Drukuj Powrót do artykułu

Bp Libera: całun jest ikoną napisaną światłem wielkanocnego poranka

09 kwietnia 2011 | 16:33 | eg Ⓒ Ⓟ

„Oglądając całun turyński, widzimy mękę Jezusa, ale dostrzegamy też zmartwychwstanie, którego światło wypaliło święte ślady na grobowym płótnie Jezusa. Całun jest ikoną napisaną światłem wielkanocnego poranka” – mówił bp Piotr Libera 8 kwietnia w kościele parafii św. Marcina w Gostyninie w diecezji płockiej, podczas uroczystości poświęcenia kopii całunu turyńskiego. Odbyła się ona w czasie misji parafialnych, prowadzonych przez dominikanów z Łodzi.

W swej homilii bp Libera mówił, że męka Chrystusa była wyrazem „nikczemnych knowań, niesprawiedliwych osądów i podłych zamiarów”. Całun jest najpierw „obrazem grzechu, upadku i okrucieństwa człowieka”: „Ślady udręczonego ciała Ukrzyżowanego na całunie turyńskim są świadectwem straszliwej ludzkiej zdolności zadawania cierpień i śmierci bliźnim, przez co jawią się jako wizerunek bólu niewinnych ofiar w całych dziejach, od początków człowieka aż po dzień dzisiejszy” – podkreślał hierarcha.

Przekonywał, że patrząc na całun, trzeba w nim dostrzegać „utrudzonych ludzi, zmagających się o godny byt”, starych ojców i matki oczekujących samotnie na „zwykły znak wdzięczności swoich synów i córek”, smutne oczy dzieci „dotkniętych plagą rozwodu rodziców”.

„Niech całun uczy was wychodzenia z egoizmu, braku miłosierdzia i zobojętnienia. Niech staje się wyrzutem sumienia, wychowuje i zobowiązuje do dobroci, cierpliwości, współczucia i miłości. Wierzymy, że całun turyński jest świadkiem tego, jak Bóg Ojciec ujął się za swoim Synem, za cierpiącym sprawiedliwym – jest świadkiem Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Jest przekonującym wizerunkiem miłości Boga, wzywa do odkrycia najgłębszej przyczyny Męki Jezusa Chrystusa”, mówił hierarcha.

„Jeśli przychodzimy oglądać całun, to po to, aby dziękować za zwycięstwo życia nad śmiercią, miłości nad nienawiścią, bluźnierstwem i zniewagami. Widzimy mękę Jezusa, ale dostrzegamy też zmartwychwstanie, którego Światło wypaliło święte ślady na grobowym płótnie Jezusa. Naukowcy nie potrafią do dziś wyjaśnić sekretu pojawienia się i przetrwania tego wizerunku. Ale każdy wierzący może stwierdzić: całun jest ikoną napisaną Światłem wielkanocnego poranka” – przekonywał ordynariusz płocki.

W czas misji parafialnych bp Libera prosił, aby wspólnota parafii św. Marcina „odnowiła w duchu Ewangelii siebie i rodziny, pogłębiła wiarę, pojednała się i odnowiła wzajemną miłość, dawała gorliwe świadectwo służby”. Prosił także o chrześcijański zapał i rzetelność w wypełnianiu codziennych obowiązków, odmawianie pacierza w domach, ponowne odkrycie radości w systematycznym przeżywaniu Eucharystii w niedzielę.

Kopię całunu, pobłogosławioną wcześniej przez papieża Benedykta XVI, sprowadził do parafii św. Marcina w Gostyninie proboszcz ks. kan. Ryszard Kruszewski: „Pomyślałem, że dobrze byłoby mieć kopię tak ważnej relikwii w parafii – mówił ks. Kruszewski. – Jest ona przecież wymownym świadkiem cierpień Jezusa Chrystusa, który został poddany okrutnej męce. To wszystko zostało utrwalone na płótnie. Do Gostynina udało się sprowadzić fotograficzną kopię całunu, z certyfikatem archidiecezji turyńskiej” – dodał proboszcz parafii.

W uroczystości poświecenia kopii całunu licznie uczestniczyli parafianie, mieszkańcy Gostynina, uczniowie i przedstawiciele miejskich instytucji i zakładów pracy. Od 8 kwietnia mogą oni adorować relikwię i modlić się przy niej w tzw. dolnym kościele NMP Matki Kościoła w Gostyninie. W każdy piątek odbywa się tam adoracja Najświętszego Sakramentu, a raz w miesiącu jest to miejsce modlitwy osób chorych.

Całun turyński jest jedną z najbardziej znanych relikwii na świecie. Przechowywany w katedrze w Turynie, od dawna uchodzi za tkaninę, w którą owinięto ciało Chrystusa po ukrzyżowaniu. Podczas ostatniego badania wiarygodność całunu potwierdziło dziesięciu ekspertów.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.