Drukuj Powrót do artykułu

AsiaNews po spotkaniu papieża z prezydentem Iranu

27 stycznia 2016 | 10:35 | pb (KAI/asianews.it) / br Ⓒ Ⓟ

Na liczne powody do zadowolenia ze spotkania papieża Franciszka z prezydentem Iranu Hasanem Rouhanim w Watykanie wskazuje dyrektor agencji AsiaNews, o. Bernardo Cervellera.

Przede wszystkim jest ono motywem nadziei, gdyż prezydent Iranu nie gościł w Watykanie od czasu Mohameda Chatamiego (1997-2005), który chciał rozpocząć dialog kulturalny i religijny między Iranem i Kościołem katolickim. Niestety, jego następca Mahmud Ahmadineżad, negujący zagładę Żydów, kierujący groźby pod adresem Izraela i wspólnoty międzynarodowej, zamroził wszelkie kontakty. Powrót do władzy przedstawiciela umiarkowanego nurtu może odrodzić ten pełen szacunku dialog, co jest pozytywną wiadomością dla Watykanu i Kościoła katolickiego, często postrzeganych w świecie islamskim jako „przedstawiciele religii zachodniej”, której przypisuje się materializm, kolonializm, niemoralność, i które są traktowane w Pakistanie, Iraku czy Egipcie jako kozły ofiarne. – Aby uderzyć w Zachód, uderza się w chrześcijan, nawet wschodnich, zakorzenionych na tych ziemiach wiele wieków wcześniej niż islam – tłumaczy o. Cervellera.

Jego zdaniem spotkanie papieża z prezydentem Iranu jest pozytywne także dla irańskiego islamu. – Rewolucja Chomeiniego wstrząsnęła tradycją szyicką, narzucając społeczną kontrolę religii i szariat (na wzór Arabii Saudyjskiej), jak też walkę przeciw wszystkim. Ale islam szyicki zawsze był bardziej mistyczny i otwarty na dialog z kulturami – wyjaśnia zakonnik. Podaje przykład autorów encyklopedii islamskiej, która w dziesięciu tomach przedstawia wpływ i dialog islamu z nauką, filozofią, religiami, a także działalność uniwersytetu religii i wyznań w Kom, specjalizującego się w tłumaczeniu ksiąg świętych innych religii. Ostatnio przełożono tam na perski Katechizm Kościoła Katolickiego z przedmową kard. Jeana-Louisa Taurana.

– Powrót dialogicznego i mistycznego oblicza islamu byłby dobrem również dla irańskiego społeczeństwa, w którym młodzież – stanowiąca około 50 proc. populacji – jest coraz bardziej zniesmaczona politycznymi przemówieniami w meczetach i uciążliwą kontrolą obyczajową, coraz bardziej oddalając się od mułłów i strażników rewolucji, traktując ich ironicznie – zauważa o. Cervellera.

Jest też motyw polityczny, związany z działaniami Al-Kaidy i Państwa Islamskiego na Bliskim Wschodzie, prowadzącymi do „czystek etnicznych” wobec chrześcijan, którzy swoją nowoczesnością i otwartością rzekomo „zanieczyszczają arabskie społeczeństwo”. Pełne uczestnictwo Iranu w walce z Państwem Islamskim, w rozmowach nt. Syrii, Iraku i Libanu „miałoby funkcję naprawczą i równoważącą w gmatwaninie napięć w regionie”.

Dyrektor AsiaNews przyznaje jednocześnie, że choć „chrześcijanie w Iranie są zmuszeni do życia w getcie, nie mogą pełnić swej misji, to jednak żyją bezpiecznie, bez wypadków i zamachów, z lepszymi gwarancjami niż w innych krajach Zatoki Perskiej i Półwyspu Arabskiego”.

Wzmocnienie nurtu umiarkowanego jest istotne dla samego przetrwania Iranu, który wówczas da swoim obywatelom powody do zaangażowania. Ruch kontestacji zmanipulowanych wyborów prezydenckich z 2009 r. został krwawo stłumiony, ale jego uczestnicy żyją i chcą „uwolnić się z pętli ajatollahów i mafii gospodarczej, którą stali się strażnicy rewolucji” – Bez rządów umiarkowanych Iranowi grozi wojna domowa – uważa zakonnik.

Ich zwycięstwo otwiera nadzieję na większe kontakty Iranu, także handlowe, ze wspólnotą międzynarodową. – Z tego punktu widzenia spotkanie Rouhaniego z papieżem Franciszkiem ma wartość „odprawy granicznej” Iranu do wspólnoty międzynarodowej, trochę w stylu roli, jaką watykański Sekretariat Stanu odegrał w relacjach między Kubą a Stanami Zjednoczonymi – zaznaczył o. Cervellera, odwołując się do ponownego nawiązania po 50 latach stosunków dyplomatycznych między tymi amerykańskimi państwami dzięki pośrednictwu dyplomacji watykańskiej.

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.