Drukuj Powrót do artykułu

Bp Pindel w Boże Ciało: nie można zrozumieć Eucharystii bez słowa Bożego

20 czerwca 2019 | 17:14 | rk | Bielsko-Biała Ⓒ Ⓟ

„Nie można zrozumieć, ani tym bardziej owocnie uczestniczyć w Eucharystii, gdyby nie było słowa Bożego” – podkreślił bp Roman Pindel podczas uroczystości Bożego Ciała w Bielsku-Białej. Biskup bielsko-żywiecki przewodniczył Mszy św. i procesji, jaka przeszła 20 czerwca ulicami stolicy Podbeskidzia, symbolicznie łącząc dwie części miasta – bielską i bialską.

Uroczystości Ciała i Krwi Pańskiej rozpoczęły się Mszą św. w bielskiej katedrze św. Mikołaja. Wraz z ordynariuszem, głównym celebransem, modlili się biskup pomocniczy Piotr Greger, liczni księża oraz klerycy seminarium duchownego w Krakowie.

W homilii biskup przypomniał, że podczas niedawnej pieszej pielgrzymki z Hałcnowa do Łagiewnik jej uczestnicy nieśli ze sobą trzy przedmioty związane z Eucharystią: 13-kilogramową monstrancję w kształcie postaci Pana Jezusa Miłosiernego z Hostią w środku, Ewangelię oraz krzyż.

Wyjaśniając znak słowa Bożego i przypominając, że podczas każdej Mszy św. zawsze czyta się Pismo Święte, duchowny wskazał na obecną w Kościele zasadę nauczania, że „znaki z dziejów zbawienia i znaki sakramentalne, znaki czasu i znaki, jakie daje Bóg na naszych drogach, mają być objaśniane przez słowo Boże”.

„Gdyby tego nie było, znak, który jest wieloznaczny, byłby niejasny. Znaki z dziejów zbawienia nie mogłyby do nas przemówić w taki sposób, w jaki Bóg zamierzył i jak objaśniali prorocy i święci. Znaki sakramentalne stałyby się magicznym rytem, a inne znaki byłyby sprowadzone do wątpliwego wróżenia” – zaznaczył.

„Każdy z tych znaków obecności Chrystusa, a więc Ciało Pańskie, słowo Boże oraz znak męki i śmierci Zbawiciela, niosły kolejne grupy pielgrzymów, by w ten sposób przeżywać trzy aspekty Eucharystii” – wyjaśnił i zwrócił też uwagę na czwarty znak, jakim była „wspólnota w drodze, wędrująca na podobieństwo pielgrzymującego Kościoła”. „Wspólnota ta jest nie do pomyślenia bez Jezusa i Eucharystii” – dodał biskup.

Zdaniem biskupa, „nie można zrozumieć, ani tym bardziej owocnie uczestniczyć w Eucharystii, gdyby nie było słowa Bożego”. Kaznodzieja zauważył zarazem, że w czasie Ostatniej Wieczerzy „Chrystus wpierw objaśniał przez wcześniejsze wydarzenia zbawcze, a zwłaszcza przez Paschę, ale też przez gest umycia nóg apostołom, sens tego, że wybrał chleb i wino, jako sposób uobecnienia swojej śmierci za nas i dla nas w czasie powtarzania Jego słów i gestów z Ostatniej Wieczerzy”.

„Cóż dałoby to, że połamałby chleb i podał wraz z kielichem wina, ale bez wyraźnego stwierdzenia: «To jest Ciało moje, to jest Krew moja». Kto wiązałby Ostatnią Wieczerzę z Męką i śmiercią na krzyżu, gdyby nie powiedział: «To jest Ciało moje za was wydane, to jest Kielich Krwi, wylanej dla waszego zbawienia». Kto by wpadł na to, by powtarzać słowa i gesty Jezusa z Ostatniej Wieczerzy, gdyby wówczas nie powiedział wyraźnie do apostołów: «To czyńcie na moją pamiątkę»” – stwierdził i powtórzył, że każda Eucharystia „jest sprawowana dlatego, że wypełniamy ostatnią wolę Jezusa z Wieczernika”.

Biskup wyjaśnił też inne znaki związane z Eucharystią – krzyż związany z ofiarą Jezusa Chrystusa i Chleb eucharystyczny – nad którym w czasie Eucharystii wypowiedziano słowa Jezusa z Ostatniej Wieczerzy: „To jest Ciało moje za was wydane”.

Na koniec bp Pindel zachęcił do uczestnictwa w procesji Bożego Ciała, „adorując Pana w skromnych postaciach Chleba eucharystycznego”, „rozważając słowo Boże, czytane przy kolejnych ołtarzach”. „Nie zapominając zarazem i o tym, że nie byłoby obecności eucharystycznej bez krzyża i ofiary złożonej przez Jezusa dla naszego zbawienia przez haniebną śmierć poza murami miasta, na wzgórzu, gdzie umierali przestępcy” – dodał.

Po liturgii wyruszyła tradycyjna procesja z Najświętszym Sakramentem, która przeszła ulicami w okolicach bielskiego Wzgórza Zamkowego. Wierni modlili się przy czterech ołtarzach. Uroczystość zakończyło błogosławieństwo eucharystyczne na placu przed bialskim kościołem pw. Opatrzności Bożej.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.