Drukuj Powrót do artykułu

Bielsko-Biała: Marsz dla życia i rodziny

27.05.2018 , rk, Bielsko-Biała Ⓒ ℗

Pod hasłem „Polska rodziną silna” około tysiąca osób przeszło 27 maja ulicami Bielska-Białej w Marszu dla Życia i Rodziny. Stolica Podbeskidzia jest pierwszym w tym roku miastem w diecezji bielsko-żywieckiej, w którym rodziny, osoby z różnych wspólnot, środowisk i organizacji, duchowni oraz świeccy wyrazili swój pozytywny stosunek do wartości życia, małżeństwa i rodziny.

Piąty w historii stolicy Podbeskidzia marsz w obronie życia i rodziny wyruszył spod bielskiej katedry, gdzie wcześniej ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej przewodniczył koncelebrowanej Eucharystii. Hierarcha przypomniał w homilii o kontekście społecznym, jaki towarzyszył Marszom dla Życia i Rodziny przez ostatnie 13 lat, kiedy w 2006 roku pierwsza taka radosna manifestacja odbyła się w Warszawie.

Biskup zauważył, że szczególnym znakiem tegorocznego marszu jest obecność niepełnosprawnych. „W ten sposób chcemy zaznaczyć, że te dzieci, a nieraz już bardzo dorosłe dzieci, są kochane, akceptowane i tworzą rodzinę” – dodał.

„To tworzy obraz czytelny: wszyscy, niezależnie od wieku, stanu cywilnego, statusu społecznego, jesteśmy za naszym rozumieniem rodziny i za obroną życia. Wiemy, że niekiedy może trudno, czy to między rodzicami, czy rodzicami a dziećmi. Jednak nie wyobrażamy sobie, by nasza rodzina miała inny kształt, ale właśnie taki: kochający się rodzice, wspólnie kochający każde dziecko, chłopiec naśladujący ojca, dziewczynka sięgająca od dzieciństwa po kosmetyki mamy, aby się od małego do niej upodobnić” – wskazując, że w marszu należy także widzieć znak prorocki, w znaczeniu biblijnym.

„Jest znakiem, który daje do myślenia. Równocześnie sam siebie objaśnia, bo modlimy się w intencjach rodzin i dzieci, dajemy świadectwo i ukazujemy w marszu całą rodzinę, jaka jest w jej świętowaniu niedzieli, byciu razem, we wspólnej Eucharystii i modlitwie” – wyjaśnił i przypomniał, że marsze dla życia i rodziny pojawiły się, zanim zaczęto dyskutować w polskim parlamencie o możliwości legalizacji związków partnerskich z możliwością adopcji dzieci.

Bp Pindel przypomniał w tym kontekście niektóre argumenty sprzed kilku lat, wyrażane przez zwolenników legalizacji związków jednopłciowych. Cytował kontrargumenty obrońców małżeństwa, przypominających wówczas, że projekty o związkach partnerskich, PO, SLD i Ruchu Palikota, są sprzeczne z art. 18 konstytucji RP, a „Unia Europejska nie może narzucać żadnemu państwu członkowskiemu jakichkolwiek rozwiązań w dziedzinie tego, kto może, a kto nie może adoptować dzieci”.

Jak zauważył kaznodzieja, marsze dla życia i rodziny dokonują się w kontekście zmian pokoleniowych i kulturowych. „Wyrazem tego są ustawy, przepisy, publikacje, a zwłaszcza definicje zamieszczane w najbardziej poczytnych mediach. Nie ma co do tego wątpliwości, że dokonuje się swoista ewolucja, jeżeli nie rewolucja” – zaznaczył i dał przykłady, jak w ciągu lat zmieniała się definicja małżeństwa, odwołując się do konkretnych zestawień kilku, wybranych haseł encyklopedii polskich.

Zwrócił też uwagę, na fakt przemilczania w ogóle hasła „małżeństwo”, „jakby było niepotrzebne lub w przebudowie”. W ‘Encyklopedii PWN A-Z’ z roku 2008, jest długi ciąg haseł: Małysz, małże, mamałyga, mamba czarna, ale nie ma w ogóle żadnej definicji małżeństwa” – zauważył biskup.

„Wiele zależy od nas, jak my mówimy, jak dajemy świadectwo, jak wychowujemy” – podkreślił duchowny, wskazując, że dziecko ma prawo do mamy i taty. Odniósł się także do kolejnego kontekstu tegorocznego marszu – do słowa Bożego i słów Mojżesza skierowanych do ludu.
„W całej tradycji biblijnej rodzina jest ważniejsza niż miasto, wioska, gmina czy państwa. Tak bardzo ważne jest w tej mentalności judeochrześcijańskiej, a wcześniej biblijnej, że najważniejsze święto żydowskie jest obchodzone nie w świątyni, nie w synagodze, lecz w domu. Wspomina się wtedy wydarzenia, które przywołuje Mojżesz w dzisiejszym czytaniu – o pamiętaniu o tym, co Bóg uczynił tym, których sobie wybrał” – dodał.

Bardzo szczególnym momentem liturgii była procesja z darami, podczas której m.in. członkowie wspólnoty „Żarki” w Bielsku-Białej, należącej do międzynarodowego ruchu, który skupia osoby z upośledzeniem umysłowym, ich rodziny i przyjaciół, przynosili przed ołtarz symboliczne ofiary – czerwone serca dla mamy i taty, zdjęcie USG nienarodzonego dziecka, zegar, ikonę Świętej Rodziny.

Uczestnicy bielskiego marszu szli przez ulice Starego Miasta do Parku Słowackiego, gdzie odbył się festyn rodzinny z Caritas. Uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących Zgromadzenia Córek Bożej Miłości w Bielsku-Białej i szkół Katolickiego Towarzystwa Kulturalnego rozdawali gadżety związane z marszem: chusty z jego logo, wiatraczki, balony, figurki małych “Jasi” – modeli dzieci w łonie matki, a także magnesy na lodówkę z myślami św. Jana Pawła II o tematyce pro-life.

Odbyły się specjalne konkursy z nagrodami – dla najstarszego i najmłodszego uczestnika marszu, a także najliczniejszej rodziny i małżeństwa z największym stażem. Tę ostatnią kategorię wygrali rodzice ks. Zygmunta Mizi – Janina i Władysław, którzy przeżyli ze sobą pół wieku.

Gośćmi marszu byli młodzi ze stowarzyszenia „Persette”. z ks. Marcinem Pomperem. Uczyli oni uczestników tańców lednickich. Specjalne świadectwo zaprezentowała rodzina Magdy i Pawła Janików, rodziców czworga dzieci. Jedno z nich – Judyta – jest niepełnosprawne.
„Począłem się! Hurra! Jestem człowiekiem” – skandowali uczestnicy marszu za dyrektorką szkół Katolickiego Towarzystwa Kulturalnego, Beatą Markowicz.

Marsz po prawie godzinie dotarł do parku Słowackiego przy Bielskim Centrum Kultury, gdzie rozpoczął się Festyn Rodzinny Caritas. Festyn poprowadził Piotr Mirecki. Wystąpiły dzieci i młodzież w programach muzycznych i teatralnych.

Organizatorami bielskiego Marszu dla Życia i Rodziny oraz festynu byli: kurialny Wydział Duszpasterstwa Rodzin kurii diecezjalnej, Caritas Diecezji Bielsko-Żywieckiej, Rada Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Bielsko-Żywieckiej.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.