Drukuj Powrót do artykułu

Białystok. Msza św. wieczerzy Pańskiej

02.04.2010 , tm Ⓒ ℗

Mszą św. Wieczerzy Pańskiej pod przewodnictwem Arcybiskupa Metropolity Edwarda Ozorowskiego Kościół Białostocki rozpoczął Święte Triduum Paschalne. Wraz z Ordynariuszem Eucharystię celebrowali księża pracujący w parafii katedralnej.

W liturgii Mszy Wieczerzy Pańskiej rozbrzmiał hymn „Chwała na wysokości Bogu”, odśpiewany przy dźwięku organów i dzwonów. Po zakończeniu śpiewu organy i dzwony kościelne, zgodnie z tradycją, milkną aż do Wigilii Paschalnej.

"Dziś wędrujemy od ołtarza do tego Wieczernika, gdzie po raz pierwszy wydarzyło się to co teraz uobecniamy, i staramy się tam odszukać to co dla nas jest ciągle ważne, bez czego po prostu Kościół by nie istniał" – mówił w homilii Ksiądz Arcybiskup. Następnie ukazał trzy gesty, które przypomina liturgia Wieczerzy Pańskiej. Pierwszym z nich jest umycie nóg przez Jezusa Apostołom. "Gest zdumiewający i wciąż aktualny, (…) gest życzliwości względem drugiego człowieka, a zwłaszcza pochylenie się nad jego potrzebami i jego biedą". Dziś w podobny sposób w szpitalach i hospicjach lekarze i pielęgniarki pochylają się nad chorymi i towarzyszą im. Współczesny "gest umycia nóg" dokonuje się również wszędzie tam gdzie człowiek jest zależny od drugiego człowieka – podkreślił Arcybiskup.

Drugi najważniejszy gest ukazany przez liturgię wielkoczwartkową to Ostatnia Wieczerza i słowa, które wówczas padły: "To jest Ciało moje, za was wydane… To jest krew Nowego Przymierza za was przelana". Wydarzenie z Wieczernika uprzedzało to, które dokonało się na Krzyżu. Było to "misterium uprzedzające, ale rzeczywiste, gdyż Apostołowie pożywali prawdziwe ciało Jezusa Chrystusa i pili prawdziwie jego krew". "Ten gest Eucharystii – mówił Metropolita – uobecniany jest na ołtarzu przy sprawowaniu Mszy św". "Eucharystia Wieczernika uprzedzała misterium miłości, które swój szczyt osiągnęło na Krzyżu". W Krzyżu znajduje się szczyt miłości Chrystusa go każdego człowieka. Do Eucharystii człowiek winien dochodzić przez całe przez gesty miłości dokonywane w życiu codziennym – wskazywał Arcypasterz.

Trzecim elementem Wieczernika jest ustanowienie Kapłaństwa. "Jest ono, darem od Boga aby to co wtedy, w Wieczerniku się dokonało, uobecniało się i teraz. Dzięki kapłanom owe słowa: «czyńcie maja pamiątkę» ciągle są żywe i aktualne." Kapłan nie wypowiada ich od siebie, stojąc przy ołtarzu dostarcza Chrystusowi "ust i rąk, aby te słowa mógł wypowiedzieć, aby te gesty mógł uczynić". Arcybiskup Ozorowski dodał, że "kapłaństwo to nie tylko sprawowanie Eucharystii, to także rozgrzeszanie (…), udzielanie błogosławieństw, ale też kształcenie i przewodzenie ludowi Bożemu". Na zakończenie zaapelował do wiernych, aby nie odrzucać i nie potępiać kapłanów – "przewodników ludu Bożego na drogach zbawienia".

Po homilii Arcybiskup Edward upamiętniając gest Jezusa Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy obmył nogi 12 mężczyznom.

Liturgia Wieczerzy Pańskiej zakończyła się komunią świętą, po której Najświętszy Sakrament został przeniesiony w uroczystej procesji, przy dźwięku kołatek, do specjalnie przygotowanej kaplicy Adoracji tzw. ciemnicy. W białostockiej katedrze jest to kaplica, Jezusa Miłosiernego, gdzie na tabernakulum, w oprawie ołtarzowej, umieszczony jest obraz autorstwa Ludomira Ślendzińskiego, namalowany według wskazówek bł. ks. Michała Sopoćki.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.