Drukuj Powrót do artykułu

Biskup prawosławny uważa ruch BLM za antychrześcijański

03 lipca 2020 | 19:20 | kg (KAI/Lenta.Ru/PdO) | Moskwa/Londyn Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. SPENCER PLATT/Getty AFP/East News

Działający od niedawna w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i kilku innych krajach zachodnich ruch Black Lives Matter „staje się coraz bardziej antychrześcijański, a nawet antycywilizacyjny”. Taki pogląd wyraził biskup zielenogradzki Sawa (Tutunow), wiceprzewodniczący administracji Patriarchatu Moskiewskiego, na swoim portalu Telegram.

Był to jego komentarz do zapowiedzi ewentualnego usunięcia posągu cesarza Konstantyna Wielkiego sprzed anglikańskiej katedry w Yorku w północnej Anglii. Zwolennicy tej decyzji zarzucają władcy (który w 313 wydał Edykt Mediolański, kładący kres prześladowaniom chrześcijan w Imperium Rzymskim), iż „wychwalał on niewolnictwo”.

30 czerwca podano, że na ołtarzu katedry św. Albana w hrabstwie Hertfordshire we wschodniej Anglii stanie nowy obraz Ostatniej Wieczerzy, na którym Pan Jezus jest przedstawiony jako czarnoskóry. Jest to przeróbka słynnego dzieła Leonarda da Vinci z końca XV wieku. Nową wersję wykonała w 2009 Lorna May Wadsworth – angielska malarka, znana m.in. z monumentalnego portretu Margaret Thatcher i innych polityków brytyjskich, a do wizerunku Jezusa pozował Murzyn z Jamajki Tafari Hinds.

Dziekan katedry ks. Jeffrey John w rozmowie z dziennikiem „Daily Mail” zapowiedział, że w październiku obraz ten zastąpi tryptyk przedstawiający Narodzenie Pana Jezusa z Matką Bożą i Dzieciątkiem w otoczeniu pasterzy i Trzech Króli. „Życie Czarnych się liczy, dlatego wraz z obrazem Lorny przemieniliśmy nasz ołtarz prześladowanych w przestrzeń refleksji i modlitwy” – wyjaśnił nową koncepcję duchowny.

Zwrócił też uwagę, że „eksperci zgodnie twierdzą, iż Jezus miał prawdopodobnie rysy z Bliskiego Wschodu, ale w ciągu wieków malarze europejscy ukazywali Go tradycyjnie na swój sposób”. Ks. dziekan oznajmił ponadto, że nowy wizerunek podda w wątpliwość „zachodni mit”, zgodnie z którym Jezus miał jasne włosy i oczy.

Prymas Wspólnoty Anglikańskiej, arcybiskup Canterbury Justin Welby oświadczył niedawno, że pomniki znajdujące się w katedrze westminsterskiej i w opactwie Canterbury będą przedmiotem specjalnych badań, aby sprawdzić, czy winny one pozostawać na swoich miejscach.

Black Lives Matter (BLM) jest ruchem, powstałym w USA już w 2013 na fali protestów antyrasistowskich po zabójstwie kilku czarnoskórych przez policję, ale szerszą sławę i popularność zyskał po śmierci George’a Floyda 25 maja br. z rąk białego policjanta w Minneapolis. Jego zwolennicy głoszą mniej lub bardziej radykalne poglądy, m.in. żądają zmniejszenia wydatków na policję i zwiększenia finansowania tych obszarów, w których przeważają mniejszości etniczne i rasowe, głównie Murzyni. Coraz częściej dopuszczają się też w całych Stanach Zjednoczonych aktów wandalizmu wobec kościołów i pomników białych, np. Krzysztofa Kolumba, św. Junipera Serry czy Tadeusza Kościuszki. Ostatnio działania te przenoszą się też do Europy Zachodniej, np. do Wielkiej Brytanii.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.