Drukuj Powrót do artykułu

Bp Marcinkowski do płockich „wodniaków”: Jezus nie potrzebuje metrykalnych chrześcijan

05 grudnia 2019 | 11:56 | eg | Płock Ⓒ Ⓟ

O tym, że Jezus Chrystus potrzebuje towarzyszy swojej drogi, a nie tylko metrykalnych chrześcijan, powiedział bp Roman Marcinkowski do płockich „wodniaków” 4 grudnia podczas wieczornej Mszy św. w katedrze płockiej. Wspólnej modlitwie w intencji wszystkich, którzy m. in. poprzez swoją pracę związani są z Wisłą, towarzyszyły relikwie św. Barbary.

Biskup senior przypomniał wiernym, że św. Barbara jest patronką wielu zawodów, narażonych na nagłą, niespodziewaną śmierć. To bardzo popularna święta, choć nie ma dokładnych wiadomości o jej życiu. Wiadomo jednak, że poniosła śmierć męczeńską z rąk swojego ojca.

Odwołując się do Ewangelii, kanodzieja przypomniał pytanie Jezusa Chrystusa, skierowane do apostołów: „A wy za kogo mnie uważacie?”. Zaznaczył, że odpowiedź domaga się osobistego zaangażowania.

– Już nie można schować się za opiniami innych, wejść w tłum. Trzeba wyjść i wybrać wiarę. To sprawdzające pytanie pojawia się zwłaszcza na zakrętach naszej codzienności. Wtedy, gdy odnosimy sukcesy, ale też wtedy, gdy przeżywamy różne zawirowania: klęski, przeciwności losu, choroby, cierpienie, śmierć tych, których kochamy – powiedział bp Marcinkowski.

Zaakcentował, że Jezusowi w tym pytaniu chodzi o relację, więź, bliskość, zaufanie. – Jezus pyta, czy człowiek naprawdę go poznał, kocha bez zastrzeżeń, ma w Nim nadzieję. To pytanie dotyczy części chrześcijan, bo wydaje się, że wielu takiego wyboru jeszcze nie dokonało, że gdy zabraknie środowiska wiary, parafii, wtedy wiara się weryfikuje, a wiele rzeczy „pryska jak mydlana bańka”. Jezus nie chce, aby Go podziwiać, ale pokochać. Potrzebuje towarzyszy drogi, a nie metrykalnych chrześcijan – tłumaczył kapłan.

Duchowny zaznaczył, że za słowami `Ty jesteś Mesjasz` kryje się wiele fałszywych wyobrażeń. – Czy nie jest tak, że przyznajemy Jezusowi rację, ale nie do końca? Że godzimy się z Bożą wolą, o ile zgadza się ona z naszymi pomysłami? Owszem, zapraszamy Go do domu swego serca, ale nie wpuszczamy Go głębiej. To tylko czasowy sublokator, któremu dajemy mały zakres praw. Może być Bogiem naszych postów i nabożeństw, ale niech się nie wtrąca w nasze życie towarzyskie, pracę, sprawy małżeńskie, rozrywki. Wierzymy połowicznie i ufamy połowicznie, zachowując bezpieczny dystans, gotowi wycofać się, gdyby coś się nie powiodło – głosił hierarcha.

Wspólnej modlitwie w katedrze towarzyszyły relikwie św. Barbary. Odbył się także koncert chóru kameralnego Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki.

W Mszy św. 4 grudnia uczestniczyli członkowie Sekcji Żeglugi na Wiśle Towarzystwa Przyjaciół Płocka i Bractwa św. Barbary Ludzi Działających na Wiśle.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.