Drukuj Powrót do artykułu

Benedykt XVI odwiedza zniszczoną trzęsieniem ziemi Abruzję

28 kwietnia 2009 | 10:59 | ml (KAI Rzym) / ju. Ⓒ Ⓟ

„Przybyłem osobiście na tę waszą piękną i zranioną ziemię, która przeżywa dni wielkiego bólu i prowizoryczności, aby w sposób bezpośredni dać wyraz mojej bliskości” – powiedział Benedykt XVI po przybyciu do Abruzji.

Miejscowość Onna w pobliżu L’Aquili jest pierwszym etapem jego dzisiejszej wizyty w Abruzji, na terenach nawiedzonych trzęsieniem ziemi na początku tego miesiąca. Z powodu niepogody, gwałtownych burz i wiatrów, papież nie przybył tam helikopterem, lecz samochodem.

Benedykt XVI podkreślił, że od pierwszej chwili był myślami z ludnością tej części Włoch, „od kiedy dowiedziałem się o tym gwałtownym wstrząsie, który w nocy 6 kwietnia przyniósł prawie 300 ofiar śmiertelnych, licznych rannych i poważne szkody materialne waszym domostwom”.

„Teraz jestem tu pośród was: chciałbym objąć z miłością każdego oddzielnie. Ze mną jest tu cały Kościół, przy waszym cierpieniu, dzieląc wasz ból z powodu utraty krewnych i przyjaciół, pragnąc pomóc wam w odbudowie domów, kościołów, zakładów zawalonych lub poważnie uszkodzonych przez trzęsienie ziemi. Podziwiałem odwagę, godność i wiarę, z jaką podeszliście także do tej ciężkiej próby, wykazując wielką wolę, by nie ulegać przeciwnościom. Nie jest to bowiem pierwsze trzęsienie ziemi, jakiego zaznał wasz region i teraz, tak jak w przeszłości, nie poddaliście się; nie upadliście na duchu. Siła ducha, jaką macie, budzi nadzieję. Bardzo wymowne jest tu powiedzenie drogie waszym krajanom w podeszłym wieku: ‘Jest jeszcze wiele dni za Gran Sasso [masywu w Apeninie Środkowym, którego szczyty sięgają trzech tysięcy metrów npm]’”.

Papież przypomniał, że Onna należy do miejscowości, które najbardziej ucierpiały z powodu trzęsienia ziemi i porównał samopoczucie jej mieszkańców do tego, co przeżyli uczniowie z Emaus: „Po tragicznym wydarzeniu krzyża powracali do domów rozczarowani i rozgoryczeni z powodu ‘końca’ Jezusa; jednak po drodze On przyłączył się do nich i rozpoczął rozmowę. Chociaż nie poznali Go oczyma, coś zbudziło się w ich sercach: słowa Nieznajomego rozpaliły w nich żar i ufność, jaką zgasiło doświadczenie Kalwarii”.

„Oto, drodzy przyjaciele, moja obecność wśród was chce być namacalnym znakiem faktu, że ukrzyżowany Pan zmartwychwstał i was nie opuszcza; nie pozostawia niewysłuchanych waszych pytań o przyszłość, nie jest głuchy na pełne niepokoju wołanie tylu rodzin, które utraciły wszystko: dom, oszczędności, pracę, a czasem i życie ludzkie. Oczywiście Jego konkretna odpowiedź przychodzi przez naszą solidarność, która nie może ograniczyć się do początkowego stanu gotowości, lecz musi stać się trwałym i konkretnym programem. Zachęcam wszystkich, instytucje i przedsiębiorstwa, ażeby to miasto i ta ziemia zmartwychwstały”, mówił papież.

Benedykt XVI zakończył „słowem pociechy” na temat ofiar, które nazwał „waszymi zmarłymi”: „Oni żyją w Bogu i oczekują od was świadectwa odwagi i nadziei. Czekają na odrodzenie tej swojej ziemi, która znów muszą ozdobić domy i kościoły, piękne i solidne. Właśnie w imię tych braci i sióstr należy zaangażować się znowu, by żyć uciekając się do tego, co nie umiera i czego nie zniszczyło trzęsienie ziemi: do miłości. Miłość pozostaje także na drugim brzegu waszego tymczasowego ziemskiego życia, albowiem prawdziwą Miłością jest Bóg. Kto miłuje, zwycięża w Bogu śmierć i wie, że nie utracił tych, których kochał”.

Na zakończenie Benedykt XVI odmówił „specjalną modlitwę za ofiary trzęsienia ziemi”:

Zawierzamy Ci, Panie, naszych drogich, wiedząc,
że nie odbierasz życia Twoim wiernym, lecz je przemieniasz,
a w tej samej chwili, gdy zburzone zostaje
mieszkanie naszego wygnania na ziemi,
troszczysz się o przygotowanie mu wiecznego i nieśmiertelnego w Radu.

Ojcze Święty, Panie nieba i ziemi,
wysłuchaj krzyku bólu i nadziei,
jaki dochodzi od tej wspólnoty dotkliwie doświadczonej trzęsieniem ziemi!

To milczący krzyk krwi matek, ojców, młodych,
a także najmniejszych niewinnych, który dochodzi z tej ziemi.

Zostali wyrwani miłości swych najbliższych,
przyjmij ich wszystkich do swego pokoju, Panie, który jesteś Bogiem-z-nami,
Miłością zdolną dać życie bez końca.

Potrzeba nam Ciebie i Twojej siły,
ponieważ czujemy się mali i słabi w obliczu śmierci;
Prosimy Cię, pomóż nam, albowiem tylko Twoje wsparcie
może pomóc nam wstać i skłonić do podjęcia razem,
trzymając się z ufnością za ręce, wędrówkę życia.

Prosimy Cię o to przez Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela,
w którym błyszczy nadzieja na błogosławione zmartwychwstanie. Amen!

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.