Drukuj Powrót do artykułu

Bp Czaja poświęcił pierwszy w Polsce dom wspólnoty Fazenda da Esperança

08.04.2018 , hh, Opole Ⓒ ℗

W Niedzielę Miłosierdzia bp Andrzej Czaja poświęcił w Nysie pierwszy w Polsce dom wspólnoty Fazenda da Esperança (Ranczo Nadziei) dla uzależnionych i poszukujących sensu życia. Kandydaci mogą już zgłaszać się do ojców franciszkanów na rekuperację swojego życia poprzez przesłanie życiorysu i listu motywacyjnego.

Wspólnota mieści się na poddaszu klasztoru franciszkanów w Nysie. Nawiązując do schodów, które prowadzą na strych, opolski biskup powiedział, że będą one znakiem dla przychodzących do Rancza Nadziei. „To, co ich czeka to schody. Nie będzie łatwo. Będą schody na wielu poziomach, ale nie trzeba się ich bać. Chodzi o to, by wspinać się na szczyt rozwoju duchowego” – zaznaczył.

„Nadzieja – mówił bp Czaja – rodzi się tam, gdzie jest trud, mozół i wysiłek, a nie sielanka. W krainie bajki nie ma prawdziwej nadziei, tylko ułuda. Zwłaszcza dla młodego pokolenia ważne jest, aby nie uciekało przed realnym światem w wirtualny” – dodał i zaapelował o życzliwe przyjęcie tej inicjatywy i ochocze wspieranie jej.

„Nie bójmy się – prosił ordynariusz – tworzyć oaz nadziei. W diecezji cieszymy się wieloma dziełami dobroci i miłosierdzia. Jednak, gdy spotykamy ludzi w potrzebie i biedzie, to nie możemy tylko odesłać ich do tych dzieł, ale najpierw trzeba wysłuchać, wejść w dialog, towarzyszyć, wspólnie rozeznać, pomóc, dać czas. To jest oaza nadziei w drodze dla ludzi, którzy przeżywają różne formy pustyni czy osamotnienia. Bądźcie apostołami nadziei!” – zachęcił.

Podczas poświęcenia pierwszego w Polsce domu wspólnoty Fazenda da Esperança był obecny Nelson Giovanelli – jeden z założycieli pierwszego Rancza Nadziei w Brazylii. Jako młodzieniec w drodze do pracy często spotykał na rogu ulicy narkomanów. Pewnego razu, gdy na spotkaniu Grupy Biblijnej, przeczytano słowa z listu św. Pawła „Stałem się słabym dla słabych”, poczuł, że nie chce ignorować uzależnionych ludzi. Jeden z narkomanów prosił go, aby mu pomógł zerwać z nałogiem i Nelson zabrał go do domu. Wkrótce dołączyli do niego kolejni uzależnieni. „Moja mama i tata, kiedy wrócili z podróży, zobaczyli, że dom jest pełen narkomanów. Tak właśnie rozpoczęło się życie Fazendy – w parafii i w domu. Historia powtarza się w Polsce” – podkreślił.

Jeden ze świeckich misjonarzy, Franklin, który sam był rekuperantem w Fazendzie w Brazylii, podziękował za pomoc w przygotowaniu domu dla wspólnoty w Nysie. „Jesteśmy pokoleniem ludzi, którzy nie marnują czasu na narzekanie na problemy świata, ale poświęcają swoje życie, aby je rozwiązać. Naszym zadaniem jest niesienie nadziei tym, którzy jej potrzebują” – zapewnił.

Fazenda da Esperança (Ranczo Nadziei) została założona w 1983 roku w Brazylii przez o. Hansa Stapela OFM. Franciszkanin ożywiony ideą życia zgodnego ze słowami Biblii, postanowił całkowicie poświęcić się innym, zwłaszcza potrzebującym. Wkrótce przyłączyli się do niego świeccy. Wielu wspierających i pomocników pojmuje pracę dla Fazendy da Esperança nie jako rodzaj zawodu, ale powołania. Dlatego w 1999 roku została założona Familia da Esperança (Rodzina Nadziei). 24 maja 2010 roku ta duchowa rodzina została uznana jako międzynarodowa wspólnota przez Kongregację ds. Świeckich, Rodziny i Życia w Watykanie, a jej członkowie mają misję, aby być ambasadorami nadziei wszędzie, gdzie się znajdują.

Charyzmatem Fazendy da Esperança jest modlitwa, praca i wspólnota. Wspólnota jest adresowana głównie dla osób uzależnionych, byłych więźniów, ale także dla cierpiących na depresje i szukających sensu życia. Trzon stanowią franciszkanie oraz świeccy misjonarze, którzy przeszli rekuperację, a wspomagają ich wolontariusze.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.