Drukuj Powrót do artykułu

Bp Mering w Wigilię Paschalną: zmartwychwstały Chrystus zabiega o nasze serca

01.04.2018 , ks. at, Włocławek Ⓒ ℗

„Chrystus i wiara w Niego to dużo więcej niż tylko emocje, niż odgrywanie ról. Chrystus zabiega o nasze serca, bo Mu zależy by one były wypełnione światłem, wiarą i gotowością do dawania świadectwa!” – mówił bp Wiesław Mering, który sprawował liturgię Wigilii Paschalnej we włocławskiej katedrze. W liturgii uczestniczyli również: bp Bronisław Dembowski, Kapituła Katedralna, profesorowie i moderatorzy Wyższego Seminarium Duchownego, alumni, siostry zakonne oraz wierni świeccy.

Liturgia rozpoczęła się obrzędem błogosławieństwa ognia oraz nowego Paschału. Po procesyjnym wejściu do zaciemnionej katedry, rozświetlonej płomykami świec, zgromadzeni wysłuchali Orędzia Wielkanocnego, będącego pochwalną pieśnią ku czci tej wyjątkowej świecy, symbolizującej zmartwychwstałego Pana – Baranka, który „spłacił za nas dług Adama”. Światło Paschału, które rozświetla dzisiejszą noc czuwania, ma rozjaśniać mroki naszego życia.

W homilii ksiądz biskup Wiesław Mering mówił o celu naszych oczekiwań. „Doczekaliśmy się! Wszystkie poprzedzające dni zmierzały do tego wieczoru. Zmierzały do tego naszego dzisiejszego zatrzymania się tutaj w bazylice katedralnej, do tych uroczystych obrzędów, które mają przypomnieć kto jest właściwym Panem, zwycięzcą, kto jest tym, którego wielbimy, któremu służymy i w którego wierzymy” – mówił.

Jednak to, co przeżywamy podczas świąt Wielkiej Nocy, dokonuje się podczas każdej Eucharystii. „Zmartwychwstałego Jezusa dotykamy w każdej Mszy Świętej” – mówił. „Gdybyśmy zrozumieli i pojęli tę prawdę do końca nie byłoby Mszy Świętych zaniedbanych, opuszczonych, nie byłoby nieprzygotowanego uczestnictwa w Eucharystii. Nie byłoby skrótów, pospiechu, byle jakiego uczestnictwa, a nawet niekiedy byle jakiego jej sprawowania. Po prostu wiedzielibyśmy z Kim się spotykamy” – dodał.

Pasterz Diecezji zachęcał również do modlitwy o powołania, szczególnie podczas czwartkowych Mszy św. w katedrze.

Nawiązując do Ewangelii mówił o niewiastach, które miłując Jezusa udały się zaraz po szabacie do Jego grobu, aby oddać Mu przysługę przewidzianą przez żydowskie prawo. Był to gest piękny, ale niepotrzebny, bo grób był pusty. Jezus zmartwychwstał. „My też dajemy Bogu gesty, z których niewiele wynika” – mówił hierarcha, wskazując, że wzruszamy się wspominając Mękę Zbawiciela, płaczemy nad Jego cierpieniem, ale wkrótce potem znowu układamy świat po swojemu. „Chrystus i wiara w Niego to dużo więcej niż tylko emocje, niż odgrywanie ról. Chrystus zabiega o nasze serca, bo Mu zależy by one były wypełnione światłem, wiarą i gotowością do dawania świadectwa!”- zaznaczył.

Po homilii rozpoczęła się liturgia chrzcielna. Po błogosławieństwie wody, wierni odnowili przyrzeczenia chrzcielne i wyznali wiarę, po czym przyjęli pokropienie poświęconą wodą, co przypominało przyjęty chrzest.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.