Bądź na bieżąco!

Otrzymuj najnowsze informacje wybrane specjalnie dla Ciebie.

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej. Szczegóły na stronie www.kai.plX
Drukuj Powrót do artykułu

Bp Munib Younan dla KAI: siła tkwi w jedności

30.10.2017 , Warszawa / Paweł Bieliński / bd Ⓒ ℗

Sample Fot. Paweł Bieliński

Gdyby Marcin Luter żył dzisiaj, za czasów papieża Franciszka, może udałoby się wspólnie znaleźć sposób na to, jak zreformować Kościół? – zastanawia się bp Munib Younan, były prezydent Światowej Federacji Luterańskiej. Brał on udział w Warszawie w centralnych obchodach jubileuszu pięćsetlecia reformacji. W rozmowie z KAI zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego w Jordanii i Ziemi Świętej mówi także o ekumenicznym charakterze obchodów jubileuszowych, a także apeluje o dawanie wspólnego świadectwa przez wszystkie Kościoły chrześcijańskie. Chwali również prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka za jasne stanowisko w sprawie przyjmowania uchodźców. Uważa bowiem, że branie ich w obronę jest dziś częścią proroczej misji Kościoła.

Paweł Bieliński (KAI): Jakie jest znaczenie jubileuszu pięćsetlecia reformacji? Czy może przyczynić się do pojednania między chrześcijanami?

Bp Munib Younan: Reformacja zaprowadziła nas z powrotem do apostolskiego nauczania o wierze. To jest nasze wspólne dziedzictwo. Dlatego reformacja nie jest tylko luterańska czy ewangelicka. Jest ekumeniczna.

W zeszłym roku w Lund podpisałem z Jego Świątobliwością papieżem Franciszkiem wspólną deklarację, w której dokonaliśmy historycznego pojednania między katolikami i luteranami. Napisaliśmy w nim, że to, co nas łączy jest znacznie większe od tego, co nas dzieli. Zobowiązaliśmy się przy tym do ukazywania świeżości Ewangelii. Dostrzegliśmy także, że inne Kościoły są wierne Ewangelii. Każdy Kościół jest wierny Ewangelii w sobie właściwy sposób. Jubileusz reformacji jest więc nie tylko luterańskim, ale ekumenicznym wydarzeniem dla nas wszystkich.

Reformacja przypomina nam też o znaczeniu wyzwolenia. To dlatego hasłem Światowej Federacji Luterańskiej na jubileuszowe obchody są słowa: „Wyzwoleni przez łaskę Bożą”. Mówimy, że zbawienie nie jest na sprzedaż, że istota ludzka nie jest na sprzedaż i że stworzenie nie jest na sprzedaż. Reformacja pomogła poszczególnym ludziom i ich Kościołom wyzwolić się i być dzisiaj prorokami w pracy na rzecz pojednania i sprawiedliwości w naszym świecie. Bo ani reformacja, ani zaangażowanie na rzecz sprawiedliwości nie mogą się dzisiaj zakończyć.

Razem z papieżem zobowiązaliśmy się do zmniejszania ubóstwa, do wspólnej pracy na rzecz sprawiedliwości, do niesienia pomocy potrzebującym. Podpisaliśmy porozumienie o współpracy między Caritas Internationalis i Departamentem Służby dla Świata Światowej Federacji Luterańskiej. Nie ma dziś innej drogi wyzwolenia niż współpraca między Kościołami i dawanie wspólnego świadectwa, „aby świat uwierzył” (J 17, 21).

 Współpraca ta obejmuje między innymi pomoc uchodźcom.

– Jako Kościoły martwimy się, widząc, że uchodźcy są odrzucani w wielu krajach, w tym w Polsce. Dlatego jesteśmy bardzo wdzięczni, że katolicki prymas Polski bardzo jasno opowiedział się za przyjmowaniem przybyszów. Myślę, że stawanie w obronie uchodźców jest dziś częścią proroczego przesłania Kościoła. Nie możemy opuścić naszych braci i sióstr, których życie jest naprawdę zagrożone, bo spadają na nich bomby, jak w Syrii czy Iraku, lub z powodów politycznych, albo którzy uciekają dlatego, że nie mogą żyć godnie. Nie możemy zostawić ich na ulicy. Nie możemy zatrzymać ich na granicy. Nie możemy budować murów. To są nasi braci i siostry, a nie hordy. Musimy się nimi zająć.

Czytaj także: Przewodniczący Światowej Federacji Luterańskiej z Pokojową Nagrodą im. Niwano

A jednocześnie powinniśmy sobie zadać dwa pytania. Pierwsze – na czym w tej sytuacji polega nasza chrześcijańska odpowiedzialność? Drugie – kto spowodował ten problem? Myślę, że państwa europejskie są również odpowiedzialne za napływ fali uchodźców, ponieważ nie działały na rzecz sprawiedliwości na Bliskim Wschodzie.

Odnoszę wrażenie, że niektóre inspiracje płynące z reformacji są dziś elementem życia Kościoła katolickiego…

– Tak. Marcin Luter był dobrym katolikiem. Kochał Kościół katolicki i wcale nie chciał go opuszczać. Gdyby żył dzisiaj, za czasów papieża Franciszka, może sprawy wyglądałyby inaczej? Może udałoby się wspólnie znaleźć sposób na to, jak zreformować Kościół?

Ale nie mówmy o tym, co stało się pięćset lat temu, wszyscy znamy tamten kontekst. Dzisiaj wiemy, że Kościół katolicki, luterański i inne Kościoły nie mogą dawać świadectwa osobno, ale powinny to robić wspólnie. Nasza siła tkwi w naszej jedności.

Rozmawiał Paweł Bieliński

Wersja do druku

Przeczytaj także

29 października 2017 15:04

Bez miłości wiara i życie są bezpłodne

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.