Drukuj Powrót do artykułu

Bp Milewski: ze swych czynów odpowiemy przed Bogiem

18.11.2018 , eg, Krasne Ⓒ ℗

O tym, że ze swych czynów każdy człowiek odpowie przed Bogiem, powiedział bp Mirosław Milewski w II Światowym Dniu Ubogich, w parafii św. Jana Chrzciciela w Krasnem w diecezji płockiej.

Bp Milewski przypomniał, że Światowy Dzień Ubogich ustanowiony został przez papieża Franciszka na koniec Roku Miłosierdzia. Ojciec święty ogłosił je, aby zwrócić uwagę na wszystkich, którzy są ubodzy, a przez to bardziej „u Boga”. Skierował też do wiernych orędzie, którego punktem wyjścia są słowa Psalmu 34,7: „Oto biedak zawołał, a Pan go wysłuchał”.

– Dokument ten jest bardzo ważny, ponieważ przypomina, że są wśród nas w Kościele ludzie, którzy się „gorzej mają”. Ich krzyk „rozdziera niebiosa i dochodzi do Boga”, ale przede wszystkim do nas, mających obok siebie tych braci i siostry, którzy cierpią różnego rodzaju biedy, materialne, zdrowotne czy duchowe. Oni sobie takiego życia nie wybrali i nigdy go nie chcieli, dlatego od nas wszystkich, w duchu solidarności, wymaga się „wrażliwości miłości” – hierarcha zacytował encyklikę „Evangelii Gaudium” papieża Franciszka.

Dodał, że ubodzy potrzebują współczucia, empatii i realnej odpowiedzi na swój krzyk. Dlatego Kościół na świecie i w Polsce, inicjując takie akcje jak „Tornister pełen uśmiechu”, „Szlachetna Paczka”, „Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom”, „Rodzina Rodzinie” – stara się pomagać wielu osobom w różny sposób.

– W dniu, w którym w Kościele czytamy proroctwo o nadejściu Syna Człowieczego, nie zapomnijcie o modlitwie, życzliwości, dobrym słowie, czy jakiejś formie pomocy wobec ubogich, których macie obok. I o tym, że ze swych czynów każdy człowiek odpowie kiedy przed Bogiem – podkreślił biskup pomocniczy diecezji płockiej.

Bp Milewski przypomniał też postać patronki dnia bł. Karoliny Kózkówny. Zaznaczył, że jej krótkie życie wpisuje się we wciąż trwające przypominanie wydarzeń z historii Polski, z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Ta dziewica i męczennic została zasieczona szablą przez rosyjskiego żołnierza, gdy broniła swojej kobiecej godności. Męczennica Kozkówna to także symbol dziejów Ojczyzny, tak często „rażonej nahajem czy szpicrutą, ale ostatecznie zwycięskiej”.

– Dla współczesnych młodych, ale także dla wszystkich, którym bliska jest wiara i Ojczyzna, życie tej błogosławionej kobiety może dawać nadzieję na to, że nic nigdy nie jest do końca stracone, i że przelana krew, wsiąknięta w polską ziemię, wyda owoce, na tym i na tamtym świecie – zaakcentował biskup.

Do odzyskania wolności przyczynił się także Kościół, a arcybiskup Aleksander Kakowski, którego rodzina pochodziła z miejscowości Kaki koło Przasnysza apelował, aby uczyć mieszkańców odradzającego się państwa, że nie ma w życiu takiej sytuacji, w której nie byłoby miejsca na Chrystusa i że jeśli na Chrystusie Polska nie będzie oparta, wysiłki ludzkie mogą okażą się daremne i próżne.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.