Drukuj Powrót do artykułu

Bp Libera: Nie możemy pogrążać się w kościelnym samozadowoleniu

28 listopada 2008 | 15:57 | Marcin Przeciszewski // maz Ⓒ Ⓟ

Nie możemy kłaść nacisku tylko na zagrożenia zewnętrzne, pogrążając się w „kościelnym samozadowoleniu”. To usypia i oślepia – mówi w wywiadzie dla KAI bp Piotr LiberaKAI: Księże Biskupie, diecezja płocka jest jedną z najstarszych polskich diecezji, erygowaną w 1075 r. lub nawet wcześniej. Jaka jest jej specyfika dziś – w wymiarze społecznym, kulturalnym i religijnym?

Bp Piotr Libera: Rzeczywiście, diecezja płocka jest jedną z najstarszych struktur Kościoła katolickiego w Polsce. Jest spadkobierczynią wielowiekowego dziedzictwa w którym ogromną rolę odegrali święci i błogosławieni, od św. Stanisława Kostki po błogosławionych męczenników II Wojny Światowej: arcybiskupa Antoniego Nowowiejskiego i biskupa Leona Wetmańskiego.

Dziś diecezja płocka obejmuje swoim obszarem 11 tys. km kw. i liczy ponad 800 tysięcy mieszkańców. Wśród miast leżących na terenie diecezji tylko Płock przekracza 100 tysięcy mieszkańców. Przeważa zdecydowanie ludność rolnicza, która jest mocno przywiązana do wiary i Kościoła.

Poza Płockiem w którym funkcjonuje jedna z największych firm w kraju – PKN ORLEN – nie ma właściwie w regionie przemysłu. W kilku miastach działają natomiast małe i średnie przedsiębiorstwa prywatne. W Płocku, Pułtusku, Ciechanowie i Mławie rozwijają się także prywatne wyższe uczelnie, kształcące kilkanaście tysięcy studentów w systemie stacjonarnym i zaocznym. Działa płocki Teatr Dramatyczny, orkiestra symfoniczna, są ciekawe muzea – państwowe oraz diecezjalne, aktywne jest jedno z najstarszych w Polsce towarzystw naukowych oraz liceum im. Marszałka Stanisław Małachowskiego, którego dzieje sięgają XII wieku.

KAI: Jakie wynikają stąd podstawowe wyzwania duszpasterskie? Jakie są przewodnie elementy obowiązującego na terenie diecezji programu duszpasterskiego? W jaki sposób jest on realizowany?

– Uważam, że podstawowym wyzwaniem duszpasterskim jest przekazanie dziedzictwa wiary przodków współczesnemu pokoleniu oraz pogłębianie postaw religijnych wiernych, tak by mogli oni stawić czoła wpływom sekularyzmu.

Nie wystarczy jednak odnieść się do zewnętrznych wpływów sekularyzmu. Należy również rozeznać wewnętrzne słabości, które podkopywały – i podkopują nadal – wiarę i zaufanie ludzi do Kościoła. Nie możemy bowiem kłaść nacisku tylko na zagrożenia zewnętrzne, pogrążając się w „kościelnym samozadowoleniu”. To usypia i oślepia.

Dlatego zachęcam do rachunku sumienia, który odsłoni grzechy i słabości ludzi tworzących nasz Kościół diecezjalny. Chodzi o to, by stanąć w prawdzie i powrócić do Boga, który bogaty jest w miłosierdzie.
Gdy chodzi o program duszpasterski w Diecezji Płockiej to jest on zbieżny z programem przyjętym przez Episkopat Polski. W naszych działań duszpasterskich bardzo ważne miejsce zajmuje Rok Błogosławionego Arcybiskupa Nowowiejskiego obchodzony w całej Diecezji. Wiele wątków nauczania pasterskiego Błogosławionego Męczennika zachowuje nadal swą aktualność.

KAI: Jak prezentuje się tu kwestia powołań kapłańskich? Czy mają one tendencję spadkową, tak jak w całej Polsce, czy też tradycyjny rolniczy charakter większości diecezji owocuje większą ich dynamiką? Jakich powołań jest najwięcej, z jakich środowisk? Co zrobić, aby młodych ludzi dziś „zapalić” do kapłaństwa?

– Obserwuje się pewien spadek powołań kapłańskich. W tym roku przyjęto w płockim Seminarium Duchownym 14 alumnów na pierwszy kurs. Święcenia kapłańskie otrzymało w czerwcu br. tylko 5 diakonów.

Czy ta tendencja spadkowa nadal będzie się utrzymywała? Czas pokaże. Osobiście obce mi są wizje pseudoproroków, którzy już w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych widzieli w Polsce puste kościoły i seminaria.

Niewątpliwie musimy bardziej rozwinąć duszpasterstwo powołaniowe oraz duszpasterstwo ministrantów wśród których wielu myśli o kapłaństwie. Częściej też powinny być organizowane dla młodzieży akcje typu otwarte dni seminarium, które pozwalają młodzieży poznać życie seminaryjne i nawiązać przyjaźń z klerykami.

Najważniejszy jest jednak entuzjazm duszpasterzy dla sprawy Bożej i autentyczność postawy kapłana. To ona przyciąga młodych, fascynuje, skłania do refleksji. Mówiąc o powołaniach trzeba jednak stale pamiętać, że liczy się nie ilość, ale jakość.

KAI: Na jakie priorytety w zakresie formacji kapłańskiej stawia Ksiądz Biskup? Co jest najważniejsze w formacji przyszłych księży? Jaki ideał kapłana stawiana za cel Ksiądz Biskup swoim księżom? Jakich księży i duszpasterzy oczekują dzisiaj wierni?

– Adeptom do stanu duchownego staram się wpoić jedną podstawową zasadę. Mianowicie, że nie wybierają kapłaństwa, ale wybierają Boga. To, moim zdaniem, bardzo ważna sprawa. Musimy być ona gruntownie przemyślana i dobrze ustawiona. Źródłem wielu nieporozumień i dramatów księży jest to, że wybrali oni kapłaństwo z całą jego „otoczką”, a nie dokonali wyboru Boga jako jedynego ideału swego życia.
Kolejną bardzo istotną sprawą jest przeżywanie seminarium jako domu i szkoły duchowości wspólnotowej. Alumn, kleryk, który nie rozumie i nie akceptuje wymiaru wspólnotowego w życiu Kościoła – moim zdaniem – nie powinien być święcony na prezbitera, ponieważ będzie on realizował swoją wizję duszpasterstwa.
Wiele nieporozumień i napięć w życiu kapłańskim bierze swój początek często w skrajnym indywidualizmie, w negacji wymiaru wspólnotowego. W tym względzie obserwuję nieraz swoisty rozziew pomiędzy tym, co mówią na ten temat dokumenty ostatnich papieży i stolicy Apostolskiej, a stylem kapłańskiego posługiwania. W teorii – niby wiemy o co chodzi. W praktyce zaś często temu zaprzeczamy.

Duszpasterz, to dla mnie przede wszystkim ekspert od budowania wspólnoty, specjalista od budowania jedności ludzi wokół Chrystusa.

KAI: Jednym z problemów, jakie napotkał Ksiądz Biskup po przyjściu do diecezji płockiej była kwestia oskarżeń kilku kapłanów o molestowanie seksualne. Sprawa ta oparła się zarówno o polski wymiar sprawiedliwości jak i Kongregację Nauki Wiary Stolicy Apostolskiej. Kuria Płocka w komunikacie w 2 lipca br. poinformowała, że Kongregacja poleciła wszczęcie procesów wobec kilku księży. Jak ta sprawa przedstawia się dziś?

– Sprawa oskarżeń kilku kapłanów musi być wnikliwie zbadana i wyjaśniona. Dlatego powołałem trzyosobowy zespół, który dokonał już wstępnego rozeznania. To znaczy, spotkał się i wysłuchał oskarżanych duchownych, następnie tych, którzy czują się przez nich pokrzywdzeni oraz ewentualnych świadków wydarzeń.
Wyniki prac zespołu przekazałem za pośrednictwem Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie do Kongregacji Nauki Wiary. Po zapoznaniu się z materiałem Kongregacja zleciła przeprowadzenie procesu karno sądowego w oparciu o zapisy Kodeksu Prawa Kanonicznego.
Jako biskup płocki podjąłem działania wstępne zmierzające do wykonania zalecenia Kongregacji. Jest to sprawa bardzo bolesna i dlatego jest stale przedmiotem mojej modlitwy. Modlę się zarówno za tych, wobec których wysunięto oskarżenia, jak i za tych, którzy mogli zostać przez nich poważnie zranieni.

KAI: Jak – generalnie rzecz biorąc – Kościół winien rozwiązywać tego typu problemy?

– Uważam, że Kościół powinien w tego rodzaju sprawach przede wszystkim kierować się dążeniem do prawdy, ale w miłości. Należy też ściśle przestrzegać stosownych zapisów w Kodeksie Prawa Kanonicznego oraz wskazań zawartych w dokumentach Stolicy Apostolskiej, które określają modus procedendi w sytuacji oskarżeń o wykroczenia w sferze seksualnej wysuwanych pod adresem osób duchownych.

KAI: Znaną ogólnopolską renomę ma płockie seminarium duchowne. Jednocześnie Ksiądz Biskup po przybyciu podjął różnorodne kroki reformatorskie na terenie seminarium. W jakim kierunku one idą?

– Nasze Seminarium Duchowne będzie przeżywać za dwa lata (w 2010 r.) jubileusz 300-lecia działalności w Płocku. Jednak dużo wcześniej istniało ono już w Pułtusku. Posiada zatem przebogatą tradycję. Uczyli w nim i studiowali wybitni kapłani. Z okazji jubileuszu będziemy się starali ukazać piękne karty jakie zapisała w dziejach Kościoła i Ojczyzny ta najstarsza wyższa uczelnia na północnym Mazowszu.

Gdy chodzi o aktualną sytuację, to chcę powiedzieć, że po objęciu rządów w diecezji dokonałem pewnych zmian personalnych w zarządzie seminaryjnym i starałem się zapoznać z niektórymi trudnościami, czy też napięciami, jakie mi wcześniej zasygnalizowano. Nie nazwałbym tego zatem reformą. Chodziło bardziej o wyjaśnienie ewentualnych nieprawidłowości i rozwianie pewnych podejrzeń, które pojawiły w związku z publikacjami prasowymi.

Seminarium nasze, podobnie jak przed laty, jest nadal ważnym ośrodkiem naukowym, posiadającym bardzo dobrą kadrę naukowo-dydaktyczną, która kształci duszpasterzy na miarę wyzwań XXI wieku.

KAI: Jak przedstawia się kwestia współodpowiedzialności laikatu za misję Kościoła w diecezji płockiej. Jak jest ona realizowana? Co robi Ksiądz Biskup w tej dziedzinie? Co należałoby zmienić w zakresie relacji kapłan-świeccy?

– Diecezja Płocka ma duże tradycje związane z aktywnym udziałem świeckich w misji Kościoła. Wspomnę tu przykładowo o silnej pozycji Akcji Katolickiej w okresie międzywojennym. W latach osiemdziesiątych prężnie działał w Płocku, Ciechanowie Klub Inteligencji Katolickiej. W latach dziewięćdziesiątych Płocku rozwinęło działalność Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, które włączyło się aktywnie w nurt przemian solidarnościowych. Stowarzyszenie to przekształciło się później w strukturę ogólnopolską i odegrało znaczącą rolę w życiu politycznym i społecznym.

Przychodząc do diecezji płockiej, znalazłem wielu świadomych katolików świeckich, którzy z powodzeniem działają jako parlamentarzyści, samorządowcy, czy wolontariusze. Staram się zawsze wsłuchiwać w głos katolików świeckich. Spotykam się z nimi zarówno prywatnie, jak i ramach struktur diecezjalnych, na przykład, Akcji Katolickiej, Diecezjalnej Rady Duszpasterskiej, Ruchu Domowego Kościoła, Odnowy Charyzmatycznej. Przy biskupie płockim zaczęła działać Rada Społeczna złożona z przedstawicieli świeckich reprezentujących różne środowiska.

Niedawno rzecznikiem prasowym diecezji została osoba świecka, dziennikarka. Myślę, że powoli należy zmieniać świadomość księży, tak, by przyjmowali świeckiego chrześcijanina, nie jako zagrożenie, czy konkurencję, ale jako pełnoprawnego członka ludu Bożego.

KAI: Latem tego roku Ksiądz Biskup organizował „Sydney Mazowsza”, równolegle ze Światowym Dniem Młodzieży. Co robić, aby wiara nie słabła w najmłodszym pokoleniu Polaków, które najsilniej narażone jest na prądy laicyzacyjne?

– Duszpasterstwo młodzieży traktuję jako priorytetowe w mojej posłudze. Razem z duszpasterzami młodzieży, którzy działają w dekanatach staramy się zachęcić młodego człowieka do przeżywania młodości z Chrystusem. Zachęcam księży, by oprócz katechizacji, która jest bardzo ważna, szukali także innych dróg dotarcia z Ewangelią do młodych. Chcemy kontynuować doświadczenie zdobyte przy organizowaniu „Sydney Mazowsza”. Dlatego już teraz myślimy o zorganizowaniu podobnego, dużego spotkania dla młodzieży latem przyszłego roku w Pułtusku.

Mając na uwadze potrzeby młodych, powstanie w Płocku centrum młodzieżowe, które chce zaproponować ciekawy program dla młodego człowieka. Jestem stale otwarty na nowe inicjatywy i pomysły, które będą zbliżać młodych do Chrystusa i Kościoła. Jednym takich pomysłów są organizowane przez Księży Salezjanów „Wieczory chwały” w których uczestniczy kilkaset młodych ludzi z Płocka i okolicy.

KAI: Płock jest miastem, którym historię swego życia związała św. Siostra Faustyna Kowalska. W jakiej mierze jej orędzie jest tu wciąż inspiracją? Jak realizowana jest „wyobraźnia miłosierdzia”, o co apelował Jan Paweł II?

– Płock żyje osobą św. Siostry Faustyny i orędziem miłosierdzia. Jest to widoczne nawet w oficjalnym logo miasta Płocka. Wjeżdżający do Płocka mogą bowiem zauważyć na tablicy z nazwą miasta, między innymi, sylwetkę św. Faustyny.

W centrum starego Płocka znajduje się Sanktuarium Miłosierdzia. Jest to klasztor Sióstr Miłosierdzia w którym Siostrze Faustynie Kowalskiej objawił się po raz pierwszy Jezus Miłosierny. Z roku na rok Sanktuarium to odwiedzają coraz liczniejsze grupy pielgrzymów z Polski i zagranicy. Z tego powodu też Sanktuarium będzie rozbudowane, tak, aby mogło przyjmować w przyszłości tysiące czcicieli Bożego Miłosierdzia.

Przy Sanktuarium działa świetlica prowadzona przez Siostry dla młodzieży z tzw. rodzin trudnych. W Płocku działają dwa hospicja dla terminalnie chorych, Towarzystwo im. Brata Alberta, ośrodki Caritas ofiarujące pomoc ludziom biednym, bezdomnym, chorym, uzależnionym i pozbawionym dachu nad głową. Aktywne jest Centrum Psychologiczno-Pastoralne. Chciałbym też, żeby pojawiło się już wkrótce w Płocku także tzw. „okno życia”.

KAI: Pytanie o rolę mediów katolickich w diecezji płockiej. Są tu dwa radia katolickie: w Płocku i Ciechanowie, jest lokalna edycja „Niedzieli”, są inne periodyki. W jakim kierunku winne te media pracować? Jakie najważniejsze zdania stoją przed nimi dziś?

– Media katolickie mają do spełnienia ważną rolę ewangelizacyjną. Jednym z istotnych aspektów ich działalności jest integracja społeczności lokalnych wokół szeroko pojętych wartości chrześcijańskich i ogólnoludzkich, takich na przykład, jak kultura, rodzina, promocja cywilizacji życia, wychowanie, zdrowie, itd. Stanowi to niejako przygotowanie do przepowiadania nauki Chrystusa „na dachach” (por. Mt 10,27).
Uważam, że wśród wielu zadań stojących przed mediami katolickimi rzeczą bardzo istotną jest otwieranie wierzących na dialog z otaczającą nas rzeczywistością społeczno-polityczną. Nie mniej istotnym wyzwaniem jest wyrabianie umiejętności poruszania się po współczesnych „areopagach” (np. polityka, biznes, ekologia). Wiąże się to rzecz jasna z trudem ciągłego poszukiwania nowej, atrakcyjnej formuły programowej, która uwzględniałaby aktywny współudział słuchaczy, bądź czytelników.

KAI: Jakiej inspiracji do pracy w diecezji płockiej dostarcza zakończony właśnie Synod Biskupów w Rzymie?

– Przede wszystkim pragnę zaznaczyć, że diecezja płocka aktywnie włączyła się w przygotowanie do Synodu Biskupów poprzez wypełnienie obszernego kwestionariusza załączonego do Lineamenta i przesłanie go następnie do sekretariatu Synodu. Wspólnoty kościelne w naszej Diecezji towarzyszyły obradom Synodu swoją modlitwą. Październikowe posiedzenie Diecezjalnej Rady Duszpasterskiej było poświęcone w roli i miejscu Słowa Bożego w życiu parafii.

Wysunięto propozycję, żeby w Płocku powstało studium biblijne dla księży i świeckich. Ciekawym pomysłem na przybliżenie wiernym treści ksiąg natchnionych są organizowane od wielu przez wydział katechetyczny Kurii konkursy wiedzy biblijnej dla młodzieży. W kilku miastach diecezji parafie oraz Akcja Katolicka zorganizowała maratony biblijne polegające na głośnym czytaniu non stop kolejnych ksiąg Pisma Świętego. Niedawno formalnie rozpoczęło swą działalność w diecezji płockiej Dzieło Biblijne im. Jana Pawła II. Ufam, że będzie ono dobrze służyło animacji biblijnej w naszych wspólnotach parafialnych. Głównym jej celem jest przyswajanie Słowa Bożego przez wiernych, tak, by stawało się ono coraz bardziej słowem życia.

KAI: W Płocku centralną siedzibę ma główna gałąź polskich mariawitów. Jak układają się z nimi relacje? Jaki charakter ma działalność ekumeniczna na terenie diecezji?

– W Płocku rezyduje biskup naczelny Kościoła Starokatolickiego Mariawitów. Obecnie funkcję tę pełni biskup Ludwik Jabłoński, który obecny był na moim ingresie do katedry płockiej i z którym utrzymuję dobre, przyjacielskie, sąsiedzkie kontakty. Spotykamy i na wspólnej modlitwie i przy herbacie.
Powoli też dobiegają końca prace Zespołu Episkopatu ds. Dialogu ze Wspólnotą Kościelną Katolicko-Mariawicką, której przewodniczy biskup Bronisław Dembowski, a członkami są dwaj księża profesorowie WSD w Płocku: Mroczkowski i Seweryniak.

Niebawem spodziewany jest dokument końcowy, który podsumuje kilkuletnie prace Zespołu. Mam nadzieję, że pozwoli on wyjaśnić i lepiej zrozumieć zaszłości historyczne związane z powstaniem mariawityzmu. Z drugiej strony będzie służył uzdrawianiu relacji między katolikami i mariawitami.

Rozmawiał Marcin Przeciszewski / Płock

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.