Drukuj Powrót do artykułu

Bp Marczak: czas modlitwy to wejście w wolę Ojca

10 grudnia 2018 | 09:59 | xpk | Ziemia Święta Ⓒ Ⓟ

Czas, który oddajemy Panu Bogu na modlitwę, jest czasem, który tak jak Jezus chcę wejść w wolę Ojca. I chociaż jej się boi, chociaż chciałby ją od siebie odsunąć, to jednak chcę powtarzać: nie tak ja chcę, ale jak Ty! Modlitwa to jest czas, aby wola Pana Boga w naszym sercu zwyciężała – tłumaczył bp Marek Marczak

W II niedzielę adwentu – przygotowania do świąt Bożego Narodzenia – pątnicy Ekumenicznej Pielgrzymki do Ziemi Świętej uczestniczyli w Eucharystii w Kościele Gethsemane. Eucharystii przewodniczył i kazanie wygłosił ksiądz biskup Marek Marczak

– Wiemy, że całe życie Jezusa zmierzało do męki i śmierci, a później do zmartwychwstania, ale kiedy Jezus wspominał o krzyżu, był niezrozumiany. Nawet święty Piotr – Szymon Piotr wyznający swoją wiarę w Jezusa jako mesjasza, gdy usłyszał o krzyżu, to jakby nie wiedział o co chodzi. W naszych umysłach postać Jezusa Chrystusa, Boga i Człowieka – Mesjasza, który przychodzi, aby nas zbawić jawi się jako ktoś, kto wie czego chce w swoim życiu. Wie, po co przyszedł i dokąd zmierza w swoim życiu. Tajemnica dnia, która nas dziś tutaj gromadzi, to jest tajemnica, w której wydaje się, że sam Jezus jakby na chwilkę tracił pewność siebie – mówił w homilii kaznodzieja.

– Poprzez te słowa- Ojcze niech mnie ominie ten kielich – Chrystus jednoczy się z nami w tym wymiarze naszego ludzkiego zastanawiania się nad tym, jaka jest wola Boża w moim życiu? Czy ta wola Boże musi się rzeczywiście dokonać przez krzyż? Czy musimy przejść przez krzyż, cierpienie i śmierć? Ale oczywiście, że ta modlitwa Jezusa w Ogrójcu oprócz tego wymiaru wewnętrznej walki woli ludzkiej z wolą Bożą, w tym samym zdaniu przechodzi w akceptację – przyjęcie. Niech mi się stanie nie tak jak ja, ale jak Ty! – podkreślił.

Biskup Marczak zwrócił uwagę swoich słuchaczy na to, że – modlitwa dla nas chrześcijan jest bardzo często potokiem słów. Bardzo często jest wypowiadaniem jakiś treści, w które jest nam trudno wejść. Łatwo jest nam je powtarzać modlitwy, odczytywać modlitwy. Myślę, że każdy w jakiś sposób się z tym zmaga. Ksiądz modlący się brewiarzem, czy osoba świecka, która bierze do ręki książeczkę do nabożeństwa. Czym ta modlitwa ostatecznie jest i jaki ma wpływ na Pana Boga? Pewnie rzadko zastanawiamy się nad tym: jak ta modlitwa wpływa na nas. Jak czas który oddaje Panu Bogu, jak te słowa które wypowiadam jaki mają wpływ na mnie? – pytał celebrans.

W liturgii obok grup katolickich uczestniczyły także grupy prawosławna oraz luterańska.

Ostatnie – wspólne dla wszystkich grup – nabożeństwo pierwszej Ekumenicznej Pielgrzymki do Ziemi świętej celebrowane było w niedzielne popołudnie na katolickim cmentarzu w Jerozolimie. Liturgii przewodniczył Kościół Ewangelicko – Augsburski, a celebracji przewodniczył ks. Michał Makula – proboszcz laterańskiej parafii w Łodzi.

W czasie nabożeństwa czytania ze Starego i Nowego Testamentu przeczytali świeccy i duchowni z Kościoła luterańskiego, a psalm zaśpiewała przedstawicielka Kościoła katolickiego. W homilii ksiądz Makula podkreślił, że – Jezus w tej historii umycia nóg pokazuje nam, że przyjęcie Jego miłości ma swoje konsekwencje. Skoro doświadczamy Bożej miłości to tak samo mamy ją okazywać innym. Skoro ja doświadczam w moim życiu tego, jak Bóg mnie kocha, to tak samo ma to być widoczne w moich relacjach wobec innych ludzi, którzy są wokół mnie bez wyjątku i to do samego końca – podkreślił kaznodzieja.

– Pomału nasza pielgrzymka dobiega końca – kontynuował duchowny. – Chodziliśmy po miejscach, w których działał nasz Pan i Zbawiciel Jezus Chrystus. Byliśmy w tych miejscach, w których dokonywał wielu cudów, ale ile cudów dokonało się w czasie naszej pielgrzymki? Czy tego doświadczyliśmy? Czy doświadczyliśmy cudu miłości? Ja doświadczyłem. W wielu miejscach, w których spotykałem ludzi w różnych szarfach doświadczyłem cudu miłości poprzez uśmiech. Nie znamy się wszyscy, ale uśmiechaliśmy się. Ten świat stał się jakby na chwilę lepszy! Gdy wrócimy do Łodzi i będziemy chodzić po jej ulicach róbmy to, co tu robiliśmy – uśmiechajmy się do siebie – a ten świat stanie się lepszy! – apelował pastor ewangelicki.

– Na tym polegają cuda Chrystusa – On przywraca wiarę. Wiarę w Boga, wiarę w siebie, w swoje własne możliwości, wiarę w to, że razem wspólnie możemy coś pięknego uczynić. On otwiera nasze oczy i uszy na innych, abyśmy słyszeli co mówią inni. – dodał.

Przed błogosławieństwem kończącym ostatnie wspólne nabożeństwo zostały złożone podziękowania za podjętą inicjatywę ekumenicznego pielgrzymowania, a także wszystkim za zaangażowanie w organizację tej pielgrzymki oraz jej przebieg. Już jutro z samego rana poszczególne grupy pielgrzymów będę wracać do Polski.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.