Drukuj Powrót do artykułu

Arabia Saudyjska: ponad 700 osób nie żyje w wyniku paniki w Mekce

25 września 2015 | 11:23 | kg (KAI/AsiaNews) / mz Ⓒ Ⓟ

Co najmniej 717 osoby zginęły a 805 doznało poważnych obrażeń w wyniku paniki, do jakiej doszło w Mekce 23 września – w pierwszym dniu tzw. Wielkiej Pielgrzymki do świętych miejsc islamu w Arabii Saudyjskiej.

Według miejscowych władz przyczyny tragedii nie są jeszcze do końca wyjaśnione, ale wiadomo już, że doszło do niej wskutek gwałtownej ucieczki tysięcy ludzi do miasteczka namiotowego w Minie, oddalonej ok. 5 km od Mekki.

Tragedia wydarzyła się na “Drodze 202” położonej między dwoma obozami dla pielgrzymów. Władze kraju zmobilizowały z okazji pielgrzymki (Wielkiego Hadżdżu) ponad 100 tys. policjantów. Na całej trasie, którą przemierzają wierni, wojskowi, wspierani przez wolontariuszy, rozdają im wodę i jedzenie. Mimo to Iran, który od dawna jest skłócony z Arabią Saudyjską, zarzuca jej poważne zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa. Odpowiedzialny za organizację pielgrzymki z Iranu Said Ohadi oświadczył, że “z nieznanych powodów” zamknięto drogę w pobliżu miejsca uroczystości i to tam doszło później do paniki i wielkiego ścisku ludzi, co doprowadziło – według niego – do obecnej katastrofy.

Działania na rzecz wydobycia i ewentualnego uratowania jak największej liczby osób, które ucierpiały w tym zdarzeniu, jeszcze trwają, ale wielkie nagromadzenie ofiar i rannych ogromnie je utrudnia. Prawdopodobnie liczba poszkodowanych będzie jeszcze większa.

Przypomnijmy, że 12 września, w czasie gwałtownej burzy, na jedno ze skrzydeł Wielkiego Meczetu w Mekce runął dźwig budowlany, zabijając co najmniej 110 osób i raniąc kilkadziesiąt innych. Wykorzystywano go do prac przy powiększaniu tej największej świątyni muzułmańskiej na świecie w obliczu spodziewanego ogromnego napływu pielgrzymów w związku z Wielką Pielgrzymką, która rozpoczęła się 23 bm.

Miasteczko Mina, w którym doszło do obecnej tragedii, znajduje się wzdłuż drogi biegnącej z centrum Mekki do płaskowyżu Arafat, gdzie wznosi się niewielkie wzgórze zwane „Górą Miłosierdzia”. Według świętych pism muzułmańskich tam właśnie znaleźli schronie Adam i Ewa po wypędzeniu ich z raju. Tam też znajduje się Most Dżamarat, z którego w ostatnią noc pielgrzymki wierni dokonują obrzędu „ukamienowania demona”.

24 września jest obchodzone jedno z największych świąt islamskich – Id al-Adha, czyli święto ofiary; to ono ściąga do świętych miejsc islamu: Mekki, Medyny, Kaaby i innych, pątników z całego świata.

Wielki Hadżdż, czyli Wielka Pielgrzymka, jest jednym z pięciu tzw. filarów islamu, do których wypełniania jest zobowiązany każdy wyznawca tej religii. Odbywa się on w ostatnim miesiącu muzułmańskiego kalendarza księżycowego – dhu al-hadżdża. To wtedy do wspomnianych świętych miejsc islamu przybywa najwięcej wiernych, zwykle ok. 2 mln. I wtedy też nierzadko dochodzi do wielkich tragedii ludzkich, spowodowanych tak ogromną liczbą ludzi w jednym miejscu.

Ocenia się, że w ciągu ostatnich 25 lat zginęło tam co najmniej 2,8 tys. ludzi. W lutym 2004 na Moście Dżamarat zostało stratowanych 270 osób, w 2008 zmarło 180 wyznawców islamu. W latach 1994 i 1997 było ich odpowiednio 270 i 340, ale najtragiczniejszy był styczeń 1990, gdy w tłumie wypełniającym tunel prowadzący do miejsc świętych śmieć poniosło 1426 osób. W 2006 w czasie obrzędu kamienowania demona zginęły 364 osoby.

Nieszczęście w Minie prawdopodobnie nie powstrzyma saudyjskiego wymiaru sprawiedliwości przed wykonaniem kary śmierci na 17-letnim Alim an-Nimrze, skazanym za udział w protestach w czasie „Wiosny Arabskiej”. Jego ojciec odwoływał się w tej sprawie do króla i premiera Salmana ibn Abd al-Aziza as-Sauda, prosząc o ułaskawienie swego syna.

Tymczasem według wielu obrońców praw człowieka wyrok śmierci na młodzieńca wydano na podstawie jego zeznań wymuszonych na nim torturami. Według jego ojca, jeśli dojdzie do egzekucji na jego synu (obaj są szyitami), mniejszość szyicka mogłaby źle zareagować. „Jest to coś, czego w żadnym wypadku nie chcemy i aby nie przelewać ani jednej kropli krwi” – dodał ojciec skazanego.

Od początku br. w Arabii Saudyjskiej wykonano 133 wyroki śmierci, podczas gdy przez cały rok 2014 było ich 87.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.