bp Solarczyk.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.