Drukuj Powrót do artykułu

Abp Wojda podczas pasterki: pozwólmy narodzić się Bogu w naszych sercach

25 grudnia 2018 | 09:05 | tm | Białystok Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Teresa Margańska / KAI

„Boże Narodzenie nie jest więc jedynie wspomnieniem narodzenia Jezusa w Betlejem, ale początkiem nieustannego rodzenia się Jezusa w sercu wierzących, w sercu moim i twoim. Nie bądźmy zatem zimnym i nieprzyjaznym Betlejem, które nie ma czasu dla swojego Zbawiciela. Nie zamykajmy dla Jezusa drzwi swojego serca” – mówił podczas pasterki abp Tadeusz Wojda. Metropolita Białostocki życzył wiernym odnajdywania Chrystusowego pokoju oraz radości świąt Bożego Narodzenia.

W homilii arcybiskup metropolita przypomniał, że narodzenie Jezusa dokonało się w konkretnym miejscu i w konkretnym czasie ludzkiej historii: Jego narodzenie przepowiadali prorocy, Naród Wybrany czekał na Jego przyjście. Mającego się narodzić Mesjasza postrzegano jako wielkiego króla, który miał wyzwolić naród z niewoli, stąd oczekiwano, że Jego narodziny będą królewskie. Tymczasem Zbawca i Mesjasz przyszedł jako słabe Dziecię, w prostocie i ubóstwie.

„Oto tajemnica, którą świętujemy w Boże Narodzenie: Najwyższy stał się najmniejszym, Wieczny stał się śmiertelnym, Wszechmogący stał się słabym, Święty stał się bliski grzesznikom, Niewidzialny stał się widzialny” – mówił abp Wojda.

Wyjaśniał, że poprzez swoje narodziny, Bóg nie tylko stał się obecny wśród ludzi, ale stał się jednym z nich – bratem każdego człowieka. „Wydarzenie to wprowadziło przewrót w relacjach między Bogiem a człowiekiem. Do tego czasu, człowiekowi wydawało się, że Bóg był daleki, nieosiągalny, i że dzieliła ich wieczna odległość zakuta w grzechu. Boże narodzenie zmieniło wszystko, zbliżyło Boga do człowieka i człowieka do Boga. Przez Boże Narodzenie człowieczeństwo jest w Bogu i Bóg jest w człowieczeństwie, i nie można już mówić i myśleć o Bogu, bez mówienia i myślenia o człowieku” – wskazywał.

Hierarcha podkreślił, że w tajemnicy Wcielenia Jezus Chrystus pozostał już na zawsze z człowiekiem. „Nigdy go nie opuści, nigdy go nie przestanie kochać, nigdy nie pozostawi samemu, nawet wówczas kiedy w grzechu człowiek będzie się od Niego odwracał. Tę wielką prawdę trzeba przypominać, trzeba się nią dzielić się z innymi. To jest Dobra Nowina, która niebo dzieli się z ziemią i człowiekiem” – stwierdził.

Przywołał postać św. Franciszka z Asyżu, który przygotował pierwszy żłóbek z miejscowości Greccio. Znajduje się się tam fresk wykonany na życzenie Franciszka przez jednego z braci franciszkańskich. Zawiera on trzy obrazy: dolny, na którym jest namalowana grota betlejemska z dzieciątkiem Jezus, Maryją Józefem i zwierzętami; wyżej, nad grotą namalowany jest ołtarz, na którym sprawowana jest Eucharystia, a górna część malowidła ukazuje wiernych, którzy przystępują do Komunii św.

„Te trzy sceny fresku są spięte w całość potrójnym narodzeniem. Św. Franciszek pragnął podkreślić w ten sposób, że Jezus po raz pierwszy narodził się Betlejem, aby dokonać dzieła odkupienia ludzkości. To odkupienie zostało dopełnione w czasie Paschy żydowskiej, kiedy to w Wieczerniku, podczas Ostatniej Wieczerzy, Jezus ustanowił Eucharystię, jako niekrwawą pamiątkę swojej odkupieńczej śmierci na krzyżu. W Eucharystii sprawowanej na ołtarzu, Jezus przychodzi ponownie, rodzi się i składa się w ofierze za całą ludzkość i za każdego człowieka” – mówił.

Arcybiskup prosił wiernych zgromadzonych na Mszy św., aby bronili Bożego Narodzenia przed tymi, którzy chcą je spłycić, zamienić w zimową legendę lub ograniczyć jego sens tylko do tradycji i prezentów. „Brońmy tej Bożonarodzeniowej prawdy w szkołach, w naszych rodzinach i miejscach publicznych, bo w niej i przez nią realizacja odwieczny Boży plan zbawienia człowieka” – apelował.

„Jakże musi być smutno Jezusowi, że mimo dwudziestu wieków od Jego narodzenia chrześcijańska Europa staje się dzisiaj nie tylko nieczułym, ale wręcz wrogim dla Niego Betlejem”- zauważył.

Arcybiskup apelował, aby przeżywane Boże Narodzenie było początkiem nieustannego rodzenia się Jezusa w sercach wierzących. Prosił przybyłych na Eucharystię, aby ich serca stały się „ciepłą, przyjazną, gościnną grotą betlejemska, w której Jezus zechce przyjść i pozostać na zawsze”.

Białostocką bazylikę archikatedralną pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny podczas Mszy św. o północy wypełnili mieszkańcy Stolicy Podlasia. Eucharystię koncelebrowali kapłani pracujący w katedrze.

Na zakończenie uroczystości życzenia arcybiskupowi metropolicie i wiernym przekazał proboszcz parafii katedralnej, ks. prał. Henryk Żukowski.

Tegoroczna pasterka transmitowana była przez białostocki Ośrodek Telewizji Polskiej. Można jej było również wysłuchać na falach Polskiego Radia Białystok.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.