Drukuj Powrót do artykułu

Bp Marczak: chcemy iść śladami Maryi od Zwiastowania do Zmartwychwstania – Eucharystia w Bazylice Zwiastowania

07 grudnia 2018 | 09:43 | xpk | Łódź Ⓒ Ⓟ

– Kiedy myślimy dziś o Maryi jako wzorze, jako naszej ścieżce – drodze do Boga, to pomyślmy także o tym, że i Ona doświadczyła w swoim życiu radości z powołania, ale także cierpienia i bólu wytrwania w tym powołaniu, aż do końca. Pan Bóg nigdy nie opuszcza ludzi, których powołuje. Pan Bóg nigdy nie cofa łaski od tych, których wybiera i posyła. A przecież przeżywamy i chcemy przeżywać w tej naszej pielgrzymce nasze osobiste powołanie i chcemy iść śladami Maryi od Zwiastowania, aż do Zmartwychwstania – mówił bp Marek Marczak.

O zwiastowaniu Archanioła Gabriela Matce Bożej oraz zwiastowaniu woli Bożej, które dokonuje się w naszej codzienności, mówił bp Marek Marczak podczas porannej Mszy świętej celebrowanej w bazylice Zwiastowania Pańskiego w Nazarecie.

Kaznodzieja zwrócił uwagę na to, że “często nasze powołania i nasze misje są związane z trudnościami. Maryja doświadczyła ich już od samego początku. Jej mąż chciał ją oddalić. Jak zareagowała najbliższa rodzina. Jak patrzyli na nich ich najbliżsi, krewni, znajomi, sąsiedzi. Były w życiu Maryi i św. Józefa momenty, w których niejako Bóg ich pocieszał. Ale pamiętamy także zagrożenie ze strony heroda, ale także życie Jezusa, w którym moc Boża się objawiała. Dopiero zmartwychwstanie i objawienia po paschalne mogły umocnić Maryję w tym powołaniu, które przyjęła po zwiastowaniu. Kilkadziesiąt lat zmagania się z powołaniem w ciszy pokorze i niejednokrotnie w bólu”.

– Wtedy odszedł od Niej anioł. To zdanie, które może niejednokrotnie przywoływać sytuacje z naszego życia kapłańskiego, małżeńskiego czy indywidualnego, w których wola Pana Boga przyjęta napotyka na trudności, na wielkie wyzwania. Wtedy odszedł od niej anioł, oznacza te chwile trudności, chwile zwątpienia, trudności w powołaniu, w wierności powołaniu – zaznaczył. – Pan Bóg przychodzi ze swoją wolą w rozmaity sposób mimo trudności, mimo także z naszego punktu widzenia, opuszczenia przez Niego. Pan Bóg zawsze pozostaje wierny i ostatecznie Jego wola, Jego wcielenie zwycięża. Ale to dopiero Zmartwychwstanie, Wniebowstąpienie i Zesłanie Ducha Świętego jest tym pocieszeniem, tym powrotem do serca Maryi – podkreślił kaznodzieja.

Po zakończeniu liturgii łódzcy pątnicy mieli czas na indywidualną modlitwę oraz na wspólne zwiedzanie kościoła św. Józefa, gdzie jak wskazuje tradycja mieszkała święta rodzina, o czym świadczy napis znajdujący się pod ołtarzem w dolnej części Kościoła – „tu był im poddany”.

Łódzcy Chrześcijanie nad Jordanem w miejscu Chrztu Chrystusa to ekumeniczna Pielgrzymka po Ziemi Świętej.
Nad Jordanem – w miejscu gdzie według tradycji Jan udzielił chrztu Panu Jezusowi, chrześcijanie różnych konfesji pielgrzymujący po Ziemi Świętej wspólnie przezywali kolejne nabożeństwo ekumeniczne, rozważając ewangelię opowiadającą o tym wydarzeniu.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.