Drukuj Powrót do artykułu

Białystok: modlitwa w Dzień Świętości Życia

10.04.2018 , tm, Białystok Ⓒ ℗

W uroczystość Zwiastowania Pańskiego, obchodzoną jako Dzień Świętości Życia, kilkadziesiąt osób w białostockiej archikatedrze włączyło się w dzieło Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Po Mszy św. koncelebrowanej pod przewodnictwem bp. Henryka Ciereszki wszyscy chętni złożyli osobiste deklaracje. Podobne inicjatywy odbywały się w wielu parafiach archidiecezji.

W homilii ks. dr Marian Strankowski, wicerektor Archidiecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego w Białymstoku podkreślał, że dzisiejsza uroczystość, poprzez Wcielenie Syna Bożego, wskazuje na godność każdego ludzkiego życia.

Zaznaczał, że chrześcijanin codziennie w swoim życiu powtarza słowa Maryi wypowiedziane podczas zwiastowania: „Bądź wola Twoja”. „Jedynie odkrycie i pójście za tą wolą daje człowiekowi szczęście” – mówił.

Przywołując słowa Jana Pawła II z encykliki Evangelium vitae, ustanawiające Dzień Świętości Życia, wskazywał, że „jego podstawowym celem jest (…) budzenie wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i każdej kondycji”.

„Życie jest święte, bo jest darem Boga, który odkupił człowieka i powołał go do zmartwychwstania” – mówił ks. Strankowski, odwołując się do projektów ustaw, które złożone w Parlamencie, nie stają w obronie życia. „Jako ludzie wierzący powinniśmy w sobie i w innych budzić coraz większą świadomość świętości życia na każdym jego etapie” – stwierdził.

Na zakończenie Eucharystii wszyscy chętni mogli osobiście wypełnić deklaracje duchowej adopcji dziecka poczętego.

Przed wspólnym odmówieniem modlitwy w intencji poczętego życia, ks. dr Józef Kozłowski, archidiecezjalny duszpasterz rodzin pytał: „Jak możemy dziś walczyć o życie? Jak możemy walczyć z aborcją? Oczywiście zdecydowane wyrażanie sprzeciwu, upominanie i cierpliwe przedstawianie argumentów to nasz obowiązek, ale najskuteczniejsza może się okazać modlitwa” – odpowiadał, zachęcając do włączania się w dzieło duchowej adopcji.

Jedna z matek przybyłych na modlitwę do archikatedry zaznaczała: „Matka Teresa z Kalkuty pisała, że «najbezpieczniejszym miejscem na świecie powinno być łono matki, gdzie dziecko jest najsłabsze i najbardziej bezradne, w pełni zaufania całkowicie zdane na matkę». Tymczasem każdego dnia na świecie około 115 tys. dzieci jest zabijanych, zanim się urodzi. Wierzę, że dzięki mojej modlitwie będzie mogło przyjść na świat jedno dziecko więcej. Ufam też, że jego mama z każdym tygodniem ciąży z większą czułością będzie o nim myśleć, przekazując mu swą miłość i akceptację. Myślę też o jego tacie i modlę się, by wzrastał w poczuciu odpowiedzialności za dziecko i jego matkę. Przecież dla Boga nie ma nic niemożliwego…”.

„Każdy z nas może uratować komuś życie. Wierzę, że ta moja modlitwa ratuje życie. Od wielu lat modlę się i gorąco do tej modlitwy zachęcam. To jedynie kilka minut, czyli tyle, ile zajmuje nam odmówienie dziesiątki różańca. Doba liczy sobie prawie 1500 minut, więc odejmując od nich tych kilka nie tracimy zbyt wiele czasu” – mówiła Agata.

Każdego roku w archidiecezji białostockiej podejmuje ją blisko 2 tys. osób, modląc się przez 9 miesięcy w intencji dzieci poczętych, a zagrożonych w swoim istnieniu.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.