Drukuj Powrót do artykułu

Bp Dec: świat zamiast twardo stać na nogach, staje na głowie

03.12.2017 , xdm, Świdnica, 03-12-2017 Ⓒ ℗

„Dzisiaj trzeba nie tylko bronić wiary, ale także trzeba bronić rozumu, bo rozum, ten ulubiony twór Boży – jak mawiał św. Tomasz z Akwinu – jest zagrożony w swoim działaniu. Dzisiejszy świat zamiast twardo stać na nogach, staje na głowie” – mówił biskup Ignacy Dec. Biskup świdnicki 2 grudnia w ramach cyklicznych audycji proponowanych przez Radio Maryja, wygłosił dla słuchaczy katechezę o programie duszpasterskim Kościoła w Polsce na lata 2018-2019.

Odnosząc się do programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce na lata 2018-2019, bp Dec wskazał, że program przedłożony przez polskich biskupów wychodzi naprzeciw zapotrzebowaniu duszpasterskiemu, jako że sakrament bierzmowania znajduje się obecnie w niemałym kryzysie.

„Ten kryzys wyraża się w tym, że coraz mniej młodych ludzi go przyjmuje oraz, że niektórzy z młodych, po jego przyjęciu rozstają się z Kościołem, a dokładniej – z edukacją chrześcijańską i z regularnym spełnianiem praktyk religijnych, przede wszystkim, przestają się codziennie modlić, uczęszczać w niedzielę na Mszę św. i regularnie przystępować do sakramentu pojednania i pokuty. Dla części młodzieży motywem przyjęcia tego sakramentu staje się obawa, że mogą być potem kłopoty przy zawieraniu sakramentu małżeństwa” – mówił biskup świdnicki.

Odnosząc się do kryzysu sakramentu bierzmowania, hierarcha zauważył, że wielu księży proboszczów i katechetów pyta, co zrobić, aby bierzmowanie nie było uroczystym pożegnaniem z Kościołem, lecz szczególnym bodźcem i drogą do zaangażowania się w apostolstwo świeckich?

„To pytanie zadawała sobie kiedyś Komisja Apostolstwa Świeckich, kierowana przez ks. kard. Karola Wojtyłę, a potem przez ks. kard. Franciszka Macharskiego wraz z całym Episkopatem Polski. Stawiała sobie to pytanie wkrótce po Soborze Watykańskim II. Kontekst eklezjalny i społeczny był wtedy jednak nieco inny od dzisiejszego. W ostatnich dziesiątkach lat komunistyczne czasy agresji wobec Kościoła i religii przeobraziły się w Europie środkowo-wschodniej z pewnością pod dużym wpływem zeświecczonej Europy zachodniej w czasy liberalizmu, relatywizmu i subiektywizmu religijnego. Wprawdzie cieszymy się dzisiaj większą wolnością zewnętrzną. Nikt nam nie zabrania uczęszczać na niedzielną Mszę św., nikt nam też nie zabrania pełnić dobrych uczynków. Można bez przeszkód podejmować pokutę i publiczną modlitwę, a jednak widzimy coraz mniej osób w kościele na niedzielnej Mszy św. coraz mniej młodych przystępujących do sakramentu bierzmowania i coraz mniej narzeczonych zawierających sakramentalny związek małżeński. U wielu osób, zwłaszcza młodych, obniżyła się także świadomość pojmowania sakramentu bierzmowania i Eucharystii, jako daru i zadania” – podkreślał ordynariusz świdnicki.

W dalszej części audycji bp Dec, mówiąc o nowym programie duszpasterskim wskazał, że głównym celem będzie przybliżenie młodzieży i dorosłych do osoby Ducha Świętego oraz lepsze zapoznanie się z Jego darami, jako uzdolnieniami, które należy rozwijać w stałym kontakcie i pod kierunkiem Boskiego Dawcy tych darów.

„Ważnym zadaniem będzie, aby pomóc osobom bierzmowanym wejść głębiej w rzeczywistość Bożą i wyzwolić w nich energię do podjęcia świadczenia o Chrystusie, na wzór Apostołów, obdarzonych darami Ducha Świętego w Wieczerniku. Trzeba także nam dzisiaj podjąć wysiłek, aby Duch Boży przekształcał ludzi biernych w czynnych, biorących w dających, słuchających w mówiących, obojętnych w duchowo wrażliwych, uczniów w świadków” – mówił bp Dec. Następnie mówiąc o Duchu Świętym w życiu Kościoła i chrześcijan zauważył, że Duch Święty daje Kościołowi ciągle nowe impulsy do odnowy.

„Patrząc na działanie Ducha Świętego w naszych czasach, możemy powiedzieć, że wszystkie dzieła służące odnowie Kościoła, odnowie wewnętrznej – moralnej i religijnej chrześcijan, są dziełem Ducha Świętego, który odnawia oblicze ziemi. Dla ludzi wiary jasnym jest, że wielcy papieże ostatniej doby, po Soborze Watykańskim II, byli natchnieni i prowadzeni mocą Ducha Świętego. Także ruchy charyzmatyczne dzisiaj tak rozpowszechnione w Kościele powszechnym i w Kościołach lokalnych są z pewnością owocem działania Ducha Świętego” – mówił hierarcha.

Mówiąc natomiast o osobie Ducha Świętego w życiu chrześcijan, stwierdził, że wielkim wyzwaniem duszpasterskim staje się sprawa takiego przygotowania młodzieży do sakramentu bierzmowania, żeby jego mocą była zdolna i gotowa do odnowionego, pogłębionego uczestnictwa w życiu Kościoła, a zwłaszcza w Eucharystii oraz do dawania świadectwa.

„To jest nasz ból, który nosimy w sercach, i o którym nie wolno zapominać oraz troska o to, by edukacja katechetyczna młodych nie kończyła się na przyjęciu sakramentu bierzmowania. Trzeba także się modlić i szukać sposobów, żeby ten sakrament przynajmniej w części powodował to, co spowodował w wieczerniku w dzień Pięćdziesiątnicy. Mówimy młodzieży, niekiedy tak trochę obrazowo, by nie wkładali tych darów, które otrzymują do zamrażarki, bo wtedy nic się w nich nie dzieje. Może jest to trochę za ostro powiedziane, ale musimy zauważyć, że za mało się dzieje w ich umysłach i sercach. Dzisiejszy świat zamiast twardo stać na nogach, staje na głowie. Jakże potrzebne jest działanie Ducha Świętego w sferze poznawczej, by było ono ukierunkowane na prawdę. Lecz działanie Ducha Świętego jest tak samo bardzo potrzebne w sferze wolitywnej, dążeniowej, żeby nam się chciało dobrze chcieć i dobrze wybierać, żebyśmy mieli siłę wybierać to dobro, które rozum poznaje” – podkreślał bp Dec.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.