Drukuj Powrót do artykułu

Bp Nitkiewicz: potrzeba nam więcej pokory

08 września 2019 | 16:04 | apis | Janów Lubelski Ⓒ Ⓟ

Potrzeba nam więcej pokory, która przełoży się na szukanie inspiracji i pomocy u Boga – wskazywał bp Krzysztof Nitkiewicz podczas maryjnego odpustu i rolniczego dziękczynienia za tegoroczne plony, które odbyły 8 września w Sanktuarium w Janowie Lubelskim.

W Święto Narodzenia Najświętszej Marii Panny do sanktuarium Matki Bożej Łaskawej Różańcowej przybyli liczni wierni na doroczny odpust maryjny połączony z dożynkami dekanalnymi. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Biskup sandomierski na początku homilii wezwał do modlitwy w intencji mieszkańców Janowa Lubelskiego, którzy dokładnie 80 lat temu ponieśli śmierć podczas trzykrotnego bombardowania miasta przez niemieckie lotnictwo.

– O bestialstwie Niemców świadczy to, że zrzucili pierwsze ładunki w chwili, gdy podobnie jak teraz, trwała odpustowa suma. Bomby spadały obok kościoła wypełnionego wiernymi, tu, gdzie teraz jesteśmy. Wcześniej jednak niemieccy najeźdźcy odrzucili Boga, bo uważali się za nadludzi. Ci, którzy przez bluźnierstwa i inne akty okazują pogardę Bogu oraz religii, profanują święte symbole wiary i kościoły, naśmiewają się z ludzi wierzących, są zdolni do najgorszych rzeczy. Przed 80 laty, zginęło w Janowie Lubelskim ok. 350 osób. Powierzamy je Bożemu Miłosierdziu podobnie jak wszystkie ofiary II wojny światowej – mówił ordynariusz.

Hierarcha odniósł się także do przyniesionych przez rolników wieńców dożynkowych, symbolizujących zebrane plony. Podkreślił, że są one owocem Bożego błogosławieństwa i ciężkiej pracy na roli. Przestrzegł jednocześnie przed zbytnią pewnością siebie i egoizmem.

– Słyszę nieraz jak niektórzy mówią: „Idę na Mszę św., idę do spowiedzi, żeby naładować baterie”. Przyznam się, że takie wyznanie rodzi we mnie mieszane uczucia. Stąd już tylko krok, żeby zredukować Kościół do instytucji usługowej. Jako kapłani musimy uderzyć się w piersi, bo niektórym taka sytuacja odpowiada. Tylko czy na tym polega głoszenie Ewangelii – Dobrej Nowiny? Każda liturgia powinna przecież umacniać nasze więzy z Bogiem, budzić w nas poczucie wspólnoty z innymi, poczucie odpowiedzialności za siostrę i brata, którzy znajdują się w potrzebie, także duchowej, trwając np. w grzechu lub w ignorancji. Do tego oczywiście potrzebujemy Bożej pomocy, a więc jeśli już mówimy o „ładowaniu baterii” należy myśleć o wychodzeniu z Ewangelią na zewnątrz, o dawaniu świadectwa – wskazywał kaznodzieja.
Biskup zwrócił uwagę na to, że rozpowszechniona w świecie kultura indywidualizmu, stanowi poważną bolączkę również w Kościele.
– Patrzymy na ludzi i rzeczy pod kątem osobistych korzyści, tego, czy będę szczęśliwy. Jednocześnie jesteśmy sami dla siebie mentorami i sędziami we własnej sprawie, odrzucając opinię innych. To osłabia rodziny, Kościół i Państwo Polskie. W przypadku Kościoła nie korzystamy wystarczająco z nauczania Ojca św., z książek i prasy katolickiej. Wielu podchodzi z dystansem do programów i akcji duszpasterskich – mówił kaznodzieja.
Ordynariusz zauważył, że coraz poważniejszym problemem staje się posłuszeństwo. – Bóg chce, abyśmy wybudowali dla Niego dom w samym centrum naszego życia. Abyśmy stali się Jego przybytkiem za przykładem Marii. Naprawdę jest na czym go wznosić. Chrześcijańskie dziedzictwo naszej Ojczyzny, orędownictwo Świętych, Błogosławionych, świadectwo wiary – jakże często przez przelaną krew – wielu wybitnych Polek i Polaków, to bardzo solidne fundamenty. I chociaż są tacy, którzy próbują je skuć, rozsadzić – nie dadzą rady. Tylko, żebyśmy sami chcieli na tych fundamentach budować – podkreślał bp Krzysztof Nitkiewicz.

Historia parafii św. Jana Chrzciciela w Janowie Lubelskim sięga 1326 r. Obecny kościół murowany p.w. św. Jana Chrzciciela został zbudowany przez dominikanów w latach 1694-1724. Początek szczególnego kultu Matki Bożej sięga pierwszej połowy XVII w., kiedy to miały miejsce pierwsze objawienia Matki Bożej i uzyskane tu łaski i uzdrowienia. Wszelkie łaski uznane za nadprzyrodzone zawarte są w księdze cudów i łask zapisywanej przez dominikanów przez 141 lat. Wizerunek janowski wpisany został na listę cudownych obrazów w Polsce i znalazł swoje miejsce w literaturze i opracowaniach.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.