Drukuj Powrót do artykułu

Blisko 400-letni drewniany kościół w Długiej Goślinie uratowany

16 listopada 2019 | 22:32 | bgk | Długa Goślina Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. B. Wilk / archidiecezja.pl

Parafia w Długiej Goślinie podsumowała trwający od dwóch lat remont zabytkowego drewnianego kościoła pw. św. Marii Magdaleny. Świątynię zamknięto w 2017 roku, bo groziła zawaleniem. Dziś ponownie służy wiernym.

Tego kościoła mogłoby już nie być. A trzeba dodać, że to jedna z ciekawszych i cenniejszych świątyń w Wielkopolsce – pamiątka po zgromadzeniu sióstr benedyktynek, jeden z kilkunastu drewnianych kościołów na szlaku turystycznym puszczy Zielonka. Wybudowany w 1625 roku, do niedawna groził zawaleniem.

Przeprowadzone w 2017 r. ekspertyzy nie pozostawiały złudzeń. Świątynia stoi na gliniastym podłożu. Wylany obok w latach 70. ub. wieku beton tylko pogorszył sytuację, bo woda mogła zbierać się pod pozbawionym fundamentów i chylącym się coraz bardziej ku ziemi zabytkiem. Nie było dyskusji. Kościół zamknięto, a parafianie wraz proboszczem ks. Janem Kwiatkowskim przenieśli się do tymczasowej kaplicy-namiotu.

Jednocześnie zaczęto szukać środków na ratowanie świątyni. Koszt generalnego remontu oszacowano na 1,5 mln zł. Pierwsza dotacja przyszła ze starostwa w Poznaniu, swój wkład dała też parafia, Urząd Miasta w Murowanej Goślinie, Wojewódzki Konserwator Zabytków, a ostatni spory zastrzyk finansowy przekazało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

W piątek 15 listopada wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób włączyli się w ratowanie kościoła podziękowano podczas spotkania z udziałem Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka, przedstawicieli władz państwowych i samorządowych oraz osób bezpośrednio zaangażowanych w remont i członków wspólnot i organizacji działających w parafii.

„W naszym kościele zrobiono prawie wszystko. Wygląda, jakby go postawiono na nowo” – mówi ks. Kwiatkowski wyliczając długą listę przeprowadzonych prac. Pierwsze to fundamenty, których wcześniej nie było, potem więźba dachowa, pokrycie dachu, wieża, oszalowanie kościoła, stolarka okienna i drzwiowa, ołtarz główny… To tylko część tych największych i najważniejszych. Do zrobienia została jeszcze m.in. instalacja elektryczna, do renowacji chór, ołtarze boczne, zabytki ruchome.

„Będziemy szukać dalszych środków. Najważniejsze, że mamy się gdzie modlić, że nasz blisko 400-letni kościół został uratowany” – mówi proboszcz.

W czasie prac nie zabrakło niespodzianek i wzruszeń. Podczas remontu wieży, w kuli pod wieńczącym ją krzyżem, znaleziono kapsułę czasu z listem od posługującego tu przed 1885 roku proboszcza ks. Mrówczyńskiego, który – jak mówi ks. Kwiatkowski – pozostawił szczegółowe i niezwykle poruszające świadectwo kulturkampfu prowadzonego na tych ziemiach przez pruskiego zaborcę. „Niech więc pismo polskie idzie ku niebu stóp krzyża, mówi Zbawicielowi o naszej niedoli – w krzyżu nasz ratunek i nasza obrona” – napisał ks. Mrówczyński.

W kapsule znaleziono też XVIII-wieczne monety, trzy polskojęzyczne gazety z 1884 roku oraz raport wykonawcy przeprowadzonego wtedy remontu. W jednej z gazet tkwił nabój wystrzelony – jak przypuszcza proboszcz – przez kogoś, kto w czasie II wojny światowej strzelał do wieży. Znalezione artefakty ks. Kwiatkowski chce przekazać do Muzeum Niepodległości. Na ich miejsce do kuli włożono nowe listy i przedmioty dokumentujące obecny czas m.in. Przewodnik Katolicki.

W czasie piątkowego spotkania Prymas Polski abp Wojciech Polak poświęcił też ustawioną na Bożej roli figurę św. Michała Archanioła. Książę zastępów niebieskich cieszy się w Długiej Goślinie szczególnym nabożeństwem. Jego figura z Gargano towarzyszyła wspólnocie podczas ponownego otwarcia kościoła dla wiernych w ubiegłym roku. Teraz parafię zawierzono jego wstawiennictwu i opiece.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.