Drukuj Powrót do artykułu

Antykoncepcja na liście leków?

14 marca 2002 | 18:04 | dn //ad Ⓒ Ⓟ

Środki zmieniające zdrowe funkcje organizmu nie są lekami – zaznacza ginekolog, komentując rządowe zapowiedzi wprowadzenia antykoncepcji na listę leków refundowanych. Sprzeciw zgłasza też bp Stefanek.

Poproszona przez KAI o komentarz ginekolog dr Teresa Kramarek stwierdziła, że “byłoby absurdem, gdyby środki, które zmieniają zdrowe funkcje organizmu – uznać za leki, a jeszcze większym absurdem – dodała – gdyby lekami były te środki farmakologiczne, które te zdrowe funkcje uszkadzają”. Dlatego krytycznie odniosła się do propozycji refundowania antykoncepcji.
Od wielu lat dr Kramarek propaguje swoim pacjentkom alternatywną metodę planowania rodziny czyli tzw. metody naturalne. Zauważyła, że lekarze wolą zapisać pacjentom antykoncepcję niż uczyć je metod naturalnych, gdyż to drugie uważają za zbyt pracochłonne i nieopłacalne.
Przewodniczący Rady ds. Rodziny przy Episkopacie Polski bp Stanisław Stefanek skomentował rządowe zapowiedzi jako element swoistego “Programu Walki z Moralnością w Życiu Publicznym”. Zdaniem bp Stanisław Stefanka, SLD hołduje starej zasadzie “po nas choćby potop” i nie ma nic wspólnego z troską o zdrowie ludności.
“To mały fragment szeroko zakrojonej pracy nad laicyzacja życia społecznego, łatwy do przeanalizowania przy takiej okazji, bo można uzasadnić program SLD nie tylko opiniami, ale i cyframi kosztów” – komentuje biskup – Skoro nie ma pieniędzy np. na testy cukrzycowe, które są niezbędne do zachowania życia, to skąd wezmą się na antykoncepcję? – pytał retorycznie.
Płodność nie jest chorobą, dlatego nie wymaga stosowania leków – skomentował z kolei Paweł Wosicki, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia. Jego zdaniem wprowadzenie antykoncepcji na listę leków refundowanych byłoby sprzeczne z regułami demokracji, by wszyscy podatnicy finansowali środki, których zamierza używać pewien procent kobiet.
Rzecznik rządu Michał Tober zapewnił wczoraj “Gazetę Wyborczą”, że minister zdrowia nie odstąpił od obiecywanego przez SLD przed wyborami wciągnięcia środków antykoncepcyjnych na listę leków refundowanych. – Przedwyborcze słowo Leszka Millera stanie się ciałem – zapewnił “GW” Tober.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.