Drukuj Powrót do artykułu

Bp Dajczak ordynariuszem koszalińsko-kołobrzeskim

23 czerwca 2007 | 12:18 | aw Ⓒ Ⓟ

Benedykt XVI mianował dotychczasowego biskupa pomocniczego diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Edwarda Dajczaka biskupem koszalińsko-kołobrzeskim. Zastąpi on abp. Kazimierza Nycza, który został arcybiskupem metropolitą warszawskim. Bp Dajczak jest znanym duszpasterzem młodzieży, jednym z organizatorów “Przystanku Jezus”.

Nowy biskup diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej Edward Dajczak urodził się 16 lutego 1949 w Świebodzinie. “Jestem szczęśliwcem, który wychowywał się w rolniczej rodzinie prostych w sensie wykształcenia ludzi, otoczony bardzo mądrą i wymagającą miłością rodziców” – wspominał swój dom rodzinny w jednym z wywiadów.
To właśnie doświadczenie domu i jego piękna, które sprawiają, że każda trudna i bolesna sytuacja jest przezwyciężana przez miłość, sprawiły, że jako ksiądz i biskup pragnie pomóc młodym ludziom odkryć jakie jest prawdziwe źródło tej miłości.
Święcenia kapłańskie po studiach w seminarium w Gościkowie-Paradyżu otrzymał w 1975 r. z rąk kandydata na ołtarze bp Wilhelma Pluty. Pierwszy biskup diecezji gorzowskiej jest wzorem, do którego nieraz się odwołuje. Cytuje jego słowa, że przyjdą czasy, w których chrześcijanin będzie musiał mieć wypisaną Ewangelię na twarzy, żeby mógł ją przeczytać ten, kto Ewangelii nie zna.
Owo “wypisanie Ewangelii na twarzy” starał się mieć będąc wikariuszem w Kargowej i Zielonej Górze, dyrektorem diecezjalnym Duszpasterstwa Charytatywnego w Kurii Biskupiej w Gorzowie, członkiem Komisji Charytatywnej Episkopatu Polski, sekretarzem biskupa diecezji Józefa Michalika. Był też ojcem duchowym w seminarium w Gościkowie-Paradyżu, a w latach 1990-1996 – jego rektorem. Sakrę biskupią otrzymał z rąk Jana Pawła II 6 stycznia 1990 r. Jego dewizą biskupią jest: Esse in Christo – Być w Chrystusie.
Szerzej znany opinii publicznej stał się dzięki zaangażowaniu w inicjatywę ewangelizacyjną “Przystanek Jezus”, która towarzyszy letnim koncertom, organizowanym przez Jerzego Owsiaka “Przystanek Woodstock”. Od 1998 r. bp Dajczak co roku organizuje rekolekcje dla kilkuset ewangelizatorów, przybywających z całej Polski, a później towarzyszy młodzieży niedosypiając, dzieląc z nią trud i niewygody biwakowania. Nieraz tłumaczy, że na plac Woodstocku zaprowadziła go potrzeba dawania świadectwa. Zaczęło się od poświecenia krzyża i krótkiego pobytu, ale o tym, że od tej pory przyjeżdża co rok zadecydowało spotkanie z dziewczyną, która wyznała, że rodzice nawet nie zapytają, gdzie była po wielu tygodniach nieobecności w domu. “Pomyślałem: Boże, a jeżeli jest więcej takich, dlaczego nas tu nie ma?” – opowiadał w jednym z wywiadów. I wyznaje, że młodzi go wciągnęli, a on “wsiąknął”.
Na Przystanku Jezus wspólnie daje świadectwo Kościoła ubogiego, w którym nie ma poczucia wyższości. “Biskup na Woodstocku pełni taką samą rolę jak wszędzie – jest zwornikiem, wokół którego gromadzi się Kościół. Modlimy się, a potem mówię: Idziemy. I sam muszę wyjść na plac, nie mogę ich posłać, a sam zostać na zapleczu” – mówił w wywiadzie. Opowiada o ludziach, którzy przychodzą i pytają, czy mogą zjeść zupę z biskupem. – “To piękne doświadczenie Kościoła – ubóstwa i wielkiej prostoty. To Kościół wędrowców, którzy nie wzięli za dużo w drogę – sakiew, płaszczy, ani sandałów” – wyznaje. Wspomina, jak przyszedł chłopak z pomalowanymi włosami i powiedział: “Niech ksiądz nie patrzy na mój wygląd, a zobaczy we mnie człowieka”.
Aby dotrzeć do poranionych młodych ludzi i widzieć w nich człowieka potrzebna jest gorąca wiara – ewangelizatorom – księżom i świeckim – stawia bardzo wysoko poprzeczkę. Cytuje kard. Ratzingera – księża muszą odejść od bezpiecznego, mieszczańskiego życia i iść do miejsc, gdzie ludzie nie są “swoi”. Chrześcijanom muszą błyszczeć oczy, gdyż takie są oczy ludzi kochanych i zakochanych, świadków Zmartwychwstania. I muszą nawracać przede wszystkim siebie, gdyż, jeśli nawróci się jeden człowiek, nawrócą się inni.
Praca z młodzieżą nie jest jego jedyną pasją. Członek Komisji Episkopatu ds. Duszpasterstwa Ogólnego, delegat krajowy ds. Duszpasterstwa Nauczycieli jest w ciągłym ruchu – spotyka się, modli się i dyskutuje z pedagogami, młodzieżą, misjonarzami, pszczelarzami. Gdy najbliżsi współpracownicy proszą, żeby odpoczął, odpowiada, że po to jest biskupem, żeby być ojcem. Z czułością wspomina własnego ojca, który choć nieraz “stawiał go na baczność”, zawsze do siebie potem przytulał. Chce przekazać to doświadczenie młodym ludziom, którzy, choć nieraz mają ojców, nigdy nie byli przez nich przytulani. Jeśli zostanie mu trochę czasu, czyta poezję ks. Twardowskiego, Barańczaka, Norwida książki z teologii duchowości i swojego ulubionego teologa Yvesa Congara. Po czym znów, odpowiadając na kolejne, rusza w drogę. Bo tak naprawdę “Woodstock” trwa cały rok.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.