Drukuj Powrót do artykułu

Argentyna: Kościół przeciwko narkotykom

29 czerwca 2009 | 16:11 | KAI/RV / ju. Ⓒ Ⓟ

Legalizacja narkotyków nie rozwiąże problemu, ale go nasili – ostrzegają biskupi Argentyny.

Rządowy projekt ustawy dopuszczający posiadanie narkotyków na tzw. użytek osobisty jeszcze spotęguje zło, które już znacznie przybrało na sile. Dlatego Kościół zdecydowanie się mu przeciwstawia – powiedział bp Jorge Lozano. Ordynariusz Gualeguaychú odpowiada w argentyńskim episkopacie za duszpasterstwo ludzi uzależnionych.

Rządowy projekt odwołuje się do 19. artykułu argentyńskiej Konstytucji, w którym mowa o „prywatnych działaniach nie szkodzących osobom trzecim”. Bp Lozano piętnuje obłudę ustawodawcy.

– Osoby pod wpływem narkotyków są w stanie dopuszczać się najpotworniejszych zbrodni. Czy to nie szkodzi osobom trzecim? Czy można to powiedzieć o ojcach i matkach młodzieży uzależnionej, którzy nie wiedzą, co zrobić z dziećmi? – pyta argentyński hierarcha. Równocześnie wskazuje, że w stołecznej prowincji Buenos Aires jest ok. 400 tys. młodych, którzy nie uczą się ani nie pracują. Dla nich najłatwiejszym wyjściem z beznadziei i samotności jest ucieczka w narkotyki.

W związku z obchodzonym 26 czerwca Międzynarodowym Dniem Walki z Narkomanią i Nielegalnym Handlem Narkotykami Komisja Episkopatu Argentyny ds. Duszpasterstwa Uzależnionych wezwała tamtejsze diecezje do organizowania specjalnych dni refleksji. Mają one uwrażliwiać społeczeństwo na problem narkomanii w kontekście rządowych starań o liberalizację prawa w dziedzinie spożywania i rozprowadzania środków odurzających.

Przed plagą narkomanii argentyński episkopat ostrzegał już w 2007 r. Wydano wówczas specjalny dokument zatytułowany „Narkotyk znaczy śmierć”. Skrytykowano tam m.in. liberalną politykę wobec tego destrukcyjnego zjawiska. Alarm w sprawie narkomanii dwa miesiące temu podnieśli również argentyńscy księża. Duchowni pracujący w Buenos Aires z osobami uzależnionymi zwracają uwagę, że w wielu stołecznych dzielnicach zażywanie narkotyków jest praktycznie niekaralne, a miejscowe władze nie robią nic dla ratowania nastolatków, którzy głównie padają ofiarą nałogu. Kościół pozostaje tam jedyną instytucją oferującą pomoc ofiarom uzależnień, proponując konkretne programy terapeutyczne i organizując grupy duszpastersko-formacyjne dla zagrożonej młodzieży.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.