Drukuj Powrót do artykułu

Bp Nitkiewicz: posłuszeństwo Bogu stanowi gwarancję, że nasze życie nie runie

01.05.2018 , apis, Sandomierz Ⓒ ℗

Posłuszeństwo Bogu stanowi gwarancję, że nasze życie nie runie z powodu jakiejś nawałnicy, że przetrwamy próby, których z pewnością nie zbraknie – mówił bp Krzysztof Nitkiewicz do uczestników 21. Spotkania Młodych Diecezji Sandomierskiej, które odbyło się 1 maja w Sandomierzu.

Tłumy młodych przybyły do Sandomierza na podsumowanie trzydniowego spotkania, odbywającego się w dekanacie zawichojskim, które równocześnie wpisywało się w obchody związane z 200-leciem diecezji sandomierskiej. Uroczystej Mszy św. w ogrodach Wyższego Seminarium Duchownego przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz wraz z księżmi, którzy towarzyszyli młodym oraz przybyłymi duszpasterzami.

Biskup nawiązywał w kazaniu do życiowych planów św. Józefa oraz do poleceń, jakie otrzymał on we śnie od Boga. Zauważył również, że chociaż pomiędzy jednym i drugim nie zawsze była zgodność, to Józef okazywał posłuszeństwo Bogu i akceptował wskazaną przez Niego drogę nawet wtedy, gdy obowiązujące przepisy uprawniały go do podjęcia znacznie wygodniejszych decyzji.

– Każdy z nas pielęgnuje swoje sny i marzenia. Jednocześnie otrzymujemy różne propozycje oraz zadania: od Boga, od rodziców, nauczycieli, księży, od wielu osób. Nie zawsze potrafimy je właściwie ocenić i przyjąć. Czasami reagujemy emocjonalnie, bez zastanowienia, usiłując za wszelką cenę postawić na swoim. Innym razem mamy problemy z dokonaniem wyboru, zwlekamy z podjęciem decyzji, odkładamy ją na później. Bywa, że wybieramy rzeczy, które dają nadzieję szybkiego zysku, przyjemności czy popularności. Stąd propozycje Boga i Kościoła, szczególnie te na dłuższą metę i wymagające poświęcenia, przegrywają z innymi. Jednak tylko one są w stanie dać nam to, czego naprawdę potrzebujemy – wskazywał biskup.

Hierarcha przypomniał historię diecezji sandomierskiej, która została utworzona przez papieża Piusa VII w bardzo smutnym momencie dziejów Polski, kiedy nadzieje na odzyskanie przez Ojczyznę niepodległości legły w gruzach i trzeba się było zadowolić ograniczoną autonomią daną przez cara Rosji.

– Sytuacja Polaków i katolików była trudna. Potem miały miejsce jeszcze inne bolesne doświadczenia: przegrane powstania i wojny, komunistyczna dyktatura. Kościół pomagał ludziom przetrwać te trudności i nie stracić nadziei. Troszczył się o ich potrzeby. Był w stanie to uczynić, bo miał i ma Chrystusa zbawiciela – podkreślał biskup.

Ordynariusz wskazywał na to, że Kościół jest coraz piękniejszy, także dzięki goszczącej w niej młodości, która zawsze jest piękna.

– Kościół był i pozostanie do końca świata domem otwartym dla każdego. Zobaczcie jak piękne są wasze parafialne świątynie i polne kapliczki, zwyczaje i śpiewy. Popatrzcie na prowadzoną przy parafiach działalność duszpasterską, na ośrodki Caritas, na hospicja i szkoły. To wszystko stało się możliwe dzięki decyzjom natchnionym Ewangelią. Dzięki ludziom o wielkim sercu, kochającym Chrystusa i posłusznym woli Bożej. Zdarzały się również błędy i upadki lecz dobro, które zrodziło się i nadal powstaje z wiary jest nieporównywalnie większe – podkreślał biskup.

Hierarcha sandomierski zwrócił też uwagę na to, że Ojciec Święty Franciszek wyraził kiedyś takie pragnienie, aby św. Józef pomagał młodym mieć sny, a zrazem wspierał ich w spełnianiu marzeń, nawet jeśli będą łączyły się z ryzykiem i z trudnościami.

– Trzeba naturalnie badać zgodność snów i planów z Ewangelią, z przykazaniami i z nauką Kościoła. To pomoże odczytywać wolę Bożą i odrzucać pokusy złego. Nie rezygnujcie jednak ze snów. Jeśli powierzycie je Chrystusowi, marzenia nie¬ będą czasem straconym. Pozwolą wznieść się ponad przeciętnością i odkrywać nowe horyzonty. Sny św. Józefa również wydawały się w pierwszej chwili nierealne. Początkowo nie dowierzał temu, co słyszy, obawiał się, może nawet miał poczucie niesprawiedliwości. Kiedy jednak zrozumiał, że stoi za nimi sam Bóg i wprowadził w życie otrzymane polecenia, wynikło z tego dobro, a jego serce napełniło się radością i pokojem – mówił biskup.

Na zakończenia homilii ordynariusz apelował do młodych, aby w modlitwie prosili Ducha Świętego, by nauczył wsłuchiwać się w Słowo Boże, być razem z innymi, przeżywać jedność oraz dalej prowadził i dawał potrzebne siły.

Po homilii hierarcha udzielił błogosławieństwa 45 ceremoniarzom i 20 lektorom, którzy przez cały rok uczestniczyli w spotkaniach formacyjnych i podejmą posługę w swoich parafiach. Otrzymali oni także poświęcone krzyże.

Pod koniec Mszy św. bp Krzysztof Nitkiewicz przekazał ikonę Chrystusa Nauczyciela delegacji młodzieży ze Stalowej Woli, gdzie odbędzie się przyszłoroczne Spotkanie Młodych Diecezji Sandomierskiej. Młodzi podziękowali biskupowi i organizatorom za wspólnie spędzony czas i modlitwę.

Przez całe popołudnie młodzi bawili się wraz z zespołem „Tau” i grupą „Trio z Rio”. Mieli także okazję zwiedzić seminarium i poznać tajniki życia kleryckiego. Na seminaryjnym boisku odbyły się rozgrywki sportowe. Całość spotkania zakończyło nabożeństwo majowe.

Od minionej niedzieli młodzi goszczeni przez parafian dekanatu zawichojskiego uczestniczyli w trzech kościołach stacyjnych w Annopolu, Zawichoście i Dwikozach na modlitwie, w spotkaniach formacyjnych i na katechezach oraz we wspólnej zabawie. W Sandomierzu młodym gościny użyczyli alumni seminarium duchownego.

Pierwsze spotkanie młodych odbyło się w 1998 r. w Stalowej Woli. Przez kilka lat spotkania były organizowane na Świętym Krzyżu. Począwszy od 2010 r. diecezjalne spotkania młodych wprost nawiązują do Światowych Dni Młodzieży i odbywają się w kolejnych miastach diecezji sandomierskiej.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.