Drukuj Powrót do artykułu

Bp Milewski do alumnów: księdzem zostaje się na całe życie

02.12.2018 , eg, Płock Ⓒ ℗

Księdzem jest się do końca życia, a święceń kapłańskich nie przyjmuje się „czasowo”, ale na wieczność – powiedział bp Mirosław Milewski do alumnów Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku, którzy w niedzielę 2 grudnia złożyli kandydaturę do święceń diakonatu i prezbiteratu. Uroczystość odbyła się w kaplicy Dobrego Pasterza.

W pierwszą niedzielę Adwentu bp Mirosław Milewski zaznaczył, że jest to czas duchowej mobilizacji. Zachęcił do podjęcia trudu nawrócenia, czujności, czynienia pokuty, wynagradzania za popełnione zło. Zaznaczył, że adwentowe postanowienia kształtują wolę i charakter. Adwent ta „najwłaściwsza droga czuwania i oczekiwania”. Choć świat pędzi, a życie wielu ludzi, także księży, koncentruje się wokół Instagramów i Snapchatów, Bóg każe czuwać i modlić się przed przyjściem Syna Człowieczego.

Przypomniał też, że zaledwie wczoraj pochował w Duninowie ks. proboszcza Adama Łacha, kolegę z seminaryjnych czasów, zmarłego w wieku 47 lat: – Modląc się za zmarłego kapłana towarzyszyła mi myśl o kruchości naszego ziemskiego życia i tego, jak przywołując tytuł osobistych zapisków św. Jana Pawła II, „jestem bardzo w Bożych rękach”. I wracało do mnie to właśnie adwentowe słowo „czuwajcie” – przyznał bp Milewski.

Biskup pomocniczy diecezji płockiej podkreślił, że oczekiwanie alumnów na święcenia nie może być byle jakie, bo Kościół nie potrzebuje księży byle jakich, letnich, „na pół gwizdka”, „kandydatów aspirujących do etatu księdza” (papież Franciszek), ale księży dobrych: pobożnych, pokornych, oddanych kapłaństwu, dla których jest to decyzja na całe życie.

Zaakcentował ponadto, że księdzem jest się do końca życia, a święceń kapłańskich nie przyjmuje się „czasowo”, ale na wieczność. Nie przyjmuje się ich na próbę, żeby się sprawdzić, pod wpływem nagłych emocji czy niespodziewanego porywu serca, ale „po gruntownym przemyśleniu, przygotowaniu, przemodleniu”.

– Współczesny Kościół potrzebuje ludzi, którzy oddadzą się całkowicie temu zadaniu. Nie oglądajcie się już wstecz, patrzcie w przyszłość, niezależnie od tego, jakie będą koleje waszego przyszłego kapłańskiego życia. Bądźcie pewni, że ono z pewnością nie będzie usłane różami bez kolców, nie będzie pasmem sukcesów, że nie będziecie otoczeni wianuszkiem wiecznie życzliwych parafian czy współpracowników – powiedział bp Milewski.

Dodał też, że prawdziwe życie kapłańskie zapewne będzie się często mijało z ideałami, jakie im przekazano. Nieraz okaże się, że „życie jest gdzie indziej”, że bywa ono bolesne i trudne, ale za to pełne prawdy o człowieczeństwie i o kapłaństwie. Cokolwiek się jednak zdarzy – nie wolno oglądać się wstecz, trzeba być wiernym podjętym zobowiązaniom.

Biskup podziękował też wspólnocie seminaryjnej za to, że swoją modlitwą, oddaniem i pracą doprowadziła alumnów do dnia przyjęcia kandydatury do święceń, gorliwie podtrzymywała w nich „ogień powołania i powiedzenia Bogu tak na zawsze”.

W czasie Mszy św. bp Milewski przewodniczył obrzędowi kandydatury do święceń diakonatu i prezbiteratu, z udziałem trzech alumnów kursu piątego. Pochodzą oni z parafii: Szyszki, Dzierżenin i Duczymin. W uroczystości uczestniczył rektor uczelni ks. prał. dr Marek Jarosz, opiekun kursu ks. prał. dr hab. Mirosław Kosek, profesorowie i wychowawcy seminaryjni oraz pozostali alumni.

Obecnie w płockim seminarium do kapłaństwa przygotowuje się 36 kleryków, w tym 12 na kursie pierwszym.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.