Drukuj Powrót do artykułu

Bp Lityński: stawajmy się pokarmem dla głodnych i spragnionych

20 kwietnia 2019 | 09:37 | kk | Gorzów Wielkopolski Ⓒ Ⓟ

„Wszyscy jesteśmy wezwani, aby być jak Jezus, aby czynić jak Jezus, stawać się pokarmem dla tych, którzy są głodni i spragnieni” – mówił biskup zielonogórsko-gorzowski Tadeusz Lityński podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej z obrzędem obmycia nóg w kościele pw. Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie Wlkp.

W homilii pasterz diecezji przypomniał, że Jezus, który oddaje życie za nas, przypomina nam, że my także mamy żyć w postawie ofiary, w postawie daru dla Boga i dla drugiego człowieka. – Życie ludzkie, w którym nie ma poświęcenia, daru dla drugich w perspektywie Pana Boga jest mało warte. Życie, w którym jest ofiara i poświęcenie, które staje się darem dla drugich nabiera wartości – podkreślił biskup.

Bp Lityński zauważył, że uczniowie Jezusa, apostołowie są pierwszymi kapłanami, którzy kontynuują umywanie naszych nóg, czyli oczyszczanie nas z grzechów. – Kontynuują także karmienie nas Ciałem Jezusa. Wielki Czwartek jest w szczególny sposób dniem kapłanów. Dzisiaj do południa Msza św. Krzyżma, w tej świątyni wypełnionej kapłanami, którzy po raz kolejny odnowili swoje przyrzeczenia kapłańskie – mówił biskup.

– Kiedy Jezus przemienił chleb i wino w swoje Ciało i Krew, powiedział nie tylko: bierzcie, ale także: to czyńcie na moją pamiątkę. I te słowa dotyczą każdego z nas! Wszyscy jesteśmy wezwani, aby to czynić. W sposób bezpośredni przekazując Ciało Pańskie jak kapłani lub uczestnicząc poprzez modlitwę i świadectwo wiary w przyjmowaniu Bożego Pokarmu. Wszyscy jesteśmy wezwani, aby być jak Jezus, aby czynić jak Jezus, stawać się pokarmem dla tych, którzy są głodni i spragnieni – kontynuował.

Ordynariusz diecezji zielonogórsko-gorzowskiej zauważył, że misterium Wielkiego Czwartku daje nam głęboki wgląd w istotę Boga i pozwala zrozumieć, czym jest prawdziwa miłość. – To, co najpiękniejsze i najcenniejsze rodzi się w bólu i cierpieniu. Nie ma miłości bez bólu i cierpienia. Miłość prawdziwa to nie szukanie siebie ani cudowne uczucia. Prawdziwa miłość to przebijanie własnego ja, własnego egoizmu, to obumieranie sobie, oddawanie wszystkiego, co się posiada Temu, kogo się kocha – podkreślił.

– Wiemy, że oddalenie się od Jezusa powoduje osamotnienie i grzech. Chciałbym w tym miejscu przeprosić za nasze grzechy w posłudze kapłańskiej, za zdradzone zaufanie wiernych do kapłanów, ale jednocześnie pragnę uwielbić Boga przez kapłaństwo wielu świadków wiary, jak chociażby za bł. księdza Jerzego, który nie pozwolił się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężył, za nieprzeciętne kapłaństwo św. Jana Pawła II, czy bpa Wilhelma Pluty – dodał.

Podczas liturgii bp Tadeusz Lityński obmył nogi przedstawicielom parafii.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.